Muszę przyznać że właściciele Pinki: Kamila i Artur mają naprawdę ogromne pokłady cierpliwości. Sunia ma już ponad rok i nadal nie wyrosła z kompletnego ADHD

Kiedy się do nich wchodzi trzeba na prawdę uważać na oczy bo Pinka daje taki popis skakania, piszczenia, gonitw, ujadania że jest w stanie przerysować pazurami nawet po twarzy. O takich wybrykach jak: zjadanie ciastek ze stołu (wskakuje na krzesło i zjada co się da...), zjadaniu butów, długopisów itp nie wspominając... Potrafi nawet wyć i biegać po całym domu bo zobaczyła psa za oknem...
Nie mniej jest kochana i rozpieszczana

I o to chodzi! Takich domów życzę wszystkim psom...