przez netti » Wt lis 13, 2007 10:01
Od kilku dni przesiaduje pod moim balkonem.Jest chudziutki,taki chudy ,że z daleka widac mu kości:(wystawiam mu miseczki,ale nic z nich nie ubywa,przedwczoraj pozwolił mi się zbliżyc do siebie na tyle blisko,że zobaczyłam,że kotuś ma wydłubane oko!z oczodołu sączy się płyn podbarwiony krwią!Kot jest dzikuskiem i nie daje się złapac,potrzebna mi pomoc i klatka łapka,bo nie udało mi się go schwytac żadnym sposobem.Dziś kota nie widziałam,mam nadzieję ,ze nic mu sie nie stało złego. 
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez moriaaa » Wt lis 13, 2007 10:45
Trzeba koniecznie załatwić klatkę łapkę.
Kiedy masz czas go łapać? To postaram się załatwić klatkę.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez netti » Wt lis 13, 2007 11:03
jestem w domu cały czas.Kot siedzi pod balkonem,teraz dałam mu kawałek kurczaka ,ale nie je.widac,ze czuje się zle.mimo wszystko nie pozwolił się zbliżyc do siebie i uciekł,jak wróci zrobię mu zdjęcie.
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez mulinka » Wt lis 13, 2007 13:18
ja mam klatkę-łapkę
mogę pożyczyć, będę dzisiaj w domu do 16-tej
przydałby się tuńczyk albo Whiskas z saszetki bo intensywnie pachnie,
krople walerianowe i coś do przykrycia klatki już po złapaniu kicia, żeby był spokojny
będę potrzebowała klatke-łapkę jutro bo wieczorem już zacznę łapać 3 kotki, które mają mieć w czwartek rano sterylizację
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez mulinka » Wt lis 13, 2007 14:02
Kaja ma mój nr telefonu
czy kotek ma wątek na miau ?
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez netti » Wt lis 13, 2007 14:37
nie ma wątku jeszcze.
Kotulka nie pod balkonem,jest za to stado stado srok rozdziobujących kocie jedzenie ,więc zabrałam miski,będę je wystawiac co jakis czas i pilnowac czy kicius nadchodzi.w komórkach w węzle ciepłowniczym(tak się chyba nazywa to miejsce gdzie jest dużo rur i zaworów)siedzi dużo kotów,jednego widziałam przez okienko piwniczne,spał na rurze,inne kryją się w przejsciu między blokami.Kilka dni temu próbowałam się tam dostac bo kot przerazliwie miauczał,widziałam jak wił się w konwulsjach(może zjadł zatrutą mysz?)Nie udało mi się dostac do tego węzła bo klucz tam mają tylko w administracji(panowie byli w terenie i nie doczekałam się na nich)
Straszny tu jest los kotów
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez mulinka » Wt lis 13, 2007 14:48
a w jakiej dzielnicy mieszkasz ?
dobrze, że koty mogą spać w węźle ciepłowniczym
przynajmniej tam im ciepło
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez netti » Wt lis 13, 2007 14:52
Retkinia
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez mulinka » Wt lis 13, 2007 14:59
na Retkini mieszka Magda (bordo) z miau, ona tez ma klatkę-łapkę i doświadczenie w łapaniu, poszukam jej nr telefonu i napiszę Ci na pw
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Koty do adopcji
|