 |
|
|
przez pati » Wt lis 28, 2006 15:20
biedaczek zawsze mam sentyment do takich strauszkow to najlepsze psy pod sloncem
-
pati

-
- Posty: 13
- Dołączył(a): Wt lis 14, 2006 12:17
- Lokalizacja: Dublin
przez Hania » Wt lis 28, 2006 18:32
Blakuś to jeden z moich ukochanych psów. Jest w domku tymczasowym, to dlaq niego po 8 latach prawdziwy raj, ale to nie to samo co ukochany dom.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez netti » Wt sty 02, 2007 21:16
nikt nie interesuje się tym psem,a ja mam wyrzuty sumienia bo poprosiłam dom czasowy o pomoc a psa nikt nie chce.pomózmy mu trafic do stałego domu ,zasługuje na to
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez Hania » Pn sty 08, 2007 15:17
Gdybyś nie wyprosiła domu tymczasowego dla niego już by nie żyl. To wiemy. Zagródki zostały zlikwidowane, jego stan ogólny był bardzo zły.
Chudł i wypadała mu sierśc, próby leczenia go w schronisku na nieżyt nie dawały rezultatu, bo nie mozna bylo dwać innych posiłków. Po tylu latach ma chociaż namiastkę domu, a może nie namiastkę. Nie obrażajmy Mosii, ktora go wzięła. To ciepła i bardzo logiczna osoba. Powiedziała, że zdaje sobie sprawę z trudnosci jakie niesie ze sobą wzięcie na tymczas starego psa. Oczywiście cudownie byłoby, gdyby ktoś kto nie ma jeszcze zwierzęcia mógł go adoptować.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez netti » Pn sty 08, 2007 23:04
a w jaki sposób obraziłam mosii???
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez netti » N mar 04, 2007 11:36
Dziadzio nadal zostaje bez domu stałego,nie skutkują zadne ogłoszenia ani w ogóle nic:(
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez Hania » N mar 04, 2007 15:21
Przeczytalam, co porzednio napisalam. "Nie obrazajmy Mosii". To nie chodzilo o Ciebie Ewuniu, jakos to niezrecznie sformuowalam ale chcialam na skroty powiedziec, ze tak sobie mysle, ze on ma dom u Mosii i jakos to tak glupio wyszlo. Odnioslam sie do rozmowy z Mosii, w schronisku, ze powiedziala, ze roznie moze byc i ona zdaje sobie sprawe, ze z takimi tymczasami jest tak, ze czasami takie psiaki zostaja.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez netti » N mar 04, 2007 15:35
pewno,że tak,ale Dziadek powinien miec stały domek,martwi mnie ze nikt się nim nie interesuje,...tzn było kilka osób które niby chciały ,ale nie nadawały się do opieki nad psem.
Mosii powiedziala ,ze Dziadzia odda tylko i wyłącznie ludziom ,którzy sobie zasługują na to by zając się Dziadkiem,muszą miec odpowiednie warunki i przede wszystkim mocno się zakochac.
Dałam ogłoszenia w Kole Seniora,ale kilka osób zainteresowanych Dziadkiem zrezygnowało ze względu na to ,ze jest dosc duzy.
Dziadzio pokonał chorobę,pokonał bezlitosne warunki schroniskowe,pokonał samotnosc wsród schroniskowych psów,głód ,zimno,przetrwał tam tyle lat!Nikt go nie wypatrzył ,bo stale siedział w budce,opiekowała się nim tylko Hania,teraz Mosii dała mu szansę na normalną,spokojną jesien życia.
Wierzę,że znajdzie się ktos ,kto zakocha się w nim i da mu miejsce w swoim domu.To piękny szpakowaty starszy Pan:)
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez Hania » N mar 04, 2007 17:24
Ewa, tak czasem cos napiszesz, ze musze sie zdrowo poryczec. Juz mam siebie dosc. Ale przewrotna kobieta jestem, i tak sie ciesze, ze nie juz w schronisku. Juz by go nie bylo. Zwlaszcza, ze zlikwidowano zagrodki.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez netti » N mar 04, 2007 18:49
Dziadzio był psem,który przełamał moje zdanie na temat schronisk i ich mieszkanców.on był taki biedny ,całkiem odizolował się od reszty psów,miał swoją budkę i tam siedział cały czas,nie szczekał i nie skakał jak widział ludzi,jakby chciał powiedziec,,nic mnie to juz nie obchodzi ,tyle lat tu siedzę i juz tu zostanę,bo stary nikomu potrzebny nie jest,,dobrze ,ze była Hania i pokazała ,ze Dziadzio ma depresję,ze Mosii zgodziła się zabrac psa do siebie..Dziadek okazał się wcale nie staruszkiem,lecz starszym panem ,miłym i kochanym przyjacielem.często sie całkiem po ludzku zamysla ,postoi chwilkę ,zastanowi...może nad swoim życiem,może nad tym,że gdy go człowiem ,który był jego panem wrzucił w schroniskowy boks nie był wtedy dziadkiem -był 9 lat młodszy...a moze nad tym ,ze jednak dobrzy są ludzie,jest Hania i Mosii ,które uratowały mu życie....kto wezmie do siebie Dziadzia,będzie mógł wyczytac z jego oczu historię jego zycia,nie mniej pasjonująca niz te,które kupujemy w księgarni lub oglądamy w telewizji.
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez Hania » Wt mar 06, 2007 12:54
Netti napisala juz wszystko. Nic wiecej nie mozna dodac.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez mulinka » Wt mar 06, 2007 22:29
czy Dziadzio ma wątek na dogomanii?
czy jest gdzieś ogłaszany ?
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Tęczowy Most
|
|
|