Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt
NIP: 729-261-12-79
REGON: 100268188
KRS: 0000265877
Konto: BANK PKO BP
22 1020 3408 0000 4902 0174 2246
Współpraca medialna:
Wyróżnienia, konkursy:
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt powstała w 2006 roku w Łodzi. Zajmuje się leczeniem oraz organizowaniem adopcji dla bezdomnych, porzuconych zwierząt.
Fundacja wspiera wszelkie działania w zakresie zwalczania bezdomności zwierząt, między innymi poprzez realizowanie programu kastracji i sterylizacji.
NASZ NUMER KRS: 0000265877
ADOPCJE
Poszukujesz psiaka dla siebie? Chciałbyś pomóc jednemu z naszych podopiecznych? Zajrzyj do działu adopcje.
| Czytaj więcej...
Animili wirtualnym opiekunem Uszatka
5 marca 2010 gra internetowa Animili.pl podjęła adopcję na odległość podopiecznego Fundacji Niechciane i Zapomniane –  SOS dla Zwierząt, psa Uszatka. Dzieci zdobywając określony poziom w grze stają się wirtualnymi właścicielami i wspierają zwierzaka, a twórcy gry przekazują ustaloną kwotę Fundacji na jego utrzymanie . Uszatek ma własnego bloga, na którym umieszczane są aktualne wiadomości o jego losach, zdjęcia oraz [...] | Czytaj dalej...Uszatek i Matylda… dwa psy i dwa pieskie życia…
Chociaż ich oczy mówią nam chyba wszystko, to tak naprawdę o ich wcześniejszym życiu wiemy niewiele… Chyba nikt z nas nie poradziłby sobie z tyloma przeciwnościami losu. Może kiedyś były czyjeś, może zostały porzucone… błąkały się miesiącami. Poszukiwanie jedzenia, schronienia, w którym dałoby się przetrwać największe mrozy i najgorsze upały, walka o przetrwanie, o każdy [...] | Czytaj dalej...Pies wyrwany ze szponów śmierci – podczas eutanazji… nasz Jerry
Ten pies już miał podany środek uspokajający, po którym miała nastąpić eutanazja. Śmierć była na wyciągnięcie ręki. Nienaturalna i przedwczesna… niepotrzebna śmierć.
Jerryâego przywieźli jego właściciele do jednej z łódzkich lecznic. Miał tam zostać uśpiony, gdyż w rodzinie pojawiło się dziecko i automatycznie zabrakło miejsca dla psa. Historia, którą tak często słyszymy i która tak bardzo [...] | Czytaj dalej...Te które czekają zbyt długo….
Codziennie borykamy się z bezdomnością…bezdomnością która uderza w te co głosu nie mają. W te, które nie potrafią powiedzieć jak bardzo boli brak “swojego” człowieka, człowieka, który będzie lekarstwem na samotność, któremu będą mogły oddać całe psie serce, tak niewiele a jednak tak dużo-wszytsko co mają. Merdanie ogona, radość kiedy wraca z pracy, uśmiechnięty pyszczek [...] | Czytaj dalej...1% podatku – serdecznie dziękujemy!
Szanowni Państwo,
kolejny raz przychodzi nam złożyć Państwu podziękowania za przekazanie 1% swojego podatku dochodowego na rzecz podopiecznych Fundacji oraz jej działalność. Wraz z naszymi podopiecznymi dziękujemy wszystkim serdecznie!
Za pieniądze uzbierane w roku 2008 oraz 2009 udało nam się m.in.:
rozbudować stworzony wcześniej Fundacyjny Dom Tymczasowy, tzn. dociągnąć do niego prąd oraz zaplanować i ogrodzić trzy duże [...] | Czytaj dalej...Lucky po wypadku – bez kosztownej operacji zostanie kaleką
Lucky to psiak, o życie którego walczyły dziesiątki osób. Błąkał się w Rawie Mazowieckiej – przeżył kilka mroźnych nocy, aż w końcu zdarzył się wypadek samochodowy… Psiak przestał po nim chodzić, nieporadnie ciągnął jedynie tylne łapy za sobą…
Starając się przeżyć, albo czekając na śmierć, schował się w betonowym tunelu. W tym czasie dziesiątki osób z [...] | Czytaj dalej...Psy pana Kazimierza
Kilkanaście lat temu Pan Kazimierz dostał od miejscowego proboszcza kilka psów. Ma dobre serce, więc przygarnął je pod swój dach. Wieść o tym rozniosła się szybko i ‘życzliwi’ ludzie podrzucali kolejne. Zwierzęta nie były sterylizowane i kastrowane, więc zaczęły się pojawiać szczenięta a o nowe domy dla nich było ciężko. Dlatego dziś w gospodarstwie przebywa [...] | Czytaj dalej...Wielka tragedia Wielkiego Psa.
Bo czym innym jest śmierć ukochanego właściciela?
Kiedy  Twój świat rozpada się na miliony malutkich kawałeczków, kiedy wszystko co do tej pory było normalnością odchodzi w niepamięć, kiedy nie ma już nic…ani Pana, którego w każdy poranek witało się merdaniem ogonka, ani domu, który dawał poczucie bezpieczeństwa…została w wielkim “NIC”.
Saba nie rozumie tego co teraz stało [...] | Czytaj dalej...Długa historia rozbrykanego konika, albo wielkie przygody małego Grosza.
Naprawdę nie sposób wiarygodnie opisać tego, co przydarzyło się temu konikowi. Został podarowany swojej właścicielce, kiedy miał zaledwie trzy i pół roku, był gąbką na otarcie morza łez po tragedii spłonięcia jej stajni i koni szykowanych na Mistrzostwa Świata Końskich Rajdów Długodystansowych. Tamtą historię już opłakaliśmy i do niej nie czas wracać.
Grosz wyrósł na [...] | Czytaj dalej...Zwierzaki z torebek – zimowe “niespodzianki”
Tytuł wydaje się lekki i można by rzec, że nawet zabawny… ale nie, to co chciałabym opisać nie jest ani lekkie ani zabawne.
Całość historii jest tak przykra, że może choć ten tytuł pomimo iż dotyczy tragizmu, niech będzie delikatny, choć to.
Bo czy tragizmem nie można nazwać zwierzęcia duszącego się w foliowej torebce, ba! zwierzęcego “dziecka” [...] | Czytaj dalej...