 |
|
|
przez nata » Cz sie 20, 2009 21:41
Tytus został znaleziony na Retkini. przygarnęła go osoba, która nigdy nie miała psa i którą przerosła opieka nad żywiołową rasą jaką jest beagle. od dziś Tytus vel Tyfus jest u nas, a ściślej u Kalinki i Artura, którym bardzo dziękuję
psiak jest młodziutki, określony na 2 lata, ale może mieć mniej. nie ma tatuażu ani czipa. jest drobnej budowy, dodatkowo bardzo szczuplutki, zadbany. charakter 100% biglowy  ciągnie, wącha, biega, skacze, wszędzie go pełno, wszystkich kocha i ze wszystkimi by się bawił. jest bardzo przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, choć ma odruchy dominanta. więcej na pewno napisze Kalina.
ponieważ mimo wielu ogłoszeń nie znalazł się właściciel, zaczynamy szukać domu Tytuskowi.
bigielek powinien trafić w bardzo odpowiedzialne ręce osoby, która zna tę rasę i wie, że są to psy z charakterem. wymagają dużo pracy nad ułożeniem, konsekwencji w prowadzeniu, dużo spacerów i jeszcze więcej miłości
zainteresowanych zapraszam do kontaktu: natalia@niechcianeizapomniane.org 602 457 408 gg 435234

Ostatnio edytowano Wt wrz 01, 2009 21:44 przez nata, łącznie edytowano 1 raz
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez sukkubi » Pt sie 21, 2009 07:19
Przetrwaliśmy pierwszą noc. Tytus podniecony i zarazem zestresowany nowym miejscem oraz odrzucaniem jego awansów przez Eosa (niestety próbuje nadal ku bulwersacji jamnika) nie mógł zasnąć, łaził, stękał, piszczał i dostał rozstroju żołądka ale jakoś sobie poradziliśmy
Psiak żywiołowy do granic, muszę wymyślić jakieś ujście dla jego energii (inne niż bieganie na końcu smyczy bo zasuwa jak torpeda i jest dla mnie za silny...).
Podaje łapę i rozumie "siadaj" - głównie przy jedzonku.
Uczę go komendy "chodź" - chłopak szybko łapie, zaczyna ładnie reagować na swoje imię, uczymy sie też "zostaw" bo lubi ciućkać i szarpać smycz na spacerku - wymieniamy na patyczki, cieszą się popularnoscią  Ciągnie ale powoli daję mu do zrozumienia, że nie zajdzie tak daleko, oczywiście póki co ma to pod ogonem.
Kocha rzeczywiście wszystkich!
Je dużo ale nie łapczywie - tak spożywa teraz Eos  W sobotę mamy umówioną u wuja Artura sesję zdjęciową a na poniedziałek planujemy final cut.
Czy istnieje jakiś lek, który działa antagonistycznie w stosunku do viagry???
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez nata » Pt sie 21, 2009 11:37
Kalinko znalazłam tylko coś takiego http://www.czterylapki.pl/pies/czystosc ... p183358964
myślałam ewentualnie o czymś uspokajającym. może jak będziesz miała chwilkę to wejdź do kości i zapytaj czy mają coś np ziołowego i żeby dołożyli do rachunku poniedziałkowego.
natomiast co do jego zachowania to typowy bigielek  może masz jakiegoś gryzaka, np ucho wędzone albo kość ze ścięgien? to by go zajęło na kilka godzin. te psy poskromi się tylko wysiłkiem fizycznym i jedzeniem... 
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez sukkubi » Pt sie 21, 2009 11:49
idę dziś do kości umówić zabieg na pn, mam nadzieje, że nie będzie problemu i dam radę zwolnić się z roboty na 2-3 godzinki by go tam o odpowiedniej porze zaprowadzić (jak nie będe szukać kogoś, kto go tam zaprowadzi za mnie). A o uspokajacze się zapytam na pewno bo chłopak widac, ze się po prostu męczy (stres, hormony i natura beagla to nie mało). Gryzaków tego typu nie mam, znaczy mam takie mikroskopijne dla jamnika, ale dziś się postaram czegoś poszukać. Sama wpadłam na to, ze porzadna kość zajęłaby mu sporo czasu tylko u mnie na osiedlu brak....
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez nata » Pt sie 21, 2009 12:01
Kalinko kiedyś były dwa zoologiczne na rogu Rojnej i Rydzowej i w Teofilu, ale to chyba średnio Ci po drodze  jak będzie bardzo źle, to w weekend Ci coś podrzucę.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez sukkubi » Pt sie 21, 2009 12:08
zobaczę dzisiaj czy tam są kości i kupię mu udową mamuta do wyciamkania 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez monika_gr » Pt sie 21, 2009 12:32
spray jak najbardziej ok, jesli zacznie się brać za meble. Przetestowałam polecam.
Są też feromony dla psów, działają uspokajająco, ale też nie na każdego psa.
-

