Football bardzo się zmienił

Przytył i stał się niesamowitym pieszczochem!

Teraz jest już bardziej natrętny w domaganiu się głaskania i miziania od Gracji!! Jak ja to uwielbiam
Zresztą podbija swoim zachowaniem serca wszystkich,ale na dom nadal czeka..
Jego oczy nie są już smutne, tylko tryska z nich radość podczas każdego spaceru. Boluś, bo tak na co dzień na niego mówimy, jest bardzo przyjazny w stosunku do innych psów, do naszego kota również. W domu jest bezproblemowy, musi mieć tyko gryzaka, którym może się zająć zostaje sam.
Życie nie rozpieszczało Footballa, ale on się tym nie przejmuje! Cieszy się każdym dniem i każdą chwilą spędzoną z człowiekiem lub innymi psiakami. To ile Bolek ma w sobie siły nadal mnie zadziwia..
Czy znajdą się dobrzy ludzie, którzy zdecydują się zaadoptować tego wspaniałego psiaka bez stopy i kochać go do końca jego dni..??