Pisałam już , że 11 lutego znalazłam psiaka potrąconego przez auto, którego z racji tego, że mam już w domu suczkę, niestety musiałam odwieźć do schroniska. Ponieważ bardzo szybko ślad i słuch po nim zaginął poprosiłam jedną z wolontariuszek, która pomaga w schronisku żeby postarała się czegoś dowiedzieć.
Dzisiaj dowiedziałam się, ze psina trafiła do nowego domu !!!