FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Tęczowy Most -> Babunia jamnisia...toczymy walkę o życie!


Psiaki, które za szybko odeszły...przekroczyły Tęczowy Most...

Moderatorzy: katya, nata


Postprzez sukkubi » So gru 27, 2008 10:14

Co się Bogusi skowronek w karczek stało? :shock:
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez moriaaa » So gru 27, 2008 22:38

Karczek to odczyn po zastrzykach :(

Dzisiaj odwiedziliśmy Skowronka...jest rozbrajająca! :)

Obrazek

Obrazek
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez nata » So gru 27, 2008 23:06

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

:D
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez sukkubi » N gru 28, 2008 11:23

Jaka pieszczocha!!! :D Cudna jest! czeka Babunię jakieś konkretne leczenie?czy raczej zdrowa tylko starość boli?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » N gru 28, 2008 12:29

pewnie że przydałby się jakiś zabieg... śledziona do usunięcia, guzy na sutkach, nie wiadomo co jeszcze. ale popatrzcie na nią, czy wygląda wam na psa, który nadaje się do operacji? :( nie wspominając już o masakrycznej chudości, której nie widać na zdjęciach :(
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez katya » Pn gru 29, 2008 00:40

Babunia jest prześliczna, ale taka zmęczona życiem... :(
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » So sty 03, 2009 16:53

A teraz o Skowroni vel Bogusi vel Pelasi słów kilka...
Pelaśka większość dnia przesypia ale...Jak tylko się podniesie i zaszczyci nas swoją obecnością, zaczyna krążyć po całym mieszkaniu. Wie już, gdzie są drzwi, meble i udaje jej się te powyższe ominąć bez uszczerbku na zdrowiu.Apetytu mogłyby jej pozazdrościć inne zwierzaki, je trzy razy dziennie potężne porcje, wydala dwa razy dziennie, wynoszę ją na załatwianie potrzeb fizjologicznych i natychmiast po postawieniu na ziemi przykuca i robi, co potrzeba.Ubieram ją w sweterek Szkielecia żeby nie zmarzła bo mróz przybiera na sile, więc raczej się nie zaziębi na powietrzu.
Najśmieszniejsza jest, gdy się denerwuje tzn wtedy, gdy zaczepia ją Polusia. Polcia chciałaby się pobawić w ciuciubabkę, podbiega do niej, szczeka, zaczepia, a wtedy Pelaśka zirytowana nachalnością Polci wyciąga szyję(jak gąsior wściekły), otwiera paszczę i z głuchym warkotem i kłapaniem szczęki usiłuje dogonić i przykładnie ukarać uszczypnięciem Polusię. Ta ostatnia jest zbyt szybka dla niej, Pelasia na tych swoich stuletnich, króciutkich nóżkach nie nadąża niestety, przewraca się po drodze ze dwa razy i...najczęściej dopada Bogu ducha winną Jadźkę, która nieopatrznie stanie na jej drodze.Jadzia zdezorientowana nie wie o co chodzi, refleksu też zbyt szybkiego nie ma,uciec nie zdąży, więc oddaje Pelasi to, co tamta chciała jej przekazać, następuje głośny pisk obu staruszek po czym rozchodzą się tam, gdzie mają wrażenie osiągnąć spokój. I tak do następnego razu... A główna winowajczyni-Pola z niewinną minką udaje, że nie wie, o co chodzi. Jak widzicie, mamy wesoło
__________________
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez stewe_griffin » Wt kwi 07, 2009 07:36

wczoraj weszłam pierwszy raz na stronkę fundacji i poczytałam sobie trochę o zwierzaczkach..
piesiunia jest fantastyczna i śliczniutka :D .. a opis pogoni mnie rozłożył na łopatki :lol:
jak się teraz czuje Bogusia??
stewe_griffin
0
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn kwi 06, 2009 17:17
Lokalizacja: warszawa

