meblach i wszystkim od czego można odbić łapki, żeby skoczyć, jak pershing normalnie. Jest niewyżyta i czasami martwię się, że w tym swoim pędzie,
zajdzie na zawał. Boi się psów i innych kotów.
Na inne małe koty w DT najpierw fuczała i uciekała, ale teraz, już jak na starszą siostrę przystało, wszystko robią razem. Spią, rozrabiają itd.
Choć Traszka nie zna umiaru i maltretuje maluchy w zabawie tak, że oka nie można z niej spuścić i trzeba interweniować. Myślę, że właśnie ta nadpobudliwość Traszki przyczyniła się do tego, że ktoś się jej pozbył, bo na bank musiała się wychowywać w domu,
skoro jest taką kukiełką.
kontakt: tazbuch@gmail.com lub 695-544-128


