monika_gr

-
- Posty: 37
- Dołączył(a): Pt sty 30, 2009 09:27
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Pt sie 21, 2009 12:53
Przy nadpobudliwym Fisku (pies łaził niemal pościanach i zjadł z 1/3 majątku ruchomego tak go nosiło) pytałam weta jak go mogę uspokoić to usłyszałam, że:
- przy zastosowaniu feromonów będzie po prostu szczęśliwszy uskuteczniając demolkę
- zmęczyć mogę go przywiązując do roweru i robiąc pare kilometrów ale to wystarczy na godzinną drzemkę
- wypróbowane zaś przeze mnie wszelkie spraye przeciwko obgryzaniu mebli przy Fisku dały za wygraną - raz nawet rozpierniczył pojemnik z takim jednym...
Jedyne co pomogło, poza kastracją, to odseparowanie go od jamnika pod naszą nieobecność - zamknięty w pokoiku na te 8 godzin nic nie niszczył i nauczył się wyciszać. Tyfus dzisiaj tez został zamknięty sam w pokoju, zobaczymy (ponoć u pani, która go znalazła niszczył....)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » N sie 23, 2009 08:56
Jak dotąd Tyfusika sobie chwalę - nic nie zniszczył, coraz ładniej chodzi na smyczy, ciągnie tylko do ptaków (polowanie), innych psów (chłopak ma pecha, 98% psiej populacji na niego naskakuje...) i ...chleba. Skandalicznie zachowuje się za to Eos - jest zaborczy, zazdrosny i non stop się na niego wydziera, wstyd mi za niego ale powoli do Tyfusa dociera, kto tu rządzi
Kastracja wstępnie zaplanowana na wtorek - leczymy rozwolnienie. Weterynarz daje mu max półtora roku. Gryzaki kupiłam ale bez rewelacji bo kości nie było, dajcie znać ile kupić sztuk to jak będę w Kakadu kupię cały wór na fundacje dla innych psów
Wzdęcia z wczoraj (wybraliśmy się na zamknięte boisko szkolne by Tyfus mógł poszaleć - zaczyna już reagować na "chodź"  )
Tak ładnie biegam z patyczkiem
Zaraz, kto tam jest? Będzie się ze mną bawić...?
Poznałem Fiskusa - zajebisty koleś!!!
Bez owijania w bawełnę powiedział mi, że jest ważniejszy...spoko
No przyszedłem, dawaj cuksa!
A tak prezentuję się w całej okazałości!
więcej jak znajdę czas na blogu załączę
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez katya » N sie 23, 2009 09:34
No kogo ja tu widzę, Fiiiiiisiuuuu  jaki dumny.
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez nata » N sie 23, 2009 20:50
no bosko  ile było spokoju z Tyfusem po tym spacerze? ze 2 godziny wyszły?  dzięki za zdjęcia, jutro zrobię allegro. w necie jest kilka ogłoszeń zrobionych przez Lukredo z forum biglowego, ale też dołożę w wolnej chwili. był też jeden telefon spoza Łodzi, na razie nic konkretnego, ale zobaczymy.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Tusia » Pn sie 24, 2009 08:02
Ha ha ha... Kalinko! Masz beagla  Uważaj! One bywają bardzo rozbrykane, nieposłuszne i rozrabiające ! I dlatego często dt nie chcą się ich pozbywać
Swoją drogą Ty to musisz zawsze trafić na tymczasowiczów z ADHD....
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez sukkubi » Pn sie 24, 2009 08:11
Tusia napisał(a):Swoją drogą Ty to musisz zawsze trafić na tymczasowiczów z ADHD....
Też ostatnio o tym myslałam ale wierzcie mi, beagle nie beagle Tyfuś jest o niebo spokojniejszy od Fisia i łatwiejszy do ułożenia co nie odejmuje mu jednak tego ADHD 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
Powrót do W nowym domu
|
|
|