Sunieczka przyjechala z Czestochowy na SGGW. W schronie pracownicy sadzili ze sunia ma dysplazje.Okazuje sie ze kilka tygodni lub nawet miesięcy temu miala wypadek lub zostala pobita i w ciezkim stanie pozostawiona sama sobie.
Mała Mi ma złamania obu kości udowych. W lewej nozce zlamany byl trzon kosci. Teraz jest juz zrosniety ale krzywo i ze skreceniem. NIc nie da sie juz na to poradzic, bo proby ingerencji pogorszylyby tylko sytuacje.
Prawa nozka to odlamana glowa kosci udowej + odlamki tkwiace gdzies w srodku. Do tego zepsute kolano. Ta nozke bedziemy operowac, trzeba pousuwac odlamki i odbudowac kosc. Leczenie dlugie, ciezkie i kosztowne; a potem rehabilitacja
Cierpienia jakie przeszla w swoim krotkim zyciu musialy byc niewyobrazalne
Te zlamania nie byly w zaden sposob leczone. Nie wiem jak mozna nazywac sie czlowiekiem dopuszczajac do czegos takiego
Potrzebujemy pomocy.
Mamy pod opieka mnostwo psow
WSZYSTKIE chore.
Tommy, Bolo, Toro, Gonzo, Mala Mi .. wszystkie wymagaja leczenia szpitalnego A lipiec sie jeszcze nie zaczal
BARDZO PROSIMY O WPLATY NA RATOWANIE NOZEK MALEJ MI
Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie
Ul. Jagiełły 5 m 19
14-100 Ostróda
Nr konta: 78213000042001038801430001
tytuł wpłaty: na boksery - Mala Mi




















