Gdy myślę o tym, że miałaby urodzić w schroniskowej klatce, wśród tylu innych zwierząt, aż boli mnie serce
W piątek wyjeżdżam na weekend, więc nie mogę jej teraz zabrać. Poza tym mój TŻ wyjątkowo mocno się tym razem przeciwstawia
No nic, jeśli nikt nie będzie mógł jej pomóc, to i tak trafi do mnie. Może jednak ktoś ma ochote poznać uroki przyglądania się kociakom, które są zdrowe i pięknie odchowywane przez mamę. Ja mogę tylko powiedzieć, że to jest bardzo wzruszające
A teraz zdjęcia