Postprzez jola » Wt kwi 07, 2009 08:21

__________________Prawdę mówiąc jeszcze nie miałam tak stareńkiego psa, i nie chodzi tu tylko o wiek. Skowronia jest nieporadna jak niedołężna staruszka. Kiedy potrząsa uszami-przewraca się, jak przykuca na siusiu rozjeżdżają jej się przednie łapki i pada na pyszczek, gdy goni ze złością Polę-łapy jej się rozjeżdżają i znowu ląduje brzuchem na podłodze.Zawiesza się w najmniej spodziewanych momentach, ostatnio przy jedzeniu, je i nagle przestaje,stoi nad miską 10,15 minut i czeka...Na co? Podchodzę i karmię ją z ręki, też się zawiesza w trakcie karmienia... No i ten brak kontaktu...
Ech, nie udała się starość Panu Bogu, nie udała...
Skowronek zaczyna preferować nocny tryb życia...Około pierwszej, drugiej w nocy urządza sobie spacerki, nie byłoby w tym nic zdrożnego gdyby...no właśnie, gdyby pozwalała mi spać, ale niestety,nikt kto nie ma problemów ze słuchem zdzierżyć tego nie może, jej pazurki stukają w panele jak grad uderzający w dach samochodu, im głośniej tym bardziej Skowronia się rozkręca, chodzi w kółeczko po całym pokoju, przyspiesza, jakby czegoś szukała...Spacery takie urządza mniej więcej dwa, trzy razy w nocy, dopadam ją wreszcie przerywając ten maraton, zanoszę do jej łóżeczka, przytulam, prawie śpiewając kołysanki, przykrywam kocykiem, wychodzę i... Mija 15 minut, Skowronia wyłazi nieporadnie z dokładnie owiniętego wokół niej kocyka,drepcze do linii startu, czyli na środek pokoju i zaczyna się wszystko od początku...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » Wt kwi 07, 2009 08:22

Ale wyniki badań są niezłe, jak na jej wiek...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez stewe_griffin » Wt kwi 07, 2009 19:43

kurcze, bidula mała.. mój kocur po operacji kręgosłupa też był straszny bidul - musiał przez 4 tygodnie mieszkać w pudle (najpierw mieszkał w pudle odkurzaczowym, ale jak po 2 tyg z niego wyskoczył i czołgał się zachwycony po podłodze przenieśliśmy go do mieszkania po mikrofalówce), nie mógł absolutnie wychodzi, właściwie to miał się nie ruszać.. ale wiadomo - zwierzakowi nie przetłumaczy się co powinien a czego nie, będzie próbował zrobić jak uważa..
piesia jest faktycznie stareńka, więc nie dziwię, się że łapki czasem odmawiają jej posłuszeństwa.. sunia mojego męża - mieszaniec owczarka niemieckiego, pod koniec swojego 13-letniego życia praktycznie nie mogła chodzić na tylnych łapkach - jakby nie miała tam mięśni..

mam nadzieję, że nocne spacery jej się znudzą.. naszemu kotu znudziło się budzenie nas o 3 nad ranem.. co prawda po kilku miesiącach.. czasem miałam już serdecznie dosyć.. a najlepsze było to, że nie chodziło absolutnie o to, żeby się pogłaskać lub przytulić.. uznał, że to jest najlepsza pora na zabawę, a najlepszą zabawą było gryzienie nóg, a jeśli nie wystawały spod kołdry, to wdarcie się pod kołdrę i gryzienie nóg.. albo czego popadnie.. eh :roll:

Bogusia wygląda uroczo na zdjęciach - taka malutka i te wielkie oczęta.. życzę jej zdrówka i dużo siły, żeby łapki działały jak potrzeba

:)
stewe_griffin
0
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn kwi 06, 2009 17:17
Lokalizacja: warszawa

Postprzez jola » Śr gru 02, 2009 00:03

Dzisiaj, 1 grudnia, o 22 nasza Skowronia podreptała na swoich chudziutkich łapkach do mam nadzieję lepszego świata...Żyła cichutko i tak samo odeszła.
Maleńki, niewidomy,głuchy i nieporadny Skowronek jest już po drugiej stronie tęczy.Śpij spokojnie moja Skowroniu...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Śr gru 02, 2009 08:16

Wierzę, że jest w tym lepszym świcei gdzie widzi, słyszy i hasa, bądźcie dzielne Dziewczyny!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez magdalena maria » Śr gru 02, 2009 11:13

Nic już nie boli i nie niepokoi małego ciałka. Śpi spokojnie snem wiecznym. W naszych wspomnieniach pozostanie na zawsze.
Avatar użytkownika
magdalena maria

2
 
Posty: 103
Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48

Postprzez Ewelajna ;-) » Śr gru 02, 2009 19:16

Jak zwykle nie wiem co napisać...
Najważniejsze, że swój ostatni rok życia spędziła z Wami...
Trzymajcie się!
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tęczowy Most

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości