W ostatnich dniach chyba przyciągam porzucone zwierzaki

. Jakieś 2-3 dni temu pierwszy raz zobaczyłam w trawie niedaleko mojego bloku małego czarno białego psiaka (suczka). Widać, że to leciwa kobieta, która najprawdopodobniej została wyrzucona. Znalazła sobie miejsce w trawie i biedna tak od paru dni tam poleguje. Rozmawiałam dzisiaj rano z moją sąsiadką, która czasem ją dokarmia i potwierdziła, że psina „ mieszka „ tu od paru dni. Suczka jest na pewno strasznie wystraszona i dlatego czasem pokazuje ząbki i zawarczy, ale ogólnie nie sprawia wrażenia agresywnej. Łzy w oczach stają jak idąc rano do pracy widać jak psina trzęsie się z zimna leżąc na trawie

.
Trudno powiedzieć jak sytuacja się rozwinie, co będzie jutro, pojutrze czy nawet dzisiaj wieczorem, dlatego założyłam wątek bo co dwie głowy to nie jedna ( w tym wypadku nawet więcej niż dwie). Może uda się jakoś pomóc staruszce i ostatnie lata swojego życia będzie mogła spędzić w godnych warunkach, a nie skazana na łaskę obcych ludzi pod gołym niebem.
Może uda mi się dzisiaj zrobić jakieś fotki i jak najszybciej wstawić na forum.