FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Psy do adopcji -> AZA: BUDA I ŁAŃCUCH TO CAŁY JEJ ŚWIAT..... POMÓŻMY JEJ......


Tu znajdziesz psy fundacji i nie tylko, które poszukują nowych domów...

Moderatorzy: katya, nata


AZA: BUDA I ŁAŃCUCH TO CAŁY JEJ ŚWIAT..... POMÓŻMY JEJ......

Postprzez Tusia » So lip 19, 2008 19:09

Aza jest sunią która mieszka w kiepskich warunkach. Ma betonową budę bez podłogi i łańcuch. Dokarmiana przez sąsiadów bo jej ,,pani'' nie widzi takiej potrzeby. Właśnie dlatego musi znaleźć nowy dom przed nadejściem zimy. Jest sporą sunią, białą w szare pręgowane łaty. Świetnie nadaje się do pilnowania domu ale potrzebuje też dużo miłość. Jest kochaną sunią. Bardzo lubi spacery (do tej pory nie miała ich zbyt dużo...). Ładnie chodzi na smyczy. Nie zaczepia innych suk, psów ani szczeniąt. Ma około 3 lat. Nie znamy jej stosunku do kotów. Nie jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie (co nie znaczy że można ją karmić byle czym). Przed wydaniem do nowego domu zostanie zaczipowana i wysterylizowana. Nie zasługuje na taki los. Szukamy dla niej dobrego domku.

Wątek Azy na Dogomanii: http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... st10522317


W sprawie adopcji proszę o kontakt:
Marta
tel: 664260522
mail: tusia26@onet.eu
gg: 9274468


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » So sty 10, 2009 12:28

Czy ktoś jeszcze pamięta o Azie :?: Ja tak... Aza najprawdopodobniej zostanie tam gdzie jest. Edukacja jej Pani przebiegła całkiem pomyślnie... Wyobraźcie sobie że w te największe mrozy Aza sypia... w domu :D Nie dawno miała cieczkę i dlatego jeszcze czekamy ze sterylką którą (i tu uwaga!) jej Pani częściowo sfinansuje :shock: Jestem w wilkim szoku. Pozytywnie zaskoczyła mnie ta pani... Po sterylce będzie grzać dupę w domciu a w następnej kolejności pomyślimy o sensownej budzie dla Azuni :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » N lut 08, 2009 20:01

No i nie wszystko poszło po mojej myśli :( Ludzie od Azy mieli do mnie dzwonić jeśli Aza była by w ciąży. No i dzwonili. Pod mój stary numer (mimo że nowy podawałam). Mnie już czasu brakło tam podjechać. Przede wczoraj dowiedziałam się że suka w ciąży. Na wczoraj raniutko umówiłam sterylkę. Nie udało się bo suka zaczęła rodzić :? Na świat przyszło 6 kluseczek. Pięć z nich wysłałam za tęczowy most. Tam będą szczęśliwsze. Po tej stronie miały nieciekawe perspektywy. Właścicielka na pewno nie chciała by czekać aż maluchy znajdą domu. Wywiozła by na wieś na łańcuch tak jak wszystkie poprzednie maluszki Azy. Ona uważa że to szczyt mażeń dla psa :evil: Widziałam jednego z nich. Z czystym sumieniem zawiozłam je do uśpienia.
Jeden został przy matce. Właścicielka chce go sobie zostawić. Poczekamy, zobzczymy.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Ewelajna ;-) » Cz lip 23, 2009 10:21

Wiadomo coś na temat Azy i jej dzieciaczka?
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Cz lip 23, 2009 20:17

Synek jest cały czas, nic mu nie dolega. Właścicielka chce go sobie zostawić :roll: Aze zresztą też. Co z jej sterylizacją nie wiem. Zabiegałam o to usilnie już od zeszłego roku. Tam na miejscu jest kompetentna kobita która prosiła mnie o pomoc w częściwym sfinansowaniu sterylizacji Azy. Ja się na to zgodziłam. To są ludzi którzy mieszkają w tym samym domu co właścicielka Azy. Mają auto, mają sukę po sterylizacji, mają do mnie nr. Od lutego nie mam info od nich. Jak się zorganizują i przekonają właścicielkę to pomogę. Nikomu na siłę nic wciskać nie będę. Mam co robić i mi się nie nudzi.
Aza to kolejny z przypadków w którym za wiele nie można zrobić. Zabrać nie można (suka mimo że na łańcuchu i karmiona przez sąsiadów wygląda dobrze i nic jej nie dolega), przekonać właścicielkę powinna Pani która się do mnie zgłosiła. To są znajome i sąsiadki.
Łatwiej pomóc psy błąkającemu się na ulicy niż zaniedbanywanemu przez właścicieli...
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Ewelajna ;-) » Pt lip 24, 2009 12:24

A jej "buda" pozostała bez zmian?
No właśnie widzę tu na forum, że łatwiej z bezdomnym niż czyimś, ale zaniedbywanym ;/
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Psy do adopcji

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości