dzisiaj w nocy odszedł od nas... po kilku miesiącach życia wypełnionego cierpieniem - porzuceniem tuż po narodzinach, skrajnym zaniedbaniem, po ciężkiej chorobie skóry i kolejnym porzuceniu. ciągle bezdomny, niechciany, w trakcie długotrwałego procesu leczenia. jeden z trójki braci... Amigo

wybacz piesku nam, ludziom, którzy zgotowali Ci ten los.
