Mama kotka, być może czasami wychodząca, zaciążyła, ale to przecież kłopot dla właścicieli. Koteczka wylądowała przed blokiem, dokarmiana przez dobrych ludzi jakoś się odnalazła w zimnej rzeczywistości, odchowała szóstkę ślicznych maluchów. Ponieważ za zgodą administracji korzystamy z pomieszczenia suszarni jako miejsca do „przechowywania” kotów (pierwotnie tylko dziczków po sterylkach, acz życie nam ten plan mocno zweryfikowało...) zostałyśmy poproszone o zajęcie się maluchami i mamą i tak naprawdę nie miałyśmy wyboru... Całe towarzystwo wylądowało u nas w klatkach. Mama Emma została wysterylizowana i trafiła do dobrego Domu Tymczasowego w Warszawie. Dwójka maluchów szybko znalazła domy stałe, a my zostałyśmy z czwórką dziewczynek, które rosną jak na drożdżach, jedzą za osiem i za tyle samo rozrabiają.
Koteczki urodziły się ok 20 sierpnia 2009 r. mają więc trzy miesiące. Są odpchlone, dwukrotnie zaszczepione, odrobaczone i absolutnie zdrowe. Garną się do człowieka, mruczą przy głaskaniu i w ogóle są super. Doskonale wiedzą co to kuweta.
Szukamy dla nich dobrych domów, które zadbają w przyszłości o sterylizację. Są w takim wieku, że nic im nie straszne, doskonale odnajdą się w domu z psem, lub innym kotem, przy oddaniu będzie podpisywana umowa adopcyjna. Kociaki są mocno ogłaszane w internecie i teraz zrobimy akcję ogłoszeń papierowych w sklepach, lecznicach i innych miejscach gdzie bywa wielu ludzi. Niestety odzew jest znikomy. Może tutaj, na forum znajdą swój dom?
Kociaki przebywają w Łodzi, ale wiadomo, jeśli dobry domek znajdzie się w innej części Polski to i transport się zorganizuje.
Kontakt w sprawie ich adopcji:
Gośka: goska6@poczta.onet.pl tel: 603 117 913
Przedstawiam panienki:
Pingwinka Esti:
Esti 02.12 pojechała do swojego domu

Ponieważ Esti trochę chorowała miała zrobione badania krwi i testy FELV/FIV „-”
Kicia kocha człowieka, wzięta na kolana wtula się, udeptuje i mruczy, mruczy, mruczy...
Ona mruczy właściwie cały czas - jak chodzi, jak się ją głaszcze, na stole u weterynarza. To bardzo miły kociak, prawdopodobnie będzie bardzo proludzka przylepką.
Cała bura Eri: 07.12 Eri pojechała "na swoje"
Najbardziej żywiołowa z kociaków, uwielbia zaspasy z siostrami i "miętoszenie" przez człowieka, głaskana pięknie mruczy. Wyrośnie z niej piękna, klasycznie bura kotka, która pewnie z wiekiem spoważnieje .
Eli – z największą ilością białego:

Niby zwykła kotka bura z białym, ale pyszczek ma malowniczo posrebrzany, śliczna kocia dama z niej wyrośnie. Bardzo zabawowa koteczka, rozrabia tak samo chętnie z siostrami jak i z człowiekiem, po prostu żywe sreberko.
Emi – z mniejszą ilością białych dodatków niż siostra:


Najbardziej ciapowata, taka "sierotka". Jednak to tylko pozory, pod burym anielskim futerkiem ukrywa się rogata dusza. Mimo, że kocha człowieka, już teraz potrafi wyrażać własne zdanie. Wyrośnie z niej piękna kotka z ugruntowanymi poglądami na świat.
Kto pokocha śliczne koteczki?























