FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Psy do adopcji -> INTERWENCJE


Tu znajdziesz psy fundacji i nie tylko, które poszukują nowych domów...

Moderatorzy: katya, nata


w sprawie WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI

Postprzez H.Cichinska-Kesicka » Cz sty 22, 2009 10:33

Przeglądałam inf. w sprawie przejęcia psów i wątpliwościach odnośnie działana W.S. A może zmusić ich zawodowo do oglądania prog.o działaniu takich organów w USA? Oczywiście to są nie tylko moje pobożne życzenia, ale przykro jest mieć świadomość,że oprawcy zwierząt są BEZKARNI.Za mało już mam czasu aby rozpętać taką kampanię.Bardzo żałuję.Pozdrawiam Wszystkich Nieobojętnych na los zwierząt. Halina
H.Cichinska-Kesicka
0
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pt sty 02, 2009 13:01

Postprzez moriaaa » Cz sty 29, 2009 22:11

Zmusić nikogo nie zmusimy....niestety...mam nadzieję jednak, że nasze wnuczęta doczekają czasów kiedy zwierzę przestanie być rzeczą...i dlatego toczymy tą naszą "walkę z wiatrakami" i za cholerę się nie poddamy!
Pozdrawiam serdecznie! :)
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez jola » N mar 01, 2009 10:06

Wczoraj miała miejsce kolejna interwencja( właściwie trudno to nazwać interwencją).Nata będąc na spacerze z naszymi psami znalazła błąkającego się, pięknego psa rasy Akita Inu. Psiak młody, przyjacielski, przywędrował za nią do domu, ze względu na pokaźną już ilość zwierząt w naszym mieszkaniu nie mógł zostać, cóż było robić, postanowiłyśmy odszukać jego właściciela. Natalia pojechała z psem do lecznicy sprawdzić czy jest zachipowany, ja przeglądałam ogłoszenia, nigdzie nikt go nie szukał. Pies miał tatuaż w uchu, był w dobrym stanie, ewidentnie był czyjś...
I nagle na stronie schroniska ukazało się ogłoszenie o zaginięciu Akita Inu(Kasia je zobaczyła), psiak zginął na Dąbrowie, zadzwoniłam i po 20 minutach szczęśliwi właściciele odbierali uciekiniera. I takie historie najbardziej lubię, kiedy zwierzęta wracają do swoich domów, tak było z Aiszą, tak było z kotką Śnieżynką odnalezioną u nas po półrocznej nieobecności, zagubioną w Sylwestra sunią, ech, dużo tych szczęśliwie zakończonych historii mogłabym wymieniać...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez moriaaa » Śr sie 26, 2009 19:17

22. 08.09.

Interwencja dotycząca zaniedbanych koni (zima 2008).
Konie ze względu na dość duże pastwisko nie wyglądały źle, sprawa jednak jak najbardziej otwarta do późnej jesieni-zimy.

25.08.09

Interwencja dotycząca zaniedbanego psa rasy rottweiler.
Na miejscu okazało się, że psiak jest wyjątkowo stary (wiek około 13 lat), po rozmowie z właścicielem psa, ustaliliśmy iż pies jest pod stałą kontrolą weterynaryjną (stwierdzony nowotwór gardła prawdopodobnie z przerzutami).
Dla osoby postronnej stan psa mógł wskazywać na zaniedbania, wynikał on jednak z zaawansowanego wieku psiaka oraz rozległej już choroby.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez katya » Pt sie 28, 2009 23:33

26.08.2009

Rozpoznanie sytuacji dzikich kotów na zarzewskim cmentarzu. Jest ich tam ok.30, dokarmiane i leczone przez głównie dwie karmicielki, które wydają na koty ogromne sumy ze swoich własnych funduszy. Największy problem jest zimą, koty mają trudności ze znalezieniem odpowiednich schronień, ewentualne budki są niszczone. Pomożemy w finansowaniu sterylizacji i adopcjach, do Pań trafiły już również puszki oraz sucha karma, pożyczyliśmy też klatkę łapkę.
Potrzebne domy tymczasowe!

27.08.2009

Paprotnia

Zgłoszenie o skrajnie zaniedbanym psie trzymanym w komórce/szopie przez starszą kobietę. Weszliśmy na posesję wpuszczeni przez wnuczka, duża ruda suka widocznie bała się obcych (nas), ale wyglądała bardzo dobrze, o ładnej sierści, żadnych śladów choroby czy wychudzenia, nie była też podczas naszej niezapowiedzianej wizyty nigdzie zamknięta.

Małczew

Zgłoszenie o wolnobiegającym wychudzonym szczeniaku, należącym do kobiety będącej nie w pełni władz umysłowych. Po naszym przyjeździe, kobieta wyszła przed posesję i zachowywała się bardzo agresywnie, wykrzykiwała nierozumiałe słowa, chciała nas prawie pobić. Za nią wybiegła zgłoszona sunia, nie była wychudzona, jednak nasz niepokój wzbudziła bezwładna łapka. Mimo protestów właścicielki, podjęliśmy próbę złapania psa - sunia nie dała się absolutnie złapać, utrzymywała się od nas w znacznej odległości. W tej sytuacji poprosiliśmy zgłaszających sąsiadów o przejęcie prób złapania psiaka, będziemy w kontakcie.
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » N sie 30, 2009 21:40

