Historia
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt została zarejestrowana w Łodzi w dniu 13.10.2006 r. pod numerem 0000265877 Krajowego Rejestru Sądowego. Powstała w oparciu o inicjatywę wolontariuszy pomagających w Schronisku dla Zwierząt w Łodzi. Fundacja jest organizacją non-profit.
Dzięki wsparciu w 2008 roku udało nam się stworzyć Dom Tymczasowy Fundacji w którm przebywa część naszych podopiecznych. Pozostałe są podopieką naszych wolonratiuszy w tzw. domach tymczasowych. Te które wymagają leczenia są pod opieką współpracujących z Fundacją weterynarzy. Wszystkie są zaszczepione, odrobaczone oraz zaczipowane.
Większość zwierząt znajdujących się pod naszą opieką w przeszłości zostało skrzywdzone przez ludzi, dlatego każde z nich traktujemy indywidualnie oraz staramy się jak najlepiej przygotować je do adopcji.
Głównym polem działania Fundacji jest pomoc najbardziej potrzebującym zwierzętom - najczęściej psom, choć mamy pod opieką również koty a zdarza nam się pomagać gołębiom, kurom, królikom czy koniom. Nastawiamy swą działalność na rozsądne adopcje - każdy dom dla naszego podopiecznego jest przed adopcją sprawdzany, po adopcji utrzymujemy z nowymi właścicielami kontakt.
Fundacja realizuje również aktywnie program kastracji i sterylizacji psów i kotów. W samym 2009 roku wykonaliśmy ok. 250 tych zabiegów, a od początku działalności ponad 600.
Innym polem działania Fundacji jest edukacja - od początku działalności prowadzimy program STOP pseudohodowcom - rasowy = rodowodowy oraz prelekcje w szkołach
Misja
Na pytanie co skłoniło nas do podjęcia kroków formalnych w celu ratowania zdrowia i życia zwierząt odpowiadamy podobnie. Pewnego dnia każdy z nas niezależnie od siebie spotkał na swojej drodze do domu, szkoły, bądź pracy bezradnego, wystraszonego psa lub kota. Każdy z nas próbował szukać dla niego pomocy, wśród rodziny, przyjaciół, znajomych i w schronisku. Okrutna prawda o losie zwierząt nie pozwoliła zapomnieć o tych, których los zdawał się być przesądzony.
Kto choćby raz spojrzy w oczy błagające o ratunek i dojrzy w nich niemą prośbę może być pewien, że otworzyła się dla niego karta niekończącej się historii. Nasze prywatne środki okazują się być niewystarczające. Dlatego podjęliśmy starania o sformalizowanie naszych działań z nadzieją, że dzięki temu będziemy mogli podjąć je na większą skalę.
Jest to oczywiście bardzo smutne, jednak to ludzie zgotowali zwierzętom ból i dramat, dlatego również od ludzi zależy choćby umniejszenie tego co istnieje. Zdajemy sobie sprawę, że jest to praca na wielu polach. Nasze działania w chwili obecnej polegają na pomocy doraźnej tym zwierzętom, które tego najbardziej potrzebują, ale mamy w planie rozpocząć działalność edukacyjną wśród młodzieży, bo to od niej, jej postępowania i myślenia zależą losy naszych braci mniejszych. Naszym marzeniem jest aby przytuliska, schroniska i fundacje podobne naszej nie miały potrzeby istnieć. Oby tak się stało.
Zawiążmy krąg, splećmy ręce, połączmy serca, rozpocznijmy wspólną pracę. Ktokolwiek może wspomóc nasze działania w jakikolwiek sposób będzie przyjęty przez nas bardzo serdecznie. Każdy pomysł, inicjatywa jest bardzo cenna, każdy odruch serca na wagę życia, bo dla każdego naszego podopiecznego jego życie jest jedyne i najcenniejsze.