|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez moriaaa » Śr cze 10, 2009 07:07
Zgłoszenie dotarło do mnie przez moją małą latorośl, która dzielnie idzie śladami szalonej mamusi i wciąż wynajduje w zasięgu swego wzroku, coraz to nowsze bidulce. Kociaki urodziły się przy bloku mojej mamy, Lilka akurat pojechała na weekend do babci i...odnalazła małe, chore kociaki.
Przyjechaliśmy sprawdzić czy przypadkiem moje pierworodne nie panikuje za nadto...nie panikowała. Kociaki były naprawdę w złym stanie, koci katar już rozwinięty, zaatakowane oczy, na szczęście z nosa tylko lekki wyciek.
I tak od miesiąca leczymy maluchy, codziennie zakraplając oczęta na przemian kropelkami oraz maścią z antybiotykiem. Lekarz mówi, że czeka nas jeszcze jakieś dwa tygodnie leczenia. Tak więc już zaczynamy szukać nowych domków dla łobuziar (wszytskie to dziewczynki).
Kokardka zwana Coco
Na lewe oczko, niestety kociczka nie będzie widzieć. Prawe sprawne.
Łobuz pospolity, uwielbia łazić po drzewach, biega jak poparzona zachęcając resztę sióstr do szaleńczej zabawy.
Kotka z silnym charakterem, największa z całej trójki.
Kreseczka
Widzi na oba oczęta, w lewym jednak ma ograniczone pole widzenia.
Róweniż łobuziara, chętnie "walcząca" z Coco. Wspólnie odkrywają nowe lądy, kiedy wychodzą pobiegać do ogródka
Klara
Największy miziak z całej trójki. Uwielbia leżeć na kolanach, mruczy wtedy jak mały traktorek:) Spragniona kontaktu z człowiekiem. Nie nadąża za siostrami, woli spokój, głaskanko, nie w głowie jej szalone pościgi za ogonem siostrzyczki

"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Ewelajna ;-) » So cze 13, 2009 10:55
Ale słodziaki!!!
Szkoda, że nie mogę mieć kotka...
Mama też by chciała, zwłaszcza, że wychowywała się z psem i kotami.
No, ale nasze dwa psiaki... niestety jak zobaczą kota to gonią ile sił w nogach...
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Tusia » So cze 13, 2009 11:51
Kaju a jak Klara? Widzi na oba oczęta? Bo nic nie napisałaś....
Dziewczynki piękne 
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez moriaaa » So cze 13, 2009 14:03
Tusia napisał(a):Kaju a jak Klara? Widzi na oba oczęta? Bo nic nie napisałaś.... Dziewczynki piękne 
Fakt
Klarunia niestety miała najbardziej zaatakowane oczęta, widzi  ale w obu oczkach ma ograniczone pole widzenia.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez moriaaa » N cze 21, 2009 12:21
Komu kotecka? Komu?
Kokardka vel Coco.
Kreseczka
Klarunia

"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » N cze 21, 2009 19:32
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Cz sie 13, 2009 20:37
Dziewczynki są cudowne!
Czy pojawiały się już jakieś zainteresowane adopcją osoby?
Podjęliśmy decyzję o adopcji drugiego kociaka (pierwszy - dzikusek od Natki). Niestety są kolejne... więc jest ciężki orzech do zgryzienia.
Zapytam więc tylko hipotetycznie... czy miały jakiś kontakt z psami?
Mam dwa pieski, ale jak się okazało po Bazylim, akceptują kota w domku i nie mają względem niego żadnych złych zamiarów.
Nie wiem tylko jak ona mają się względem psów? Czy miały z nimi jakiś kontakt, a może się ich bardzo boją?
No kurcze, zakochałam się we wszystkich... choć rozum każe chyba brać dzikie maleństwo, bo jest w gorszej sytuacji... ;/ Eh...
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Pt sie 14, 2009 07:32
Ewelinko...one mają ciągły kontakt z psami.
Klarunia pojechała do nowego domku!
Kasia dzięki za transport 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Ewelajna ;-) » So sie 15, 2009 09:46
Dziękuję bardzo za informacje, ale raczej nic z moich dobrych chęci tym razem nie wyniknie ;/
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Śr sie 19, 2009 17:17
No więc decyzja została podjęta - a raczej podejmie nią za nas samo życie.
Jeżeli Natce i p. Joli nie uda się złapać w weekend któregoś z dzikusów z chęcią, jeżeli tylko spełniamy odpowiednie wymagania adoptujemy którąś z dziewczynek.
W pierwszej kolejności spróbujemy uratować kociaka "z ulicy", bo zupełnie nie ma nich chętnych, zwłaszcza, że są już na tyle duże, że oswajanie może potrwać trochę dłużej. Sama nawet się obawiam, jak to będzie bo słyszę raczej mało pozytywne opinie.
No ciekawe jak się sprawa rozwiąże...
Swoją drogą to gdybym była osobą w pełni decyzyjną to raczej wzięłabym Olusia  Jest cudowny, choć nie można też odmówić uroku wszystkim dziewczynkom 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Śr sie 19, 2009 22:04
A z dziewczynek domku szuka już tylko Kokardka.
Klara zamieszkała w Pszczynie, a Kreseczka na Teofilowie, koło Kalinki 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Cz sie 20, 2009 12:03
Ooo to fajnie, że kociaki się zaprzyjaźniły i mają się dobrze. Wcale się nie dziwię z resztą, że mając taką opiekę jest im dobrze
No i super, że kolejna dziewczynka ma dom. Wiedziałam tylko o jednej z tej trójeczki.
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Olgu » Cz sie 20, 2009 12:09
Przyjaźń przyjaźnią, a dobry prawdziwy dom jest im potrzebny...
jednak przeszły tyle, że nie wolno już zwiększać im dawki stresu i rozdzielać - dlatego też jeśli pójdą gdzieś pójdą tylko razem ...
a opieka jak opieka ...
-

Olgu

-
- Posty: 129
- Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|