We wrześniu został znaleziony na jednym z podłódzkim osiedli, ktoś go podobno wyrzucił z samochodu i odjechał!!!
Koczował tam ponad miesiąc, przeganiany wciąż przez ludzi...miał nawet zostać odwieziony do schroniska ale...ale udało się znaleźć mu dom...
I tak miało zostać. To miało być szczęśliwe zakończenie - psiak trafił do swojej nowej, kochanej rodziny.
I tu wszystko co dobre się kończy...Szczęście Diega trwało tylko ponad miesiąc...
W środę dowiedzieliśmy się, że mamy tylko (aż?) dwa dni na to, aby go stamtąd zabrać bo inaczej trafi do schroniska albo zostanie uśpiony!!!
Dokładnie tak - zostanie uśpiony, bo to taniej niż oddać psa do schroniska!!! (to słowa jego obecnej "właścicielki")
Nie wiemy nawet co jest tak naprawdę powodem takiej decyzji...
Może sie znudził, a może zbyt dużo urósł...??? Albo...
W każdym bądź razie Diego potrzebuje pomocy!!! Pomocy natychmiastowej!!!
Potrzebuje nowego, kochającego domu...
Człowieka, swojego człowieka, który już nigdy go nie zawiedzie i nie skrzywdzi.
Diego jest pieskiem bardzo towarzyskim, szybko przywiązuje się do człowieka. Jest spragniony czułości, której nigdy w swoim króciutkim życiu nie zaznał...
Nie jest agresywny i bardzo lubi dzieci.
Wymaga cierpliwego i odpowiedzialnego człowieka, który byłby z nim, nauczyłby żyć w mieście...
kontakt w Jego sprawie 0603 046 770
Obecnie przebywa w schronisku w Pabianicach.























