FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Tęczowy Most -> Bagira- kocia piękność w skarpetkach za tęczowym mostem....


Psiaki, które za szybko odeszły...przekroczyły Tęczowy Most...

Moderatorzy: katya, nata


Bagira- kocia piękność w skarpetkach za tęczowym mostem....

Postprzez Tusia » Cz mar 26, 2009 20:51

Bagira jest kotką nie tylką piękną ale też niezwykle kochaną. Ta mieszanka sprawia że nie sposób się jej oprzeć. Piękne lściące czarne futro wykończone białymi skarpetaki, piersią i wąsikami. Całość dopełniają żółciutkie oczka. Jest najsłodszą kruszynką na świecie. Pełna zaufania do ludzi. Łasi się absolutnie do każdego, prosi by wziąć ją na ręce. Mruczy zawzięcie z wdzięczności za każdy dotyk. Drepcze za człowiekiem krok w krok. Czy można być słodszym...? Czy można bardziej wymownie prosić o dom? Chyba nie...
Bagira jest niespełna roczną kotką po sterylizacji. Jest ufna i kochana. Nie brak jej urody. Brakuje jej tylko miłości...
Czy dasz dom tej ślicznej dziewczynce?

Kontakt w sprawie adopcji:
Marta
tel: 504-254-419
gg: 9274468
tusia26@onet.eu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano Cz sie 13, 2009 11:12 przez Tusia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez alana » N mar 29, 2009 12:12

nie jestem "kociarą" (po prostu nigdy nie miałam kotka), ale ona jest...słów mi brakuje....cuuuudna. Skąd się wzięła??? Jaka jest jej historia???
Avatar użytkownika
alana

2
 
Posty: 54
Dołączył(a): Pn gru 08, 2008 21:18
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Tusia » N mar 29, 2009 15:23

Dokładnie jej historię opisze napewno Olgu. Koteczka jest u niej na działce :D Ja się w niej po prostu zakochałam.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Olgu » Pn mar 30, 2009 08:46

Bagirę znalazłam w ubiegłym roku na podwórku przy bloku w którym mieszkam. Nie bała się ludzi lgnęła do każdego - to nie jest zbyt rozsądne :? więc zabrałam ją do mojej działkowej przystani kociej i tam sobie egzystuje - cieszy się jak przyjeżdżam chodzi za mną krok w krok domagając się pieszczot...ale samotność nawet z ogrodem i lasem nie są dla niej. Ona potrzebuje kontaktu z człowiekiem domku ciepłej poduchy głaskania pieszczot...
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » N maja 03, 2009 16:46

Jakieś dwa tyg temu dostałam telefon od Pani która szukała rocznej kotki (Moniko jeszcze raz wielkie dzięki że dałaś namiary na mnie :wink: ). Przesłałam zdjęcia Bagiry i Loli. Ustaliłyśmy szczegóły przez telefon po czym pojechałam na wizytę przedadopcyjną. Bagira miała zaklepany dom czekaliśmy tylko na koniec kwarantanny po szczepieniu.
Ale kilka dni przed adopcją dostałam telefon że jednak całą rodziną zadecydowali o wzięciu obu kotek :D To był wspaniały pomysł i nawet nie śniło nam się że dziewczyny pójdą do jednego domku. W tym miejscu muszę napisać że Lola i Bagira są wielkimi przyjaciółkami i bardzo lubią razem się bawić. Ale wspólna adopcja była spełnieniem marzeń i nawet nie liczyliśmy się tą opcją choć Olga bardzo nie chciała rozdzielać koteczek.
Na Bagirę i Lolę czekała cała rodzina: Pani Zofia z mężem, córka i wnuczek z dziewczyną Ludwiką (posiadaczką 5 kotów :wink: ). I jeszcze Esil (przepiękna suczka owczarka szkockiego):

Obrazek

Odwiedziliśmy po drodze lecznicę aby się upewnić że koteczkom nic nie dolega (co oczywiście było formalnością bo widać jakie dziewczyny są zdrowe i pełne wigoru).
Byłyśmy pewne że Bagira z miejsca się oswoi jako że zawsze pierwsza pchała się na kolana nawet obcym ludziom. Lola jest trochę bardziej niezależna i nie wiedziałyśmy ile będzie potrzebować czasu by poczuć się pewnie. Esil nie miała nigdy do czynienia z kotami więc i dla niej było to przeżycie.

Obrazek


I tu kiciule nas wielce zdziwiły. To Lola była pewna siebie, nie uciekała, nie bała się. Od razu pokochała schody gdzie po prostu ułożyła się i bez krępacji zaczęła wieczorną toaletę :wink: Gdzie by nie była musi przecież być czysta (szczególnie że po drodze się jej zwóciło małe co nie co 8) ):

Obrazek

Potem ucięła sobie małą drzemkę:

Obrazek



Za to Bagira czmychnęła na piętro i słuch o niej zaginął na ładne kilkadziesiąt minut. Znalazła się dopiero kiedy ,,ochrzciła kołderkę'' jak to ładnie Pani Zofia nazwała :lol: Po wyciągnięciu jej zza łóżka i nachalnym głaskaniu doszła jednak do wniosku że chować się nie trzeba. Lola nawoływała ją z dołu i Bagira zdecydowała się na przechadzkę. Jej też schody przypadły do gustu:

Obrazek

Obrazek

Potem zdecydowała się na zwiedzanie swojego nowego miejsca zamieszkania. Najpierw fotel:

Obrazek

Potem parapet (chciała sobie powyglądać ale było już za ciemno...):

