FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Drobniutka sunia z Nowosolnej znalazła swój azyl :)


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Drobniutka sunia z Nowosolnej znalazła swój azyl :)

Postprzez Edi » Śr maja 05, 2010 22:37

Na początek krótka historia suni
Nie wiadomo dokładnie kiedy ani skąd sunia znalazła się w Nowosolnej w centrum rynku.Zamieszkała pod budką z warzywami i tam przetrwała zimę.Przeróżne plotki chodziły na jej temat po rynku,ja osobiście słyszałam że sunia oszczeniła się pod budką a tam w mrozie straciła swoje potomstwo...nie wiemy o niej za wiele,ona sama za bardzo nie dała się poznać.Wychodziła ze swojego schronu po zmroku kiedy w rynku zapadała martwa cisza.Wtedy ją najczęściej widywałam.Spacerowała samotnie ale nie oddalała się od swojego azylu.Dokarmiana przez dobrych ludzi przetrwała zimę,jednak nadal na widok zbliżającego się do niej człowieka uciekała pod budkę na tyle głęboko by jej nie móc dostrzec.Koleżanka-suni karmicielka chciała biedactwu dać dom ale jak?W jaki sposób sunie przekonać by poszła za Martą?Kiedy ona taka płochliwa?Marta nie dawała za wygraną i by móc przekonać do siebie sunie podchodziła do niej dwa razy dziennie.Dwa razy dziennie podtykała jej same smakołyki by choć na chwile sunia wychyliła się i spojrzała kto okazuje jej tak wiele serca.Sunia chyba dostała od człowieka to co najgorsze,samą krzywdę i pewnie nie jedne baty.Być może baty za tą jej "niechcianą ciążę"??Tego nam na pewno nie powie.Od pewnego czasu sunia nie pojawiała się w rynku.Jej pełna miska czekała na nią ale suni nie było widać.Nikt nic nie widział nikt nic nie wie,jak zawsze :x Ale prawda wyszła na jaw "dobrzy"ludzie zadzwonili po schronisko i zgotowali suni los jakiego nie życzymy żadnemu zwierzakowi! Dziś znalazłam sunie na stronie schroniska.Chcemy jej pomóc,wyciągnąć ją i przerwać jej koszmar.Marta zaoferowała dom.Jest pełna obaw jak się sunią zająć by nie wyrządzić jej gorszej krzywdy ale by sunia poczuła to czego pewnie w życiu nie doznała.Domu pełnego miłości i opieki,ciepłego posłanka i miski wypełnionej po brzegi jej smakołykami.Ja w imieniu Marty proszę o pomoc,o podpowiedź,o kontakt z behawiorystą...W jaki sposób jeszcze możemy suni pomóc?Przede wszystkim jak sunie przekonać do człowieka?

Sunia w schronisku została nazwana Migotka.Ładne imię ale domyślam się jak musiało wyglądać jej pierwsze spotkanie z człowiekiem w cztery oczy skoro dano jej takie właśnie imię...a to ona : http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index ... sy&nr=4557
Ostatnio edytowano Wt cze 01, 2010 12:24 przez Edi, łącznie edytowano 1 raz
[color=#0000FF]Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy,
możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
[/color]
Avatar użytkownika
Edi

e-Wolontariusz
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz wrz 10, 2009 09:03
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Edi » Wt cze 01, 2010 10:51

Migotka :) już w nowym domku :cheers:
otrzymała imię Czita i wbrew wszystkiemu o co ją podejrzewaliśmy Czita jest bardzo komunikatywną psinką.Co prawda uczy się dopiero wszystkiego na nowo ale to cudowna sunia.Zapomniała bym napisać że to dzięki Marcie i jej mamie sunia dostała szansę na normalny dom i życie.Dzięki Marcie i jej determinacji ...Dziękuję Martusiu ;)
Czita zaaklimatyzowała się w pełni w nowym domku i już widać że czuje się tam bezpiecznie.Z piesiem Marty dogaduje się bardzo dobrze ale kociaki nie mają z nią życia :) Sypia z Martuchną w łóżeczku i nawet miejscem dzieli się z Kajteczkiem :) Po trzęsącej się Migotce,uciekającej od człowieka już nie ma śladu.Uwielbia zabawy w ogródku,siedzenie na kolanach jak i drapanko po brzusiu :) a najlepiej czuje się blisko człowieka i kiedy rozdaje całuski :)
Miałam przyjemność poznać Czitę osobiście i mimo tego że mnie nie znała z małą obawą ale dała się pogłaskać :) Naprawdę sunia jest nie do poznania :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na ostatnim zdjęciu widać pozostawioną nitkę po sterylizacji w schronisku :x

czy ten wątek można przenieść do szczęśliwych zakończeń??
[color=#0000FF]Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy,
możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
[/color]
Avatar użytkownika
Edi

e-Wolontariusz
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz wrz 10, 2009 09:03
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » Wt cze 01, 2010 11:14

Świetnie! :dogrun:
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź


Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości