Rok temu,17 kwietnia odeszła Gapa,ukochana jamniczka mojej mamy.
Była taką prawdziwą gapą, malutką,cichutką sunieczką,która nigdy nie warknęła na nikogo,lubiła wszystkie psy a najbardziej moją Zuzię,mimo,że młodsza, traktowała ją jak matka,godzinami potrafiła leżec przy niej i wylizywac Zuzi oczy,uszy,sierść. Jak to jamniki uwielbiała leżec pod kołderką przy boku swej pani, nie lubiła zostawać sama,tęskniła wtedy bardzo...
Gapcia przeżyła 14 lat, napisałam o niej bo chciałam,żeby zostało po niej jakieś maleńkie wspomnienie, żeby nie odeszła zupełnie, tak do końca...






















