FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Tęczowy Most -> ARLEKIN nie doczekał domu... Jest za tęczowym mostem....


Psiaki, które za szybko odeszły...przekroczyły Tęczowy Most...

Moderatorzy: katya, nata


ARLEKIN nie doczekał domu... Jest za tęczowym mostem....

Postprzez Tusia » Śr mar 25, 2009 21:30

Miał dom, to pewne. Ale któregoś dnia stał się bezdomny. Ot tak, z dnia na dzień. W zimowy wieczór zameldował się na balkonie jednej pani. I tam zaczął sypiać w kartonie. Ale domowe koty powinny spać w łóżku swoich Państwa a nie na balkonach, szczególnie gdy chwyci mróz. Skończyło się na zapaleniu nerek. Całe szczęście że ktoś się nim zainteresował... Kotek trafił do lecznicy. Tam przy okazji leczenia został wykastrowany.
Teraz jest w domu tymczasowym u Olgu. Jest bezpieczny, najedzony, nie cierpi z pragnienia. Ale długie godziny spędza sam. Bardzo potrzebuje człowieka i własnego domu. Jest kochanym kotem, lubi pieszczoty, kuwetkowy. Nawet obcym pozwala brać się na ręce. Bardzo pragnie mieć swojego człowieka, który już nigdy go nie zostawi.

Kontakt w sprawie adopcji:
Marta
Tel: 504-254-419
gg: 9274468
tusia26@onet.eu

Tutaj Arlekina na jednym z pierwszych wiosennych spacerów :D :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano Śr maja 06, 2009 17:32 przez Tusia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Olgu » Cz mar 26, 2009 07:48

Cudo nie kot ... i największy i najpiękniejszy różowy nos jaki widziałam :lol:
Arlekin - mimo że spędza baaaardzo dużo czasu jedynie w towarzystwie innych sierotek które są u mnie na tymczasie albo na leczeniu jest bardzo kontaktowy i jak tylko się pojawiam domaga się pieszczot ale nie narzuca się ...
mam nadzieję że znajdzie dobry i bezpieczny dom - z wychodzeniem na zewnątrz było tak sobie ale to moze dlatego że w ogrodzie są i psy i inne koty a Arlekin nie umie się bronić i zaganiały go w "kozi(koci)róg"...dlatego teraz siedzi jedynie w domku i czeka cierpliwie na lepsze czasy :P
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Wt kwi 28, 2009 21:23

Arlekin po szczepionce się rozchorował :cry: W sobotę i poniedziałek dostał lek przeciwzapalny. Nie wiemy czy to reakcja poszczepienna (wtorek, tydzień temu) czy inne choróbsko się przypętało. Po poniedziałkowej poprawie dziś znów poczół się gorzej, został w lecznicy (dostał kroplówkę i antybiotyk). Możliwe że to żółtaczka :?
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Śr kwi 29, 2009 18:03

Arlekin jest w bardzo złym stanie. Ma żółtaczkę i zapalenie otrzewnej spowodowane najprawdopodobniej
FIP-em :cry: Dziś pojechał do Pabianic na konsultacje :( :( :(
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Olgu » Wt maja 05, 2009 12:02

Arlekin nie żyje :cry: T_T
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Olgu » Wt maja 05, 2009 14:02

Dziś zabieram Arlekina z lecznicy i pojedzie na działkę, do ogrodu, tam gdzie spędził swój dobry czas ... :'(
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Śr maja 06, 2009 17:30

Arlekin czuł się już coraz lepiej, rokowania były pomyślne. Wczoraj rano już sam jadł... Chłopak uciął sobie drzemkę około południa i już się nie obudził... :( :( :( Zupełnie nie byłyśmy na to przygotowane, był w całkiem dobrej kondycji przez cały czas. Nawet kiedy podejrzewano u niego FIP-a Olga nie pozwoliła go uśpić bo on przecież taki pełny życia, nie był umierający...
Niestety zasnął snem wiecznym...
Arlekinku będziemy Cię pamiętać jako bardzo kochanego kota. Dziękujemy że z nami byłeś te kilka miesięcy...
Przykro nam że nie mogłeś z nami zostać.
<*> <*> <*>
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » So maja 09, 2009 11:08

Jedyne co jest posieszające to to że Arlekin nie miał FIP-a tylko chorą wątrobę, zapalenie otrzewnej i żółtaczkę. FIP-a na szczęście nie miał...
Biorąc pod uwagę że mieszkał razem z Druciakiem i Olusiemy to bardzo pocieszające.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż


Powrót do Tęczowy Most

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości