Gibutkowa napisał(a):Trafiłam przypadkiem na temat kotki z Łodzi i jestem wstrząśnięta okrucieństwem "ludzi" ( o ile tak można ich nazwać). Tutaj jest temat:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=102172 (...) tak strasznie mnie sytuacja tej kotki poruszyła że aż się poryczałam że można być tak bezdusznym człowiekiemi zostawić kota po 10 latach samego w mieszkaniu
Dziewczyny z Miau mają też pisać maila do Fundacji.
Kotka najprawdopodobniej zostanie w końcu przez "właściciela" uśpiona albo oddana do schronu.
Zmieścimy jakoś piątego kota, ale tylko jak naprawdę będzie nóż na gardle - i to taki nóż Rambo, a nie byle kozik na grzyby. Kotka jest nieszczepiona, niemłoda i będzie miała niedługo sterylkę - prosta droga do "Simby bis", jeśli trafi teraz do nas... Nie znamy też jej podejścia do innych kotów. Heh...




















