"Sonia została wyrzucona,a może nawet wywieziona ze swojego domu przez okrutnych właścicieli na wieś.Błąkała się wszędzie,aż znalazła ludzi w pobliskim zakładzie i jak mały żebrak prosiła o jedzenie.Ktoś czasami rzucił jej kawałek chleba i to było wszystko.Okazało się,że będzie matką.Oszczeniła się i na świat przyszły 3 szczeniaczki.Kilku litościwych pracowników zrobiło jej małą budkę,w której zamieszkała ze swoimi dziećmi.Budka stała na terenie zakładu,nie było jednak nikogo,kto chciałby zabrać pieski do prawdziwego domu.Ktoś opowiedział mi tę historię,więc wykonałam kilka telefonów do urzędników,którzy z racji sprawowanych funkcji powinni zaopiekować się nieszczęśliwą psią rodzinką.Bez efektu.Jedynym skutkiem mojej interwencji było wyrzucenie budy z pieskami z terenu firmy.Zbliżały sie święta,było coraz zimniej.Pojechałam któregoś dnia zobaczyć co się tam dzieje.Znalazłam daleko w polu,w błocie do kostek,bliski otwartej wody biedną psią budkę,a w niej cztery nieszczęśliwe stworzenia,które cały otaczający je świat odrzucił.Zostawiłam jedzenie,ale już wtedy wiedziałam,że nie miałabym prawa nazywać siebie człowiekiem,gdybym je tak zostawiła.Następnego dnia wyposażona w kartoniki ponownie pojechałam i zabrałam trzy maleńkie szczeniaczki i ich mamę do domu.Sonia była szczęśliwa,gdy wraz z maluchami wylądowała na moim podwórku. Dzisiaj dwie sunie i jeden piesek maja ok. 8 tygodni.Są kochane , przezabawne,zdrowe,odrobaczone i jedzą już stały pokarm dla juniorów.Zarówno Sonia jak i jej dzieci doskonale dogadują się z moimi kotami.Przebywają jednak wśród dorosłych i nie znają dzieci.Sonia zostanie chyba u nas.Nie potrafię może po raz któryś z rzędu w jej krótkim życiu sprawić jej zawodu - odrzucić ją.To byłoby okrutne. Dla piesków szukam ciepłych,serdecznych domów /nie łańcuchów/,gdzie zostałyby przyjęte jak mniejsi członkowie rodziny,gdzie znajdą nie tylko jedzenie ,ale przede wszystkim ludzi,którzy je pokochają całym sercem i nigdy nie zgotują im takiego losu,jaki spotkał ich matkę.Pieski są małe -Sonia ma ok.30 cm wzrostu.Wierzę głęboko,że Ktoś o wielkim sercu znajdzie miejsce dla pieska,bo piesek na pewno odda Wam swoje maleńkie serduszko.One chcą kochać i chcą być kochane".
Kontakt do mnie- tel.0605-966-026
[img][img]http://images23.fotosik.pl/148/24ba48e46c44831f.jpg[/img][/img]
[img][img]http://images26.fotosik.pl/149/604c46c59b5bb59f.jpg[/img][/img]
[img][img]http://images32.fotosik.pl/123/853e6aecc122e9c5.jpg[/img][/img]
[img][img]http://images25.fotosik.pl/148/70f5791f3cce2f6c.jpg[/img][/img]
[img][img]http://images33.fotosik.pl/124/9bae9d3c16bb4797.jpg[/img][/img]
[img][img]http://images29.fotosik.pl/148/87961b58000dc590.jpg[/img][/img]



















