|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez katya » Pn sie 31, 2009 23:46
Floyd (biało-szary) wychowywał się samotnie żywiąc się resztkami. Zlitowały się nad nim karmicielki i poprosiły o pomoc naszą Fundację. Maluch ma ok. 4 miesiące, jest jeszcze trochę nieśmiały, ale przy bliższym poznaniu, zaczyna głośno mruczeć.
Syd (pingwinek) całą sobotę poniewierał się po ryneczku na Widzewie. Jedyne na co mógł liczyć, to kapka mleka od handlarzy. Wieczorem, słuchy o porzuconym kociaku dotarły do jednej z karmicielek. Syd ma ok.12 tygodni, jest towarzyskim pieszczochem.
Oba kociaki znalazły schronienie u Kalinki, która ma teraz w domu kocie przedszkole. Bardzo dziękujemy także Arturowi
Jutro kociaki odwiedzą weterynarza i będą już gotowe do adopcji.
Maluchy świetnie się razem bawią, razem śpią, wylizują sobie uszka, ale oczywiście mogą szukać domków osobno. Korzystają z kuwetki.
Zainteresowanych zapraszam do kontaktu:
tel. 604 172 405 (Kasia)
kasia@niechcianeizapomniane.org
lub
tel. 504 894 660 (Kalina)
sukkubi@wp.pl

Ostatnio edytowano Pt paź 16, 2009 08:11 przez katya, łącznie edytowano 3 razy
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Wt wrz 01, 2009 07:51
Czy te imiona sa ostateczne? Bo myśmy ich nazwali Syd (vel Filon) i Floyd (vel Pusio)  wieczorem napiszę o nich coś więcej, może załączę też jakieś zdjęcia. Jeszcze nie wiele mogę o nich powiedzieć poza tym, że Syd jest z pewnością odważniejszy - dał sobie przemyć oczki Obcej Postaci i wyszedł z klatki jak poczuł, że mam jedzonko - Floyd tylko łypie na mnie okiem i atakuje materiał, którym przykryłam klatkę, póki co ma mnie w nosie 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez nata » Wt wrz 01, 2009 08:36
zawsze chciałam nazwać taką parkę Chip i Dale, ale obawiam się, że niektórzy by się nie skapnęli co do wymowy  ech, ludzie
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez katya » Wt wrz 01, 2009 08:44
To jaka wersja ostateczna? ![Smile :]](http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/images/smilies/icon_smile5.gif)
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Wt wrz 01, 2009 11:11
Niesamowite słodziaki!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Wt wrz 01, 2009 14:20
Kalinko, widzę po Twoim opisie, że imiona się przyjęły, więc zmieniam 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Wt wrz 01, 2009 14:25
Wielkie dzięki za zmianę imion! Zastanawiałam się nad Pinkiem ale doszłam do wniosku, że żaden szanujący się osobnik płci męskiej nie chciałby jednak się tak nazywać 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez nata » Wt wrz 01, 2009 15:51
racja  black i sabbath, led i zeppelin, deep i purple to też dla ludzi za trudne, cholera.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez sukkubi » Wt wrz 01, 2009 19:00
Byłam z moją grupą rockowa u weta - bite 2 godziny, chłopaki są wymęczeni i pewnie przez najbliższy tydzień zdążą mnie znienawidzić.
Floyd, jako że ma bogate życie wewnętrzne będzie odrobaczany jeszcze przez 3-4 dni, zlikwidowaliśmy też koleżanki pchły, jest zdrowy ale pod obserwacją ze względu na Syda...
...którego powinnam, gwoli tradycji po Tyfusie, nazwać Syf co by oddawało jego obecne położenie. Koci katar, życie wewnętrzne oraz zewnętrzne (rzeczone wyżej koleżanki), świerzb w uszach...on znienawidzi mnie wyjątkowo mocno jako cel codziennego zmasowanego ataku farmaceutycznego.
Zdjęć chłopakom póki co nie robię bo obsikani Frontline nie wyglądają reprezentacyjnie...jutro.
Jutro mam tez wizytę w sprawie Floyda - być może szykuje mu się domek ale i tak z adopcją czekamy na wyklucie (bądź nie - trzymac kciuki) kataru.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez katya » Wt wrz 01, 2009 19:10
Mam cichą nadzieję, że Floydzik się nie zarazi, jest zahartowany, od urodzenia miał kontakt z brudami i hordą innych kotów, to może się uodpornił. Natomiast Sydzia prawdopodobnie ktoś wyrzucił z domu. Trzymam kciuki za zdrówko chłopców, dziękuję Kalinko.
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Wt wrz 01, 2009 19:31
Aha, Syd waży 880 gram a Floyd...2 kg 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » Cz wrz 03, 2009 07:14
Floyd: nie przepada póki co za pieszczotami, sam podejdzie do człowieka ale na zawołanie nie reaguje, póki co nie ludzi brania na ręce, uwielbia zapasy z Sydem, właściwie tak by się najchętniej bawił, ciekawski ale umiarkowanie, będzie raczej spokojnym, zrównoważonym i niezależnym kotkiem
Taki jestem
Huśtam się
Skradam się
Łodpoczynek

Ostatnio edytowano Cz wrz 03, 2009 07:21 przez sukkubi, łącznie edytowano 1 raz
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » Cz wrz 03, 2009 07:21
Syd: wesoły,zywotny, wszędobylski, pocieszny pieszczoszek  Typowe kocie dziecko - interesuje go wszystko, cudnie bawi się sam czym popadnie - zabawką, ręcznikiem, tekturą po papierze toaletowym, nie potrzebuje do szczęścia innego kota. Wczoraj miał wizytę być może jego przyszłych właścicieli - trzymam kciuki. Oczki wygladają już lepiej, mały mniej kicha - idzie na zdrowie
A tak zza kumpla wyglądam...
A co to?
Ciocia, tam za drzwiami jakiś kikrowaty potwór piszczy!!!
Byłe posłanko Tyfusa, była "narzeczona" Eosa a teraz koci kocyk

"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|