Obrazek

Największy stres miała Esil: bo chciała powąchać te nowe domowniczki ale one się jej nic a nic nie bały. To ją trochę niepokoiło :wink: W końcu mogła zaspokoić swoją ciekawość:

Obrazek

Obrazek

Dziś dzwoniłam do Pani Zofii. Koteczki mają się bardzo dobrze. Nie rozrabiają nadmiernie i dzielnie korzystają z kuwetki. Mają dom, ludzi którzy są cały czas, psa do ganiania :wink: a za parę tygodni będą wypuszczane do ogrodu. Życie jest piękne :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez alana » Pn maja 04, 2009 15:39

ach...pieknie :D co tu dużo pisać...
Avatar użytkownika
alana

2
 
Posty: 54
Dołączył(a): Pn gru 08, 2008 21:18
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Tusia » Pn maja 04, 2009 17:57

Dziś miałam telefon od Pani Zofi. Koteczki dostały nowe imiona: Bagira została Tosią a Lola Kają :wink: Wszystko jest ok, dziewczynki już się pooswajały i mają się dobrze. Lubią spać na regale z książkami albo razem w swoim koszyczku :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Edyta » Pn maja 04, 2009 19:23

Super się dziewczynom trafiło, a do tego jakie mają piękne nowe imiona :lol:
Edyta

Wolontariusz
 
Posty: 462
Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Olgu » Wt maja 05, 2009 07:22

Wielkie dzięki dla Tuśki za tą adopcję :flower: obie wiemy jakie miałam wątpliwości ale lepiej Dziewczynom się trafić nie mogło i jako poprzedni "personel pomocniczy" Koteczek mogę się jedynie cieszyć z tej sytuacji :D Juz nie mogę się doczekać wizyty poadopcyjnej :D
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Wt maja 26, 2009 18:54

Pani Zofia systematycznie informuje mnie jak się dziewczyny sprawują. Kaja ma cały czas zakraplane oczko bo nadal łzawi. Któregoś dnia obie dziewczyny przyniosły z garażu upolowane myszy zdobywając uznanie całej rodziny :D
Wczoraj był wielki dzień. Po raz pierwszy miały zostać wypuszczone do ogrodu. Akcja wymagała ogólnych konsultacji, w tym mojej i Ludwiki. Zaopatrzone w obróżki i adresówki, po tygodniach zamknięcia wreszcie mogły odetchnąć świeżym powietrzem. Z racji iż całe swoje dotychczasowe życie spędziły grasując na łonie natury na pewno nie mogły się już doczekać pierwszego spaceru. Do tej pory Pani Zofia niczym strażnik więzienny pilnowała koteczek co by się nie zagubiły. I tu muszę wyrazić mój wielki szacunek dla pomysłu Pani Zofii. Mianowicie nauczyła koteczki że czas karmienia jest ogłaszany sygnałem dzwoneczka. I dzwoneczek zdał egzamin wzorowo. Obie kotki na ten dźwięk przylatują z najdalszych zakamarków domu i wybudzają się z najgłębszego snu.
Po wypuszczeniu do ogrodu dokazywały kilka ładnych godzin. Po skrupulatnym obwąchaniu całego terenu zaczęły zabawę w najlepsze, łącznie z ganianiem się po drzewach (pamiętam jak robiły to jeszcze u Olgi :D , m.in przez to Olga nie chciała ich rozdzielać :wink: ). Na dźwięk dzwoneczka przybiegały do swojej pani za pewne szybciej niż nie jeden pies. Dostawały po małym smakołyku po czym szły rozrabiać dalej. Piękne, słoneczne popołudnie minęło im na szaleństwach.
Niestety pod wieczór okazało się że Lola vel Kaja zaginęła... Nie pomogły nawoływania ani uporczywe dzwonienie. Tosia była a Kaja poszła w długą. Ostatni widział ją sąsiad gdy przeskakiwała przez ogrodzenie...
Wieczór upłynął na poszukiwaniach. Cała rodzina chodziła niezmordowanie po okolicznych uliczkach uporczywie dzwoniąc dzwoneczkiem. Nie wątpię iż musieli wzbudzić ogólną sensację...
W nocy p Zofia nie mogła spać ze zdenerwowania, wnuczek wstawał aby jeszcze raz zadzwonić na tarasie.
Rano Kaja już stała pod drzwiami, mrucząc z radości :D
Cóż, koty chadzają własnymi ścieżkami...
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Śr maja 27, 2009 19:46

W końcu mam wspólne zdjęcia koteczek z nowego domu :D :D :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widać że się Kaja z Tosią kochają.... :D
Niemogę się doczekać zdjęć z ogrodu :wink:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Cz cze 04, 2009 19:00

Dziewczynki szaleją w ogrodzie :D :D :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Cz cze 04, 2009 19:07

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Pt cze 19, 2009 20:12

Tosia ma swoją ulubioną zabawę: staje przy drzwiach na taras i prosi o wypuszczenie, wchodzi na dach po pergoli, zeskakuje od strony ulicy po czym miałczy pod drzwiami wejściowymi aby ją wpuścić. Wtedy leci do drzwi na taras, po pergoli na dach.... itd itd.... :D :D :D
podobno kiedyś zrobiła to 18-ście razy pod rząd :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Cz lip 09, 2009 17:57

Niestey Bagira ok 1,5 tyg temu zaginęła :? Mieliśmy nadzieję, że to tylko szczenięcy wybryk dorastającego kota. Niestety kotka się nie odnalazła...
Schronisko, okoliczne lecznice powiadomione, plakaty porozwieszane...
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Następna strona

Powrót do Tęczowy Most

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości