|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez modliszka » Pt sty 05, 2007 18:55
Collie suczka ok 7 lat.
Bardzo brudna, mokra. Dzis przywieziona przez straz miesjką, znelaziona na polach.
Noga złamana, wywija sie w każdą stronę. Nie chodzi....
Błagam o tymczas dla niej. Tu nie ma asznas na leczenie. potrzebne jest prześwietlenie i gips.... Nawet jeśli założą jej gips w schronie to bez prześwietlenia (bo nie ma) i w takich warunkach - mokro, wilgoć, zimno - to ona nie ma szans. O ile nie zdejmie tego gipsu. NIe mamy tu szpitaliku! Bardzo prosze, moze ktos sie ulituje....
Mam tylko jedno zdjecie, bo nie miałam ze soba aparatu wiec z komórki....
sprawa wygląda tak:
w schronisku na stałe nie ma lekarza wet - jest tylko taki na umowie dochodzący.
Nie ma sprzętu do prześwietlenia.
Nie wiadomo czy jutro wet przyjedzie, możliwe ze dopiero w poniedziałek....
Nie wiadomo jednak czy będzie miała zakładany gips. Nie ma tutaj szpitlaiku - suchego czystego pomieszczenia żeby ja odizolowac... Ona ma długie futro, jest cała mokra i brudna
Trzeba by ja pilnować żeby nie rozwaliła gipsu. W schronie jest to niemozliwe po prostu!
-

modliszka

-
- Posty: 171
- Dołączył(a): So lis 25, 2006 14:16
- Lokalizacja: Pabianice
-
przez magda » So sty 06, 2007 13:56
Modliszko ona jest w schroniksu w Pabianicach? Nalezaloby z nią jechać do lecznicy calodobowej prawda? Ale co z kasą?
Potrzebujemy chyba pomocy Morii, co sądzisz? Ja mam auto do dyspozycji.
-
magda

-
- Posty: 24
- Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 07:32
- Lokalizacja: Łódź
przez modliszka » So sty 06, 2007 14:52
Tak chciałyśmy zrobić, było już wszytsko ustalone, jednak... schronisko odmówiło pomocy i nie pozwoliło zabrać suni....
Bardzo mi przykro, bo suka musi czekać do poniedziałku aż obejrzy ją schroniskowy wet....
Tymczas jednak nadal poszukiwany, najlepiej od poniedziałku...
-

modliszka

-
- Posty: 171
- Dołączył(a): So lis 25, 2006 14:16
- Lokalizacja: Pabianice
-
przez jola » So sty 06, 2007 19:08
Modliszka,powiedz,jak to jest,jesteś wolontariuszką,pomagasz schronisku,chcesz zrobić coś,co należy do obowiązków schroniska ale z różnych względów schron się z tego nie wywiązuje,proponujesz,że udzielisz pierwszej i b.pilnej pomocy psu(nie na ich koszt) i oni to olewają i jeszcze utrudniają? Coś jest nie tak,może warto by powalczyć o jakieś prawa dla stałych wolontariuszy,żeby mogli nieść pomoc wtedy,gdy schron jej nie niesie,żeby nie byli(brzydko to nazwę)wyrobnikami a WOLONTARIUSZAMI z prawdziwego zdarzenia. Dlaczego pracownicy schroniska nie pomagają ratować zwierząt? W głowie się nie mieści....
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » N sty 07, 2007 12:58
Przeczytałam na stronie www.kundelpolski.pl że pan Janusz Orzechowski zaoferował pomoc dla sunieczki w szpitalu Psi Los w Warszawie,Modliszko,napisz coś więcej(jak będziesz wiedziała),ten człowiek robi tyle dobrego dla zwierząt...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » N sty 07, 2007 13:00
I przy okazji...napisz co z tym maleńkim wystraszonym psiaczkiem ze schronu w Pabianicach,ma już domek?
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez modliszka » N sty 07, 2007 17:23
Tak, sunia Collie pojechała już do Psiego Losu. Pan Orzechowski zgodził się przyjąć sunię i wysłał po nią karetkę ratunkową, która zaraz powinna dojechać do Psiego Losu.
Udało się to zorganizować dziś, mimo że schronisko jest zamknięte oficjalnie. Na szczęscie pomogła bardzo p. Patrycja pracująca w schronie, no i udało się sunię zabrać dziś
Niuńka wczoraj załatwiała się pod siebie, dzis troszkę wstawała, na łapkę nie staje. Jest b. zabiedzona i brudna, ma mnóstwo śmieci w sierści, wygląda na to, że błakała się długo.
Mam jednak prośbę, gdy któraś z Was bedzie w łódzkim schronisku to spradźcie proszę czy ktoś nie zgłaszałzaginięcia suki collie ok 7 lat...
Pilnie szukamy jednak domku stałego, ewnetualnie tymczasu, bo sunia będzie 7 bezdomnym pacjentem w Psim Losie....
----------------------------------------------
A odnośnie tego maleństwa to nie ma jeszcze domku...
Jest szansa na domek (wstępnie tymczasowy), ale moze panie się zakochają i zostanie na zawsze w Piastowie k.Pruszkowa.
W poniedziałek muszę jeszcze dowiedzieć się pare rzeczy i maluszek mógły jechać (gdyby był transport).
-

