 |
|
|
przez maroko06 » Pt cze 01, 2007 11:56
witam mam pytanie co zrobic z psem ktory jest bardzo agresywny....jamnik robi wszystko ale tylko to co chce nic mu nie mozna nakazac...i najlepsze ciagle wlazi pod auta i tam siedzi nie mozna go tego oduczyc, a jak ktoregos zaru nie zaowazymy to co wtedy?
ARON....REZYGNACJA Z ZYCIA
-
maroko06

-
- Posty: 7
- Dołączył(a): So maja 12, 2007 15:30
przez katya » Pt cze 01, 2007 20:50
To na smyczy jamnika wyprowadzać...
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez chojrak » So cze 02, 2007 05:05
maroko06 napisał(a):witam mam pytanie co zrobic z psem ktory jest bardzo agresywny....jamnik robi wszystko ale tylko to co chce nic mu nie mozna nakazac...
napisz na początek, jak reagujesz na tą agresję (co robisz, by uspokoić psa, by pokazać mu, że źle robi ). Poważnie ciężko mi sobie wyobrazić "jamnika" terrorystę, który wszystko wymusza na lewo i prawo. Dlatego napisz jak wygląda w Twoim wykonaniu skarcenie psa  , pewnie tu tkwi problem. i najlepsze ciagle wlazi pod auta i tam siedzi nie mozna go tego oduczyc, a jak ktoregos zaru nie zaowazymy to co wtedy?
Głupotą jest spuszczanie go ze smyczy, w takich miejscach. Kiedy włazi pod auta?? jak go wołasz żeby przyszedł do ciebie ? czy ot tak sobie zapiernicza pod pierwsze lepsze, jak tylko ma taką możliwość ??
-

chojrak

-
- Posty: 7
- Dołączył(a): Pt kwi 06, 2007 08:17
- Lokalizacja: Łódź
przez netti » So cze 02, 2007 06:36
może chodzi o samochody stojące na podwórzu,ze się pod nie chowa..wtedy faktycznie nietrudno o nieszczęście.
czy ot tak sobie zapiernicza pod pierwsze lepsze, jak tylko ma taką możliwość ??
-tak akurat robi Sonia,straszne
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez maroko06 » So cze 02, 2007 09:46
Pod wszystkie jakie sie pojawia ... my pilnujemy ale jak przyjedzie ktos obcy i nie zaowazy to co wtedy... nie mozna go upilnowac
siłą nie można go wyciągnąć bo on zawsze postawi na swoim.
ARON....REZYGNACJA Z ZYCIA
-
maroko06

-
- Posty: 7
- Dołączył(a): So maja 12, 2007 15:30
przez maroko06 » So cze 02, 2007 09:57
My mamy wlasne podworko i on chodzi luzem wszystko jest ogrodzzone wiec nie wyjdzie na zadna ulice ale chodzi mi o to ze jak ktos przyjezdza autem to on juz pod nim siedzi 
ARON....REZYGNACJA Z ZYCIA
-
maroko06

-
- Posty: 7
- Dołączył(a): So maja 12, 2007 15:30
przez maroko06 » So cze 02, 2007 10:06
nie mozna go zamknac jak sie gdzies jedzie bo on gryzie  wiem ze to moze smieszne bo taki maly  ale tak jest jak jest po jego mysli to jest ok ale jak kaze mu sie zostac w pokoju gdy on usilnie chce wyjsc to agresja........... kotow nie nawidzi i ciagle je atakuje ale kocica taki daje mu wycisk ze pies ucieka po czym za chwile wraca do niej i znow to samo  PO prostu gdyby ktos mogl powiedziec co zrobic zeby on zaczal sluchac nawet jak mu sie nie podoba to co ma zrobic?
ARON....REZYGNACJA Z ZYCIA
-
maroko06

-
- Posty: 7
- Dołączył(a): So maja 12, 2007 15:30
przez netti » So cze 02, 2007 10:15
to wcale nie jest śmieszne,w żadnym przypadku- obojętne czy pies jest duży czy maleńki.
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez mulinka » So cze 02, 2007 20:42
zarejestruj się na forum www.dogomania.pl i załóż wątek w dziale wychowanie w dziale agresja, napisz od razu wszystko co tutaj napisałeś,
tak żeby sytuacja była jak najlepiej opisana, może tam ktoś Ci doradzi
dlaczego masz taki smutny podpis ?
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez chojrak » N cze 03, 2007 10:44
kotow nie nawidzi
psia natura
odnośnie agresji  nie oszukujmy się "wystarczy chcieć to jamnik"
p.s na dogo z pewnością znajdziesz wiele cennych wskazówek
-

chojrak

-
- Posty: 7
- Dołączył(a): Pt kwi 06, 2007 08:17
- Lokalizacja: Łódź
przez netti » N cze 03, 2007 15:03
maroko psa trzeba poobserwowac,najczęsciej przyczyna tkwi we włascicielu,tak było w moim przypadku,musiałam się nauczyc jak postępowac z psem i problemy zniknęły.Przez net pomóc się nie da,trzeba się spotkac .
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez mulinka » N cze 03, 2007 16:29
chojrak napisał(a):kotow nie nawidzi
psia natura
z tą psią naturą to się nie zgodzę
popatrz np. na moją sunię - oto Mia i wyciągnięta obok Kicia :

-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez mulinka » N cze 03, 2007 17:33
akurat Kicia rzeczywiście miała miesiąc jak do nas trafiła, a po miesiącu Mia dostała mleko i karmiła kotkę przez 4 miesiące
ale już np.Mruczomira przygarnęliśmy jako 10-miesięcznego kocurka z koloni bezdomnych kotów i uwielbia nasze psy, wskakuje do nich na kanapę i leży przytulony  to też zależy od charakteru psów,
nasze 3 sunei są łagodne i wesołe, może dlatego lubią nasze koty
(i z wzajemnością
często ludzie "dla zabawy" bezmyślnie szczują psa na kota
ale nie sądzę żeby tak było w przypadku tego jamnika
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Wychowanie
|
|
|