"Witam! U mnie na osiedlu (przeprowadziłam się kilka miesięcy temu) jest pies i nie wiem tak naprawdę czy ma dom czy nie. Z opowieści sąsiadów dowiedziałam się, że zmarł mu właściciel i był zabrany do schroniska, ale uciekał z niego 3 razy (?) Dzieci z ul. Krzywej (tam jest pies) powiedziały mi, że ma panią, która nie daje mu jeść i nie zawsze wpuszcza go na korytarz spać (?) więc nie wiem jaka jest prawda. To właściwie nie jest ważne, pies dla mnie nawet jak ma właściciela, to go nie ma. Problem tkwi w tym, że (tak podejrzewam) jedynym posiłkiem jest to co mu dam. Dopiero teraz (po kilku miesiącach) pozwolił się pogłaskać i dzisiaj zakropliłam mu preparat przeciwko pchłom. Teraz jest ciepło, ale za kilka miesięcy przyjdzie zima i nie wiem jak ten pies ją przetrzyma. Nie wspomne już o tym, że może być chory (jak mi się uda to zaprowadzę go do lekarza - jest bardzo płochy).
Pies podobno nazywa się Atos wg mnie ma około 6-7 lat, ale może mniej nie wygląda najlepiej. Nie ma na grzbiecie sierści bo się drapie od pcheł (ale już niedługo mam nadzieję, ze preparat zacznie działać) albo też może mieć świerzb. Bardzo chciałabym żby miał dom, ale on jest bardzo wystraszony (a poza tym to mały łobuz gryzie inne psy) więc musiałby być jedynakiem. Jest średniej wielkości i przbywa na ul. Krzywej (nieciekawe miejsce) tj. obok osiedla Chełmońskiego róg ul. Dąbrowskiego a Kilińskiego dzielnica Górna.
Ala"
