 |
|
|
przez moriaaa » Cz lut 22, 2007 15:11
Pisałam o tych kilkunastu które znałam i nie wiem co się z nimi dzieje...nie o wszytskich adopcjach. Co robią wolontariuszki nie wiem, może warto z nimi pogadać, ale jeśli te kilak osówb miałoby skontrolować właśnie to "kilka tysięcy" o których piszesz, raczej marne szanse...i ja nie piszę tutaj, że schronisko nie chce przeprowadzać kontroli poadopcyjnej (choć też uważam że do tego raczej się nie paliło..nie wiem jak za nowej dyrekcji będzie)..tylko o braku możliwości sprawdzenia właśnie tych kilku adopcji dziennie, bo nic innego byście nie robili tylko jeździli po domkach.
Chodzi mi głównie o to, że uważam że jeżeli podejmujemy się jakieś adopcji, to staramy się ją przeprowadzić do końca (nie mamy pod skrzydełkami 500 psów , stąd mamy na to możliwości) więc jeżeli piszesz tego typu post, to tak jakby schronisko miało lepsze warunki co do kontroli późniejszych losów psiaka...a tak jak sama napisałaś tak nie jest. Każdy psiak którego JA wydałam do adopcji, jest szczęśliwy w swoim nowym domku. W każdym mieście są zaufane osoby, które poprostu od czasu do czasu odwiedzają "nasze" psiaki. Więc nie wydaje mi się to problemem, jeżeli psiurek znalazł by cudowny dom w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy Warszawie, aby mógł tam zamieszkać.
Oczywiście nie palę się do rozwożenia psiaków po całej Polsce i zdecydowanie wolałabym żeby wszystkie mogły zostać w Łodzi, ale tak się poprostu nie da...
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez julka » Cz lut 22, 2007 15:31
No to chyba mnie nie zrozumiałaś, bo nie pisałam, że chodzi mi o adopcję przez schronisko, czyli że przychodzi mi facet, stwierdza "o jaki śliczny piesek" i bierze go do domu, tylko żeby ci ludzie tam po niego przyjechali, a nie "zamawiali psa na wynos", bo z takimi adopcjami niestety mam najgorsze doświadczenia ("ojej, myśleliśmy, że będzie mniejszy", "na zdjęciu wyglądała na foksteriera" itp. itd.).
Poza tym zdecydowanie wolę, by Nelek pozostał w Łodzi/okolicy Łodzi. Bardzo mi zależy na jego dobrze, gdybym tylko miała taką możliwość wzięłabym go do domu, ale niestety. Chciałabym mieć możliwość sprawdzenia jego nowego domu.
Myślę, że w przypadku Nelka możemy sobie na takie ograniczenia pozwolić, gdyż póki co tam gdzie jest ma się dobrze i nie jest to adopcja z serii "do wyciągnięcia na gwałt".
-
julka

-
- Posty: 135
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 21:41
- Lokalizacja: Łódź
-
przez Niewiasta_21 » Cz lut 22, 2007 17:41
Julia,ja tylko dodam,ze ty chyba powinnas wiedziec najlepiej jak wyglada nasza praca wolontariuszy,co nam wolno a co nie i jak jestesmy traktowani,wiec niewiem skad te słowa,ze my tylko przechadzamy sie po schronie. To jest watek Nelka wiec nie bede tego juz komentowac.
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez julka » Cz lut 22, 2007 18:25
żeby wolontariusze robili coś więcej niż tylko "przechadzali się po schronisku, kontrolując je" (wg. niej)
to był cytat z p. Skowrońskiej, chyba tego nie zauważyłaś - właśnie stąd te słowa
-
julka

