FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Koty do adopcji -> Colin - ile światła jest w kocie? Pojechał do domu :)


Tu znajdują się wszystkie mruczące futrzaki, które potzrebują pomocy i nowego domu.

Moderatorzy: katya, nata


Colin - ile światła jest w kocie? Pojechał do domu :)

Postprzez Sis » Pn cze 02, 2008 23:13

To kot-serce na dłoni. Kot pacyfista, najwspanialszy kot na świecie. Dobroć aż z niego bije, aż widać jego aurę.
Zadziwia płynnymi ruchami pełnymi kociej gracji, dopiero po chwili spostrzegasz, że nie ma lewej tylnej łapki. To dla niego nieważne. Chce tylko bliskości człowieka, poczucia bezpieczeństwa i żeby nikt już nigdy go nie skrzywdził. Nigdy.

Dotykasz Colina i przenosisz się w inny świat. Świat kocich opowieści. Świat szczęścia. Colin mruczy piękne melodie. Tylko dla Ciebie.
Mruży delikatnie oczy i przenosi się do innego świata, tam, gdzie jest z ukochanym człowiekiem, szczęśliwy, kochany i potrzebny.
Tak niewiele potrzeba by spełnić jego marzenia.
Tylko pokochać.
I zabrać ze sobą...

ObrazekObrazek

Poznałam Colina miesiąc temu.
Zachwycił mnie swoim dobrem. Możesz się śmiać, ale dobro aż z niego spływa. Kiedy patrzy, oplata Cię ciepłym światłem. Ciepło w sercu.

Colin miał wypadek, nie wiem więcej, wiem, to co widzę. Pogruchotanej łapy nie udało się złożyć. Amputowana tylna kończyna. Jak się tak pisze o kocie, że nie ma ogona albo nogi, to człowiek się w ogóle nie zastanawia, że kot to strasznie silna jednostka. Niejeden człowiek po amputacji się załamuje. Rezygnuje z życia, cierpi fizycznie i psychicznie. A Colin mimo wszystko cieszy się z tego, że jest. Mimo braku nogi. Mimo... i potrafi doceniać życie.
Mądrość, spokój, zamyślenie ale też i ogromna tęsknota, by już nie odgrywać twardziela. By móc się po prostu przytulić do ukochanego ramienia, chwilę poleżeć na ukochanych kolanach. By ktoś się rozczulił, pocałował a potem przykrył własnym kocykiem i cichutko włączył telewizor.
Tylko tyle.

Colin jest zaszczepiony i wykastrowany.
Przebywa w łódzkim schronisku dla zwierząt przy ul. Marmurowej 4 w boksie nr 1. Ma nr 95.

Kontakt w sprawie adopcji:

Magda
tel. 0-792-944-515
mac_magija@o2.pl
gg: 2266330


wątek na forum miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=76278
Ostatnio edytowano N cze 08, 2008 01:08 przez Sis, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Sis

2
 
Posty: 69
Dołączył(a): So paź 13, 2007 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez ruru » Cz cze 05, 2008 20:32

magicmada napisał(a):Colin na allegro http://www.allegro.pl/show_item.php?item=378091125
Obrazek
Avatar użytkownika
ruru

3
 
Posty: 233
Dołączył(a): Wt lis 13, 2007 11:51
Lokalizacja: Łódź

Postprzez ruru » So cze 07, 2008 13:13

Colin i jego przedziwne plamki w oczach:

Sis napisał(a):Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
ruru

3
 
Posty: 233
Dołączył(a): Wt lis 13, 2007 11:51
Lokalizacja: Łódź

Postprzez ruru » So cze 07, 2008 15:07

Dzisiejsza szokująca wiadomość!!!

pisiokot napisał(a):Colinek już pewnie dojechał do swojego warszawskiego DOMKU i zwiedza mieszkanie :D

Adoptował go Piotr 568, Colinuś będzie mieszkał razem z Natalią. Więcej może napisze Magija, i mam nadzieję sam Piotr, a ja idę sobie wreszcie popłakać z wrażenia, ze wzruszenia, z radości i w ogóle :cry:
Obrazek
Avatar użytkownika
ruru

3
 
Posty: 233
Dołączył(a): Wt lis 13, 2007 11:51
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sis » N cze 08, 2008 01:07

tak tak, Colinek pojechał do Warszawy :)
Obrazek
Sis

2
 
Posty: 69
Dołączył(a): So paź 13, 2007 18:36
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Koty do adopcji

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości