Cieszę się, że do Was trafiłam i że mam Safirkę.
Przyznam się szczerze, że bałam się trochę tego jak będzie się zachowywać
chodzi mi tu o jej zaufanie do mojej osoby. Przecież tyle razy zmieniała miejsce pobytu. Teraz z dnia nadzień robi się coraz bardziej wylewna. Na początku nie chciała się podnieść z miejsca jak gdzieś wyszłam i wróciłam, merdała ogonem na leżąco, dziś wstaje i idzie do drzwi żeby się przytulić
Jest to bardzo przyjemne kiedy obserwuje się takie zmiany i coraz większe oddanie. Jest zazdrosna o inne psiaki i koty, ale na szczęście nie ma możliwości zrobienia sobie kolacji z któregoś

Nawet kiedy zobaczyła tego ptaszka co go złapałam siedziała i pomrukiwała mi przy nodze. Nie dziwimy się takiego zachowania, bo może mieć obawy że znów jakieś inne zwierzę wkupi się w łaski jej nowej pani i wymieni ją na inne. Ale nie ma czego się obawiać, wszyscy zakochani są w Niej i tych wielkich szczerych ślepkach
