FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Psy do adopcji -> Kolejny Nero potrzebujący pomocy


Tu znajdziesz psy fundacji i nie tylko, które poszukują nowych domów...

Moderatorzy: katya, nata


Kolejny Nero potrzebujący pomocy

Postprzez sukkubi » Cz lip 23, 2009 20:01

Z prośbą o pomoc dla swojego psa zgłosił się dziś do mnie pan, który tak pisze o Nero:

Nero wychowujemy od mniej więcej jego 3 miesiąca życia. Na początku była to "bida z nędzą" ponieważ kupiliśmy go "z kartona". Poświęciliśmy mu dużo czasu, miłości jak i również finansów żeby miał u nas jak najlepiej.
Niestety życie bywa okrutne i przytłaczające a i taki niestety moment
nas złapał, że musimy szukać dla naszego pieska innego domu. Musimy się wyprowadzić, a na nowe miejsce nie ma możliwości go zabrania ze sobą.
Szukamy najlepiej domu "na stałe" żeby w razie czego nie mieszać mu w
głowie, uczuciach. Jeśli by nie dało się znaleźć osoby chętnej do
przygarnięcia go do siebie na stałe to może chociaż udałoby się na pół
roku, bo po takim czasie będziemy mogli przyjąć go z powrotem pod nasz
dach.
Pies mimo rasy (nie udokumentowana tzw mieszaniec) jest psem łagodnym,wychowuje się mniej więcej od swojego roku życia z naszą córeczką. Kocha dzieci, nasza córka robi z nim co chce :). W stosunku do innych ludzi ani zwierząt także nie przejawia najmniejszej agresji (chyba że w obronie nas lub siebie). Nie jest też psem szczególnie wymagającym. Je stałą suchą karmę. Nie wymaga ciągłego przebywania na podwórku. Jeśli chodzi o jego posłuszeństwo to różnie bywa, z nami zawsze chodzi na smyczy, a mimo że ma prawie 4 lata - nadal często zachowuje się jak szczeniak.
Czas nas nagli - do końca miesiąca musimy znaleźć mu dom. Prosimy o pomoc.
tel kontaktowy: 606287572


Zadałam panu jeszcze masę pytań, jak tylko odpowie będziemy wiedzieli, więcej. A oto NERO:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » Cz lip 23, 2009 20:37

Znalezienie psu domu na pół roku a później oddanie go znowu do domu do jego pana to byłaby dopiero pomoc :cry: Pies przerzucany z domu do domu miałby się zapewnie świetnie!
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Cz lip 23, 2009 20:42

jola napisał(a):Znalezienie psu domu na pół roku a później oddanie go znowu do domu do jego pana to byłaby dopiero pomoc :cry: Pies przerzucany z domu do domu miałby się zapewnie świetnie!


Oczywiście Jolu nie było by to dobre dla psa. Ale jeśli miałby tylko dwie opcje: nowy dom na pół roku czy schronisko śmiem twierdzić że lepsze było by to pierwsze rozwiązanie....
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez sukkubi » Pt lip 24, 2009 07:10

dokladnie tak panu napisałam, że jesli przeprowadzka to jedyny i tymczasowy powód przekazania opieki nad psem to oddanie go do adopcji bedzie dla niego chyba bardziej traumatyczne - tym bardziej, że wiemy jak długo tego typu psy mogą czekać na nowy dom, na dodatek w nieznanych im dotąd warunkach (kojec, brak częstego kontaktu z człowiekiem jak to zwykle było w rodzinnym domu itp). Czekam na odpowiedź, z której ostatecznie dowiemy się, czy rzeczywiście psu trzeba szukać nowego domu stałego.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » Pt lip 24, 2009 08:27

Szczerze wątpię byśmy znaleźli dom 4-letniemu właściwie amstaffowi do końca miesiąca. To jeszcze tylko tydzień.
Kalinko, czy pytałaś może co Państwo zrobili by znaleźć swojemu psu dom, może jakieś ogłoszenia?

Kolejny amstaff "z kartonu" który ma ogromne szanse wylądować w schronisku :roll:
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Pt lip 24, 2009 14:53

Nie wiem, czy państwo robili ogłoszenia, szukali na pewno pomocy w rodzinie i przyjaciołach. Są z Łodzi. Wysłałam panu linki do portali ogłoszeniowych, będziemy psa ogłaszać. Optuje on jednak za oddaniem psa do adopcji, jest gotów zrzec sie opieki nad nim na rzecz Fundacji póki co jednak musimy zdecydowac, czy w ogóle mamy miejsce i mozliwosci przyjąć psa...nie wiem jaka jest alternatywa dla Nero jesli nam sie nie uda, pan nie napisał. Nero nie jest wykastrowany.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Śr lip 29, 2009 12:10

Zrobiłam Nero kilka ogłoszeń, nadal nie wiem czy jestem w tym wspierana przez jego włascicieli. Do tej pory nie dowiedziałam sie co stanie sie z psem jesli nie znajdziemy mu domu (co wydaje się właściwie niemozliwe w tak krótkim czasie). Nie wiem czy państwo prosili o pomoc inne łódzkie organizacje - nic nie wiem...do kitu :cry:
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » Śr lip 29, 2009 12:18

Kalinko, wygląda na to, że Ty bardziej jestes zainteresowana losem Nero niz jego właściciele. No bo tak naprawdę po co mają się starać, pisac ogłoszenia itp skoro fundacja może przejąc ich problem...
Nie wiem, może jestem przewrażliwiona ale po kilku ostatnich "akcjach" właścicieli, poszukujących nowego domu dla swojego pupila, patrzę bardzo ostrożnie i uważnie wsłuchuję się w to, co mówią. :cry:
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Śr lip 29, 2009 12:26

dałam do zrozumienia, że może nam się nie udac i odesłałam do innych fundacji by pies miał większe szanse...nawet jesli Nero trafi do schroniska w weekend (bo chyba nie ma innego wyjścia) ktoś może później znaleźć ogłoszenie i go stamtąd zabrać - oby. Pewnie masz Jolu rację co do tego przejmowania się, ale co zrobić? :roll:
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Psy do adopcji

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości