od piątku w okolicach ulicy Biernej i Demokratycznej błąka się mały rudy piesek. piesek kuleje na przednią łapkę, jest wychudzony i bardzo boi się ludzi. jest przygnębiony (może chory), nie chce jeść. wołany zaczyna odchodzić. niestety często przebiega przez ruchliwą Demokratyczną. ma na szyi zawiązany bandaż. próbowałam go złapać, ale jak zobaczył smycz zaczął uciekać. ponieważ tylko tu pracuję, w weekend mnie nie będzie. jedyne co mogę teraz zrobić to tylko prosić, żeby przyjechał po niego ktoś ze schroniska (nie mam samochodu). może mieszka ktoś blisko, kto mógłby się nim zaopiekować?
