wczoraj się dowiedziałam, że Gacuś po raz czwarty szuka domu
jego pan zmarł w grudniu i mamy teraz bardzo mało czasu na znalezienie mu dbrego domu
bo mieszkanie ma być w ciągu miesiąca sprzedane
pomóżcie proszę
a wszystko zacząło się tak:
kopiuję z wątku na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2931803#2931803
Historia Gacusia jest smutna: mniej więcej dwa lata temu kota oddał jego własciciel.
Pan wyjeżdzał za garnicę i nie znalazł innego rozwiązania.
Jakies 3 tygodnie temu nagle dla Gacusia pojawiła się nadzieja na szczęscie:
został zabrany do domu!! Radość nie trwała jednak długo - kot wrócił do przytuliska...
Pani, która go adoptowała powiedziala, ze kot niszczy meble.
Oczywiście jesteśmy bardzo wdzięczni za szansę i za to,
ze Gacuś wrócił na Kosodrzewiny, a nie w jakieś inne miejsce
lub na ulicę. Wciąż szukamy dla niego domu.
Jest kotem bardzo kontaktowym i domagającym się pieszczot.
Ciągle się łasi i chodzi za czlowiekiem.
Jesli coś mu się nie spodoba potrafi tez pacnąć łapą, ale to chyba nikogo nie dziwi..
Gacuś jest wykastrowany, ma 3 lata.
Gacuś jest w Hotelu dla Bezdomnych Zwierząt na Kosodrzewiny 56 w Łodzi.
Jeśli zdecydujesz się dać mu bezpieczny i kochający dom, skontaktuj się z P. Agnieszką, opiekunką kotów w Hotelu, oto jej adres mailowy: aga-w68@o2.pl lub telefonicznie (tel. do Hotelu: : (42) 671 34 49, 501 066 519). (kontakt do mnie: joanna_111@op.pl tel: 511 683 457)

