29 sierpnia - interwencja w sprawie zgłoszenia o chorym i zaniedbanym psie z Retkini. Psiak okazał się schorowanym i zniedołężniałym staruszkiem, bardzo przez właścicieli kochanym.

no i dzisiaj... szczeniaki ze Szczawnika, okolice Smardzewa. 15 psów, w tym 9 szczeniaków z dwóch miotów i jedna szczenna suka. szczeniaki zarobaczone, zabiedzone szkielety, w dodatku dzikie. reszta psów trochę lepiej, jak to na wsi.
właściciel "posesji" wyłapał 6 szczeniaków, tych młodszych. zarzygały wszystko kaszą :? szczenna suka uciekła, reszta psów była bardzo przerażona. jutro ciąg dalszy, bierzemy sukę na aborcyjną, a szczeniory do lekarza.

zdjęcia z dzisiaj:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez katya » Pn sie 31, 2009 08:20

Ładnej trzody się pan dorobił :roll:
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » Wt wrz 01, 2009 10:43

Oprócz tego, że dorobił się takiej "trzody" to jeszcze źle ją traktuje. Psy są bardzo wystraszone, szczeniaki zagłodzone i dzikie, spójrzcie na zdjęcie białego psa, schował się tam przed właścicielem...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » Wt wrz 01, 2009 11:02

Jejku, jak zobaczyłam pierwszy raz tą interwencję miałam szklanki w oczach. Zdjęcia tych chudych szczeniaczków są przerażające. Przecież to jeszcze dzieci... Czy coś dała Wasza wizyta? Co można zrobić w takiej sytuacji?Bardzo, bardzo szkoda tych zwierząt... ;/
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Wt wrz 01, 2009 17:16

31 sierpnia: znowu nie udało się złapać ciężarnej suki. ucieka przez dziurę w płocie jak tylko widzi, że ktoś się do niej zbliża na niebezpieczną odległość. udało się jednak złapać dwóch gówniarzy ze starszego miotu. pan zobowiązał się na jutro złapać sukę i zabezpieczyć żeby nie uciekła. szczeniory w podróży były bardzo grzeczne, podobnie jak młodsze zarzygały wszystko kaszą, łącznie ze sobą.
serdecznie dziękuję w tym miejscu pani Magdzie z naszego forum za transport i poświęcenie swojego czasu dla ratowania maluchów.

dramat zaczął się w lecznicy - dzieciaki powychodziły z kojca, schowały się w dziurze między ogrodem a parkingiem i nie było możliwości ich z żadnej strony złapać. uciekały i gryzły, dostęp do nich też był ograniczony przez krzaki z kolcami. jak jeden został złapany to uciekał drugi i tak w kółko - a że byłam tylko ja, pani doktor, kłujące krzaki i kolejka pacjentów, to sprawa wyglądała nie za ciekawie. nie będę wdawała się w szczegóły - najważniejsze, że udało się dzieciaki złapać i wpakować do już zabezpieczonego boksu. były śmiertelnie przerażone:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

1 września: znowu Szczawin z katyą. kolejna porażka. facet nie przywiązał suki, tak jak się umawialiśmy - ktoś jest zaskoczony? fakt, że znowu przez ponad godzinę próbował ją złapać, chciał współpracować, ale suki już nie. są tam 4 do sterylizacji - planujemy przyjechać tam znowu w ciągu tygodnia, tym razem lepiej przygotowani. póki co trzeba dać sukom odpocząć, bo trzeci dzień pod rząd nawiedzają je jakieś baby (i jeden facet raz) i zabierają im dzieci.

szczeniaki z kolei są w coraz lepszej formie, ładnie jedzą i kupkają robalami. ciągle wciskają się w kąt boksu i sztywnieją przy dotyku zdziwione że jeszcze żyją, ale już nie gryzą i nawet dają sie brać na rączki.

proponuję założyć im wszystkim osobny wątek, z nowymi zdjęciami młodych 8)
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez sukkubi » Wt wrz 01, 2009 19:04

Sajgon jakiś...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Wt wrz 01, 2009 19:40

skubi mnie zainspirowała.

Bonnie
Obrazek

Clyde
Obrazek

a dla małych myślałam o 7 krasnoludkach, czyli któreś spośród: Mędrek, Gburek, Apsik, Płaczek, Śpioszek, Gapcio, Nieśmiałek i Śnieżka oczywiście, ale jeszcze nie wiemy które co ma między nogami
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez sukkubi » Wt wrz 01, 2009 20:24

nata napisał(a):skubi mnie zainspirowała.


8) W ramach przypodobania się Arturowi zastanawiałam się jeszcze nad sieciami pizzeri - Gruby Benek i Otto :wink: Bonnie i Clyde - świetne!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez moriaaa » Pn wrz 07, 2009 11:13

Bardzo pilnie potrzebuje tymczasu dla jednego ze szczeniąt odebranych z interwencji. Właściwie dla wszystkich, ale jeden jest całkowicie zdominowany, przez resztę rodzeństwa :cry:

Druga bardzo ważna sprawa.
PILNIE POTRZEBNA OSOBA KTÓRA MOŻE POMÓC W TYM TYGODNIU W TRANSPORCIE SUNI NA STERYLIZACJĘ (RÓWNIEŻ Z TEGO MIEJSCA).
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez sukkubi » Pn wrz 07, 2009 14:31

spróbujcie u jednej z Pań, które zgłosiły mi kiedyś chęć udzielenia DT
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Psy do adopcji

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości