Betowen ma teraz ok 3 miesięcy. Nie wiadomo gdzie się urodził. Wiadomo że jego pierwszy ,,właściciel'' dał go dziecku a dziecko przyniosło do domu... Choć domem trudno to nazwać. Typowa melina, rodzice z ograniczonymi prawami rodzicielskimi, syf i malaria. I w tym wszystkim mały kociak (przeżył już upadek z 3 piętra kamienicy...), dorosły rotweiler co nigdy nie biegał po parku, dwójka dzieci... I on. Szczeniak Betowen. Nie będzie w przyszłości wielki jak ten filmowy tylko małym pieskiem najwyżej do kolan. Jest ślicznym pieskiem. Białym w brązowe łaty. Uszka mu zwisają. Nie wiadomo ile tam przeżyje. W ciągu 30 minut mojej wizyty u nich zdążył 2 razy zachłysnąć się szklanymi kulkami mniejszego dziecka. Proszę, ratujmy go! On tam nie ma szans...
Piesek jest samodzielny, ładnie chodzi na smyczy. Jest już odrobaczony i zaszczepiony. Tam zginie..
Wątek Betowenka na dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116738
W sprawie adopcji proszę o kontakt:
Marta
tel: 664260522
mail: tusia26@onet.eu
gg: 9274468