-
- Posty: 135
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 21:41
- Lokalizacja: Łódź
-
przez aldona_b » Cz lut 22, 2007 19:22
Poczułam się wywołana do tablicy.Zawsze można poprosić kogoś o sprawdzenie miejsca pobytu psa np. na dogomanii są dziewczyny z całej Polski. A propos sedna dyskusji to Riffuś własnie wyleguje się na moim łóżku a dzisiaj pierwszy raz szczekał ( swoim bardzo mocno zdartym głosikiem) z radości jak wróciłam po południu do domu. Ja z mojej strony jeszcze bardzo dziękuje Kai za pomoc sama raczej nie dałabym rady odebrać Riffka. Oczywiście rozumiem Julkę, ludzie są różni, ale nie można generalizować. Fundacja zaś działa doskonale.
p. s. Przepraszam że tak niewiele piszę na forum ale niestety mam internet na modem.
-
aldona_b

-
- Posty: 14
- Dołączył(a): So sty 20, 2007 22:34
przez Niewiasta_21 » So lut 24, 2007 21:10
Niema juz o czym dyskutowac,ponieważ dzisiaj dowiedziałam sie ze pani dyrektor zadecydowała ze Nelek nie jest do adopcji,ma zostac w schronisku na zawsze.
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez elfik » So lut 24, 2007 22:24
heh.. moze i dobrze a moze i zle...
przeciez juz tyle psow tam zostalo na zawsze a ile jeszcze moze tam trafic.. rozumiem psy chore ale nelek jest zdrowy tylko brak mu jednej lapki i nie przeszkadza to mu wogle!!!
-

elfik

-
- Posty: 171
- Dołączył(a): Wt sty 02, 2007 23:42
- Lokalizacja: Łódź
przez Niewiasta_21 » N lut 25, 2007 10:15
Jak dla mnie kolejna nie trafna decyzja i zuepłnie bez sensu.
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez Hania » N lut 25, 2007 16:04
Moim zdaniem decyzja jest niestety nietrafiona, bo jezeli znajdzie sie ktos o wielkim sercu a tacy ludzie sie zdarzaja, chocby przypadek Tajgi i czarusia bez oczka, to taki psi obywatel wygrywa.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez jola » N lut 25, 2007 17:08
Myślę,że niepotrzebnie się emocjonujemy,dyrektor schroniska jest tylko jego dyrektorem,nie właścicielem placówki, a co za tym idzie psy nie są jego własnością,jeśli ktoś będzie chciał Nelka adoptować to na jakiej podstawie prawnej pani dyrektor może mu zabronić? Rozumiem,że może nie chcieć oddać psa osobie,która przyszła z ulicy i miała taki chwilowy kaprys,ale jeśli to będzie ktoś odpowiedzialny to co?Powie nie i juz? Nelek jest zdrowym,wesołym,rezolutnym psiakiem,doskonale daje sobie radę bez nogi,jest kaleki tylko w dosłownym znaczeniu.Nie, nikt nie ma prawa zatrzymywać zdrowego psa w schronie,nawet pani dyrektor. Oby tylko znalazł się dobry kandydat na właściciela!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Hania » N lut 25, 2007 22:17
Mam nadzieje, ze taki kandydat sie znajdzie. I bedzie to dom z prawdziwego zdarzenia. Sa przeciez ludzie, ktorym nie mozna odmowic wysokiego poziomu etycznego. Pani z ogloszenia wziela gluchego Kamyka do domu, ktory mieszkal w schronisku 5 lat i wydawaloby sie, ze bedzie ostatnim do adopcji , udalo sie. Kobieta zaprosila mnie do domu, mozna powiedziec na kontrole poadopcyjna. Poszlam, wypilysmy kawe, pani pozartowala, Wiem, ze jest to osoba o wielkim sercu.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez Aniak » Pn lut 26, 2007 18:17
A niby gdzie Nelek ma tam przebywać?
Teraz ma opieke i jest pod czujnym okiem , a co będzie później? Może trafi do ogólnego boksu, gdzie będzie atakowany jako odmieniec przez inne psy?
Nie podoba mi się to i moim zdaniem należy psikowi szukać odpowiedzialnego domku. Dać mu szansę na prawdziwą miłość.
-

Aniak

-
- Posty: 109
- Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 12:11
- Lokalizacja: Brzeziny
Powrót do Psy do adopcji
|
|
|