przez Kociara » Wt lip 21, 2009 19:07
Wielkie dzięki za odpowiedź.
Chciałam iś z malutką do mojego wererynarza żeby podjął ostateczną decyzję. Oczywiście jeśli okaże się, że kotka może żyć i nie będzie to dla niej męczeniem ani cierpieniem to wtedy jak podrośnie zabierze ją moja siostra...nie sądzę jednak aby udało się jej pomóc. No i co do weterynarza mósiałabym z nią jechać samochodem ale ufam temu człowiekowi i wiem, że kocha zwierzęta natomiast weterynarz blisko mojego dziadka wydaje mi się być niekompetentny:( Nie wiem czy lepiej narażać ją na stres jazdy samochodem ale być pewnym, że wszystko będzie dobrze czy też narazić malutką tylko na spacer przez park i cały czas myśleć czy wszystko było dobrze:( Wiem, że chodzi tu o dobro Skarpetki (takie dostała imię wstępne) a myślę, że wy wyecie lepiej co powinnam zrobić i do którego weterynarza iść...
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...