modliszka

-
- Posty: 171
- Dołączył(a): So lis 25, 2006 14:16
- Lokalizacja: Pabianice
-
przez jola » N sty 07, 2007 17:45
.....gdyby jeszcze w Łodzi znalazł się taki pan Orzechowski i taki szpitalik....
Bardzo się cieszę,że suńka jeszcze dzisiaj będzie pod dobrą i fachową opieką lekarską(i nie tylko).
A malutkiemu psiaczkowi życzę żeby ten domek był jak najbardziej realny i na zawsze.Tyle czekał....
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » N sty 07, 2007 18:00
Cioteczki,spróbujmy znaleźć chocby dom tymczasowy dla suni colie, w szpitaliku Psi Los będzie juz siódmym bezdomnym zwierzaczkiem i jeśli nie odbierzemy jej stamtąd po zabiegu ,szpital zostanie zamknięty dla innych zwierząt a co za tym idzie nie będą mogli udzielić pomocy żadnemu rannemu psu czy kotu.Ten szpitalik Psiego Losu funkcjonuje rewelacyjnie,personel jedzie karetką do zwierzaczka z wypadku nawet kilkadziesiat km.Jeśli suni nikt nie odbierze-zostanie tam,ale szpital nie pomoże żadnemu bezdomnemu,rannemu zwierzęciu.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez modliszka » N sty 07, 2007 20:14
bieżące informacje o stanie zdrowia na stronie http://www.kundelpolski.pl/index.php?op ... &Itemid=37 sa tez zdjęcia małej.
na dogomanii pojawiła sie propozycja tymczasu...przez Zurdo. Wszytsko zależy jednak od tego, czy sunia bedzie mogła chodzic po schodach... Tak wiec tymczas to najlepiej mieszkanie na parterze lub domek, ewentualnie silny facet coby niunie nosił...
Na forum collie http://www.collie.intertel.net.pl/forum ... 9&start=15 jest także propozycja umieszczenia sunii w hoteliku. (chyba w Milanówku).
Osoby są tego forum sa także poruszone niunią, w końcu to właściciele collaków. 
-

modliszka

-
- Posty: 171
- Dołączył(a): So lis 25, 2006 14:16
- Lokalizacja: Pabianice
-
przez Ania » N sty 07, 2007 22:47
Sprawdzalam juz w lodzkim schronisku i dzwonilam do wszystkich, ktory szukali suni colli ale niestety to nie ta sunia Jedni Panstwo byli nawet w Pabianicach i sunieczke ogladali ale niestety tez nie byla ich.
Zglosilam na marmurowej, ze piesek jest w schronisku w Pabianicach, gdyby ktos szukal.
Jesli chodzi o dzialalnosc wolontariuszy w schronisku, to mysle ze sprawa jest do zalatwienia. Rozmawialam z p. Janicki, ktory jest tech. wet. w Pabianicach i twierdzil on, ze trzeba ustalic z kierownikiem warunki, prosil o kopie tymczasowej umowy adopcyjnej jaka funkcjonuje na Marmurowej. Do tej pory nic takiego nie praktykowali ale raczej byl pozytywnie nastawiony. Glowne zastrzezenie, jaki mial to co w przypadku, kiedy taki pies, ktory dopiero trafil do schroniska i nie jest jeszcze zaszczepiony kogos pogryzie ( co moze sie zdarzyc zwlaszcza u psa po wypadku, ktorego cos boli ). Ale mysle, ze to jest do zalatwienia, tylko trzeba sie z nimi oficjalnie spotkac i ustalic zasady wspolpracy.
-
Ania

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pn lis 27, 2006 15:26
przez julka » Pn sty 08, 2007 02:33
Ania napisał(a):prosil o kopie tymczasowej umowy adopcyjnej jaka funkcjonuje na Marmurowej.
u nas nie ma niczego wielkiego - dane + opis psa i:
Przyjmuję do wiadomości, że w razie złego traktowania zwierzęcia grozi mi odpowiedzialność karna na podstawie Ustawy o Ochronie Zwierząt
Zobowiązuję się: 1. Zapewnić zwierzęciu wyżywienie, wodę i schronienie oraz nie wypuszczać go bez opieki. 2. Zaopatrzyć w obrożę z adresem i numer telefonu. 3. Zapewnić zwierzęciu opiekę weterynaryjną w razie choroby oraz profilaktyczne szczepienia ochronne i konieczne zabiegi higieniczne. 4. Zapobiegać rozmnażaniu. 5. Zwrócić zwierzę, jeśli w ciągu 14 dni licząc od daty przyjęcia zwierzęcia do Schroniska odnajdzie się jego pierwotny właściciel
choć mamy zamiar trochę rozbudować
-
julka

-
- Posty: 135
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 21:41
- Lokalizacja: Łódź
-
przez modliszka » Pn sty 08, 2007 22:25
Fuksia jutro wychodzi ze szpitala prosto do domku tymczasowego z opcją na pobyt stały.
WIELKIE PODZIEKOWANIA KIERUJE W STRONE PANA ORZECHOWSKIEGO, FORUMOWICZÓW COLLOMANIAKÓW I WSZYTSKICH OSÓB KTÓRE POMOGŁY URATOWAC SUNIĘ!
-

modliszka

-
- Posty: 171
- Dołączył(a): So lis 25, 2006 14:16
- Lokalizacja: Pabianice
-
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|