FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Czarny, przyjacielski psiak - STEFAN po 1,5 roku ma dom!!!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Postprzez Tusia » So lip 19, 2008 19:26

:? :? :? :?
KLAPA Pani w ostatnim momencie zrezygnowała... Nikt nie chce psa idealnego...
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez nata » N lip 20, 2008 11:56

no nie... :evil:
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez katya » Pt sie 08, 2008 12:28

Ciągle czeka...

Obrazek
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » So sie 23, 2008 21:21

Stefanek jest psem tak kochanym że chętnie bym go nie oddawała. Wiem natomiast że posiadanie trzech własnych psów ogranicza mnie w pomaganiu innym potrzebującym czterołapom. Więc ciągle mam nadzieję że to cudo znajdzie swój kont w nowym domu i sercu właścicieli.
Dodam jeszcze że Steff jest świetną niańką dla wszystkich szczeniąt przebywających u mnie na tymczasie :wink: Wszystki próbują mu odgryźć kitę a on i tak się z nimi bawi :D Jest kochanym maluszkiem.

Kasiu czy możesz podlinkować banerek Stefa z dogo? Dziękuję :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Pn sie 25, 2008 22:25

Steffek dzisiaj jest w siódmym niebie. Siedzi sobie w domku i na łóżku je kostkę z prasowanych skór. Życie jest piękne! A wcześniej tak się domagał serwatki jak moja mama robiła twarożek że nie było rady, trzeba było na biegu studzić dla Steffka Może na noc pójdzie ze mną spać do pracowni... Niech też ma w życiu piękne chwile. A nie tylko buda i buda.........
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » So wrz 27, 2008 13:52

Załatwiałam adopcje innego psa-Leosia z ogrodu botanicznego. Leoś miał wielu chętnych i wybrałam dla niego dom. Wspaniała, ciepła sympatyczna Pani Luiza z Poznania.
Dziś przyjechała po Leosia, miałyśmy się spotkać w ogrodzie bot. P opiekująca się Leosiem pokazała go a Pani Luiza dzwoni do mnie i prawie z płaczem mówi że Leoś jest za duży, że się boi że sobie z nim nie poradzi i że chyba z niego zrezygnuje.
I sobie pomyślałam że ona po Steffa przyjechała.
Zaproponowałam jej żebyśmy podjechały do mnie bo mam 8 tymczasowiczów może akurat coś się spodoba. Żeby nie przyjeżdżała do Łodzi na darmo, żeby dziecko nie płakała że mama bez psa wróci...
I przyjechała. Wygłaskała wszystkie moje psy i nie chciała szczeniaka (a mam ich 7 więc było w czym wybierać). Usłyszała jak długo Steff już czeka i już wiedziała że to będzie JEJ pies. To musiało być przeznaczenie! Steff miał taką konkurencję a jednak to on z znalazł dziś dom. Mało tego, Pani Luiza ma w nazwisku stefana

STEFF W NOWYM DOMU!!!!!

A na Leosia mam co najmniej dwuch chętnych, zresztą Leoś jest psem majestatycznym i pięknym i cały czas dzwonią ludzie w jego sprawie
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez jola » So wrz 27, 2008 14:49

:D
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » So wrz 27, 2008 16:09

Pani Luiza już dzwoniła że są w domu. Steff tylko raz zmymiotował. Teraz poznaje nowe konty :D Pani Luiza zachwycona i jej syn Patryk też. Myślę że Steff będzie zachwycony a ja płacze cały czas ze szczęścia. I moja mama też :wink:
Steffek pojechał ze swoją ulubioną niebieską zabaweczką i nie protestował przed wsiadaniem do auta. Ale zanim wsiadł to je obsikał :wink: W końcu to teraz jego bryka więc mu wolno :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez nata » So wrz 27, 2008 17:42

:D przenoszę
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez Tusia » So wrz 27, 2008 18:51

Właśnie sobie przypomniałam że Steff jest moim pierwszym fundacyjnym psem. Gdyby nie on pewnie nigdy nie zadzwoniłabym do Kasi z prośbą o pomoc. I przez moje ręce przeszło już prawie 20 psów a on cały ten czas czekał. I w końcu się doczekał. Ryczałam jak głupia :wink:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez moriaaa » So wrz 27, 2008 20:03

CZYTAM I OCZOM NIE WIERZE!!!!!!!!
Niesamowita wiadomość!!!!
Steff ma dom???
AAAAAAaaaaaaaaaaaaa!!!!!
Idę zatańczyć taniec radości...a co na wsi jestem nikt nie zobaczy!!!! ;)
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez katya » So wrz 27, 2008 22:07

No cud normalnie :lol:
Pamiętam jak zadzwoniłaś, byłaś jedną z nielicznych osób, które nie kazały nam zabierać psa ;) a później przyjechałaś i Steff tak fajnie bawił się z Dobcią :lol:

Obrazek

Teraz tylko niech ten Leoś znajdzie domek.
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » So wrz 27, 2008 22:41

Ja jak usłyszałam że Luiza go weźmie to po prostu się rozryczałam. I teraz też ryczę. Kasia się śmiała że ja mówiłam jak Steff ma u mnie źle i że to pies domowy a nie podwórkowy. Ale to prawda. On jest szczęśliwy tylko w domu przy człowieku. Wtedy bawi się jak szczeniak, daje brzuszek do głaskania, aportuje swoją zabaweczkę i kładzie się ,,na żabkę'' tak jak amstafy :wink: A na podwórku był taki zamknięty w sobie. Mordka mu się nie śmiała po prostu.
Teraz ma swój dom. Teraz to pewnie jeszcze troszkę tęskni ale szybko dojdzie na pewno do siebie przy takiej kochanej pańci jak Luiza.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Cz sty 01, 2009 23:14

Tusia napisał(a):Teraz to pewnie jeszcze troszkę tęskni ale szybko dojdzie na pewno do siebie przy takiej kochanej pańci jak Luiza.


Okazało się że Steff nie tęskił za mną... Luiza mówiła że nawet przez chwilkę nie był osowiały :wink: No mówiłam że on nie był u mnie szczęśliwy... Teraz ma swoją Pańcie :D

A tak sobie sypia na swojej podusi:

Obrazek
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Poprzednia strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości