FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Koty do adopcji -> koty z Częstochowy błagają całą Polskę : RATUJCIE NAS !!!


Tu znajdują się wszystkie mruczące futrzaki, które potzrebują pomocy i nowego domu.

Moderatorzy: katya, nata


koty z Częstochowy błagają całą Polskę : RATUJCIE NAS !!!

Postprzez mulinka » Pn mar 24, 2008 19:50

kopiuję apel z miau i z dogomanii do którego się gorąco dołączam
wątek na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2935241#2935241
wątek na dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... ost9729226

truskawa144 z Częstochowy napisała:

Częstochowskie koty czekają na pomoc!


Tysiaczki:
Bezdomne koty z ul. Worcella. Straciły wszystkie swoje schronienia,
są przeganiane, mieszkają pod samochodami i w krzakach.
Do tej pory udało się uratować 6 kotów: 2 mają już domy stałe
a 4 przebywają w domach tymczasowych.

Do złapania pozostała (prawdopodobnie) jedna kotka i 3 koty.
Koty wymagają sterylizacji/kastracji i bardzo pilnie potrzebują domów tymczasowych lub stałych!
Kotami zajmuje się Iwona (iwonac)
nr tel. kom. 0603 395 323, tel. dom. 034 365 33 92.
wątek kotów na Forum Miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2931842#2931842
wątek na Dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... ost9721621

Zdjęcia:
Obrazek Obrazek Obrazek

Balkoniki:
6 lub 7 kotów, które do niedawna mieszkały na balkonie.
Zostały z niego przegonione przez nowych właścicieli mieszkania.
Nie ma dla nich innego miejsca, nie mają gdzie się schronić.
Koty wymagają sterylizacji/kastracji i bardzo pilnie potrzebują domów
tymczasowych lub stałych!
Kotki są straszone przez dzieci, szczute psami! Są bardzo wystraszone!

Kotami opiekuje się Agnieszka (ancymonka):
e-mail: ancymonka@gazeta.pl
wątek kotów na Forum Miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=73 ... sc&start=0
Zdjęcia jeszcze z balkonu:
Obrazek Obrazek

Franek:
Kotek został potrącony przez samochód w pobliżu częstochowskich akademików.
Uratowało go troje studentów. Zabrali kocurka do weterynarza,
skontaktowali się z fundacją "For Animals".
Kotek ma złamaną miednicę i uszkodzony staw biodrowy.
Kotek jest jeszcze trochę dziki ale powoli się oswaja.
Mieszka w transporterku, w piwnicy Ancymonki.
Prawdopodobnie czeka go operacja i rehabilitacja w Warszawie.
Kotek szuka domu stałego najlepiej spokojnego bo może nigdy
nie dojść do pełnej sprawności.
Frankiem opiekuje się Agnieszka (ancymonka):
e-mail: ancymonka@gazeta.pl
wątek kota na Forum Miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=73 ... c&start=15
Zdjęcia:
Obrazek Obrazek

Max:
6 miesięczny czarny kotek z białymi wąsami.
Mieszkał w piwnicy, był chory.
Kotek przebywa w domu tymczasowym u Iwony, pięknie oswaja się,
zaczyna się bawić z innymi kotami.
Maxik potrzebuje pilnie domu stałego.
Maxem opiekuje się Iwona (iwonac):
tel. kom. 0603 395 323, tel. dom. 034 365 33 92.
wątek kota na Forum Miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=72 ... sc&start=0
wątek na Dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... ost9498200

Koty p.Bożeny:
P.Bożena przygarnęła do domu 26 kotów, większość z nich dosłownie
uratowała od śmierci. Poza tym dokarmia ok. 50 kotów żyjących na ulicach.
Ze względu na brak dochodów stale brakuje jej środków na karmę
dla kotów! Zdarzyło się już tak, że jej koty były głodne.
Dzięki pomocy FFA koty z jej mieszkania udało się wysterylizować
i wykastrować. Pomagają jej też osoby prywatne.
P.Bożena prosi przede wszystkim o wsparcie finansowe i karmę dla kotów oraz żwirek.
Ona i jej koty są na prawde w ciężkiej sytuacji i każda pomoc się liczy!
Dary dla kotów p.Bożeny można wysyłać na adres zaprzyjaźnionej weterynarz:
Gabinet Weterynaryjny Aleksandry Księżyk
Słowackiego 11, tel 034 361 11 44
42-200 Częstochowa
wątek kotów na Forum Miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=72 ... c&start=60

Oczko:
Kotek widziany na ulicy Lelewela jakiś miesiąc temu,
do tej pory nie możemy go odnaleźć.
Kotek ma chore oko, prawdopodobnie wynik kociego kataru.
Kot ma zapewnioną kastracje i leczenie kiedy tylko się odnajdzie.
Potrzebna pomoc w szukaniu i dom tymczasowy jeśli się odnajdzie.
aktualizacja - Oczko został odnaleziony - potrzebne wsparcie na leczenie i dom

kontakt do Iwony (iwonac):
tel. kom. 0603 395 323, tel. dom. 034 365 33 92.
wątek kota na Forum Miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2872059#2872059
wątek na Dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... ost9568270
Zdjęcia:
Obrazek Obrazek Obrazek

Koty Iwony (iwonac):
Iwona jest osobą o wielkim sercu – w całości wypełnionym miłością do kotów.
Pomaga każdemu, nie śpi po nocach martwiąc się o koty, którymi się opiekuje.
W swoim domu zawsze znajdzie kącik i pełną miseczkę dla skrzywdzonego,
bezdomnego kota.
Swoją pensje w większości przeznacza na koty – te w domu
(uratowane od śmierci na ulicy) i te bezdomne, które dokarmia.
Iwona potrzebuje pomocy, sama nie da sobie rady ze wszystkimi
wydatkami na koty, które ma pod opieką.
Wsparcie finansowe i jedzono dla kotów bardzo jej się przydadzą.
Jeśli ktoś jest w stanie pomóc jej choć w niewielkim stopniu niech się
z nią skontaktuje: Iwona (iwonac) tel. kom. 0603 395 323,
tel. dom. 034 365 33 92.
wątek na Forum Miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67 ... sc&start=0
(od str.2 sa opisy i historie domowych i bezdomnych kotów Iwonki)

Śnieżka:
Kotka złapana wczoraj na mojej ulicy,miała być sterylizowana
ale jest w zbyt zaawansowanej ciąży więc kociaki się urodzą
(prawdopodobnie 3-4) i to w przeciągu kilku dni.
Kotka przebywa u mnie (truskawa144) na tymczasie.
Po urodzeniu i "odchowaniu" maluchów zostanie wysterylizowana
i będzie szukała domu razem ze swoimi dziećmi.
Jest oswojona,ok. 3 letnia i śnieżnobiała (teraz jeszcze szara z brudu). Wklejam ją tu trochę zaocznie ponieważ domu będzie szukała dopiero
za ok 2 miesiące.

CZYTAJCIE PROSZĘ DALEJ, CIAGLE SĄ NOWE KOTY I BŁAGANIE O POMOC !!!
Ostatnio edytowano Wt cze 10, 2008 20:35 przez mulinka, łącznie edytowano 5 razy
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pn mar 24, 2008 20:10

dołączam się do apelu Martyny
błagamy o domy tymczasowe dla bezdomnych, przeganianych częstochowskich kotów
tak niewiele osób z Częstochowy zaangażowało się w pomoc Iwonce i kotom
dlatego tak bardzo liczymy na pomoc kociarzy z całej Polski, w tym z Łodzi

Iwonka ma klatkę-łapkę więc nie powinno być problemu ze złapaniem kotów,
mamy nadzieję, dzięki Wam te biedne niechciane, zapomniane koty
znajdą domy tymczasowe, że z Wasza pomocą uda się uzbierac pieniądze
na sterylizacje/kastracje kotów przed ich ewentualnym wyjazdem do domów tymczasowych
postaramy się zorganizować transport w każde miejsce Polski

ancymonka próbuje założyć w Częstochowie azyl dla kotów,
potrzebne jest pomieszczenie i fundusze:

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=72 ... sc&start=0

http://dogomania.pl/forum/showthread.ph ... ost9659134

Proszę, pomóżcie truskawie144 (Martynie),ancymonce (Agnieszce) i iwonac (Iwonce)
odzyskać wiarę w ludzi, one i koty tak bardzo potrzebują waszego wsparcia i pomocy

same sobie nie poradzą :(
Ostatnio edytowano Wt mar 25, 2008 11:12 przez mulinka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez ruru » Wt mar 25, 2008 10:52

Mulinko, pomyślałam, że najważniejsze to żeby znaleźć jakieś schronienie dla tych wszystkich kotów, może dobrze by było gdyby dziewczyny w Częstochowie zorientowały sie w możliwościach i cenach zakupu, wynajęcia jakiejś działki, takiej z altanką może popytać tam gdzie są ogródki działkowe, żeby były jakieś konkrety na które można by już zbierać pieniądze, na pewno wszyscy pomogą tylko żeby był plan, strasznie żal tych kotów, a nie wiadomo co zrobić :(
Obrazek
Avatar użytkownika
ruru

3
 
Posty: 233
Dołączył(a): Wt lis 13, 2007 11:51
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Wt mar 25, 2008 11:02

ruru dziękuję za radę, wkleiłam Twój post na miau i na dogomanii
-------------
bannerek od amyszki -dziękujemy:

Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[url=http://tiny.pl/45lp][img]http://iup.in/img/guest/cz2.gif[/img][/url]


aby umieścić bannerek w podpisie trzeba skopiować powyższy kod bannerka,
kliknąć na Profil na górze strony, potem w okienku Podpis wkleić kod
i kliknąć na Wyślij
Ostatnio edytowano Śr mar 26, 2008 19:15 przez mulinka, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Śr mar 26, 2008 10:37

mulinka napisał(a):Franek:
Kotek został potrącony przez samochód w pobliżu częstochowskich akademików.
Uratowało go troje studentów. Zabrali kocurka do weterynarza,
skontaktowali się z fundacją "For Animals".
Kotek ma złamaną miednicę i uszkodzony staw biodrowy.
Kotek jest jeszcze trochę dziki ale powoli się oswaja.
Mieszka w transporterku, w piwnicy Ancymonki.
Prawdopodobnie czeka go operacja i rehabilitacja w Warszawie.
Kotek szuka domu stałego najlepiej spokojnego bo może nigdy
nie dojść do pełnej sprawności.
Frankiem opiekuje się Agnieszka (ancymonka):
e-mail: ancymonka@gazeta.pl
wątek kota na Forum Miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=73 ... c&start=15
Zdjęcia:
Obrazek Obrazek


są bardzo dobre wiadomości :)
florida_blue napisała na wątku Franka:


Zapadła decyzja - warszawski domek został zlustrowany przez Renatę,
(PIT-y przedłozone, test białej rękawiczki przeszli ;))
i Franek zamieszka w stolicy. Tam przejdzie operację - zamieszka w domu z ogródkiem,
do dyspozycji bedzie miał ogrodzony taras, panstwo mieszkają sami,
nie ma małych dzieciaków więc myslę, że bedzie mu dobrze.
Franuś pojedzie z Renatą do nowego domku w piątek :)

myślę, że bedzie ok, dla Franka już czekają zakupiona kuwetka,
miseczki, drapaczek i domek i wogóle full wypas bedzie miał domek
A ciocia Renata czesto jest w Warszawie wiec myslę, że bedzie czasem Franusia odwiedzac :)

Mysle ze on sie szybko pozbiera po operacji.
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Śr mar 26, 2008 18:54

ruru ancymonka odpisała na Twój post:

Spróbuję jeszcze przez spółdzielnię...

Działki raczej odpadają, koszt takiej działki z altanką to 15-20 tysięcy,
wynajem odpada, bo nie ma takich ofert w ogóle.
Mój tata jest w zarządzie działek więc mam info z 1 ręki ;)
Jakby się dało na działkach, to już by było. A na działkach też mieszkają całe stada dzikusków.
Boję się ile ich będzie, jak zaczniemy sezon działkowy.

Oczywiście takich ogrodów działkowych jest o wiele więcej,
ale w każdym sytuacja jest praktycznie taka sama...
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Śr mar 26, 2008 18:58

ancymonka napisała na wątku balkoników:

zima wróciła, a koty mam nadzieję gdzieś się pochowały...
pogoda odstrasza mnie od pieszego przeczesywania osiedla...
boję się ta ciężaróweczka gdzieś urodziła :(
Na pewno "ktoś" zjada wystawiane jedzonko, nie podejrzewam sąsiadów ;)
Wieczorami wiszę w oknie, żeby zobaczyć które to zjada, ale jak na razie nic wypatrzyć się nie udało...
Chciałam odłowić chociaż ze 2 sztuki na sterylki, ale jak, jak ich nie ma...
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Cz mar 27, 2008 10:28

bieżące informacje są na wątkach zbiorczych:
wątek na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2935241#2935241
wątek na dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... ost9729226

i na poszczególnych wątkach

częstochowskie koty proszą o pomoc
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pt kwi 25, 2008 17:18

Iwonka napisała na miau 22 kwietnia o tysiaczkach spod akademika:

Kilkunastoletnia szylkretka z piwnicy nie wiem jak dlugo pożyje
ale ona doczekała ratunku bo tam udało mi się zrobić coś samej
ale Tysiaczki choć zdrowe niestety nie. Prawdopodobnie już nie żyją teren sprzątnięty.

Nikt za nimi sie nie wstawił w szkole żeby poczekali na ich zabranie
przez nas nikt poza mną ich nie odwiedzal nikt nie zadzwonil w ich sprawie do instytucji
nikt nie chciał naprawdę sie zaangażować w łapanie i tymczas.

Jeśli nawet ktoś z cz-wy coś oferował to było tak zastrzeżone czasowo,
i ogólnie, że ja nie byłam w stanie sprostać tym wymogom.

Od 2 tygodni nie ma nawet kotki ktora była zawsze
a wczoraj wyrzucili talerzyk ktorego mi przedtem nie ruszali.
I oczywiście nikt nic nie wie.

Nie ma Ptysi nie ma Burasków i nie ma łaciatego ślepuszki.
Nikogo poza truskawką z osób mieszkających i obecnie przebywających w cz-wie
ich los nie obszedł na tyle, że poprostu coś zrobić zaangażować się i uratować je.

Pomagali mi ludzie z krakowa warszawy wrocławia łodzi i okolic
i przyjezdni częstochowianie ale stali mieszkańcy cz-wy są twardzi nie dają się sentymentom.

Juz cz-wa może spać spokojnie problem sie sam rozwiązał.
Zostały tylko zdjęcia. Chodzę tam codzień ale juz nie mam nadziei.
To juz dwa tygodnie a kotka była zawsze one stopniowo zniknęły
i nie tylko one w tej okolicy.

Chcialabym żeby kotki sie znalazły ale wiem ,że nie ma szans.
Ktos mowil o truciu okolicznych kotków ale na poczatku nie uwierzylam
dopiero jak znikla nawet kotka... Juz nie wiem gdzie szukać....
i jak mam to wszystko sama zrobić nie mam juz ani sił ani odrobiny niezajętego czasu....

24 kwietnia Iwonka napisała:
To blokowisko to ja już opisywalam: :(
Ja juz nieraz opisywałam tą okolice. One się tam urodziły wychowały
i nigdy dobrowolnie miski by nie opuściły a jedzenie było zawsze
poza tym jak mówie stopniowo zniknęły inne koty na tym terenie
takie które na pewno by nigdzie nie poszły na przykład Edziu co prawie nie widzial
i miał niedowład nóżek i burasek z chorą łapką i czarny wychodzący kocurek.

Tam przedstawicielka spódzielni na stanowisku osobiście przyjeżdzala
aby porządkować teren od kotow. Zresztą cz-wa jest prawie cała w takich miejscach
nawet tam gdzie pojawiają sie możliwości coś zrobić ludzie nie podejmuja dzialania nawet ci co lubią zwierzęta.

Ja też chcialabym je znaleźć szukam od dwóch tygodni
kotki nie mogły się przenieść na pewno.
Przez jakiś czas mialam nadzieje ,że porostu mijamy sie ale to już za dlugo trwa.
Ostatnio edytowano Cz maja 22, 2008 18:31 przez mulinka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Cz maja 22, 2008 16:23

kotka z maluszkami urodziła na trawie pod blokiem - jest tymczasowo u Iwonki

7 maja Iwonka napisała na miau:

Koteczka ,która po wielodniowych poszukiwaniach pomocy
pod oknami eleganckich blokow w dzielnicy Północ
( tam nawet pieniądze od spóldzielni na sterylki są tylko nikogo to nie obchodzi)
urodziła w krzakach na mokrej trawie pod okiem zadowolonych
i sytych częstochowian jest u mnie.

Oczywiście innych chętnych do wzięcia kotki nie było.
Jaki by byl jej los można sobie dopowiedzieć.
Dobrze ,że choć jedna koleżanka mieszkanka się nią zainteresowała
dzięki temu ja dowiedziałam się o niej i zglosilam się ,
ze ja wezmę bo wiedzialam,że inaczej zostanie tam gdzie jest :(
i oczywiście jak zwykle pomocy truskawki ( której dom jest pełen po dach
kotków i piesków i tymczasów) koteczka z dzieciakami jest u mnie.

Nie ukrywam ,że jest mi bardzo trudno nad tym zapanować.
Musialam kotce oddać jeden pokój i moje koty stłoczne na małej przestrzeni
bardzo źle to znoszą. Jest nas teraz 12 sztuk :roll: )

No i oczywiście kwestia finansowa i czasowa i moje calkowite wyczerpanie
fizyczne, zdrowotne i psychiczne.
Mimo to jestem szczęśliwa,że ja uratowałam.

Kicia jest bardzo miła wygląda zdrowo potrzebuje prawdziwego domu
gdy odchowa maluchy. Biała w bure łatki. Maluchy są dwa czarny i biały w bure łatki.
Za dwa miesiące będą chciały miec swoje prawdziwe domki. :)
Mam nadzieję ,że sie uchowają.

Bardzo potrzebujemy wsparcia w każdej formie. :oops:

Kicia Iwonki i jej maluchy:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Wt cze 10, 2008 16:08

ALARM !!!! Iwonka dzisiaj napisała:

Osiedle Tysiąclecia
Bardzo trudna sprawa.
Pani Ula ma 81 lat więc nie można od niej wymagać wiecej niż robi .
W jej bloku okocila sie kotka w piwnicy,która była w bloku sąsiednim ale
tam zabili wszystkie okienka.
P. Ula jak ma siły wynosi jedzenie. Kotki sa w piwnicy do ktorej nie ma
wejścia tylko przez okno !!! kotki maja kilka tygodni.

Wlaściciel Piwnicy nie ma klucza zginął schowany przez jego rodziców lub
teściów niestety ciężko chorych na ajzheimera.
Bardzo jest z żoną wykończony sytuacją w domu. Z piwnicy smierdzi.
Pan zapowiedzial ,że jak juz otworzy to zabije okienko.

Ani kotka ani kocur ktory tam przychodzi nie mają innego miejsca.
Nie wiem co dzieje sie z kociętami.

P. Ula prosi o pomoc a ja odwlekam bo nie wiem co robić
nie jestem w stanie przejąc opieki nad tymi kotkami.
Od tygodnia nie mam wieści a sama nie dzwonie bo nie mam jak pomóc.

Obok w bloku kobieta ma nie wysterylizowane kotki
(ta czarna byla najpierw u niej potem w tym bloku z ktorego ja wywalili.)

P.Ula karmila też Edzia tego prawie ślepego kocurka od kobiety
i ze śabymi tylnymi łapkami tak ,że mial śliczne futerko.
Ludzie mowią ,że został oddany babie ,która sprzedaje kotki na skórki.
Nie zdążyłam go uratować. :((((((
Pomoc P Uli konieczna ale ponad moje siły.


To pierwsza historia. Jutro postaram się opisać drugą.

Boje się wracać na osiedle.
Nie dopuszczają mnie do okienka wczoraj w nocy pilnowali mężczyźni żebym
nie mogła podejśc i odsłonić czy choćby nakarmić.
Jestem szykanowana i przezywana.
Obawiam się najgorszego już mi tu koty zabijali i wynosili przed budynek.

Borysek ciągle na nowo ma porzetrącane łapki jakby ktoś specjalnie
na niego polował. Boje sie ,że specjalnie zastawili okienko
żeby je zabić.

Jestem przerażona bezsilna i sama, boje się wrócić do domu
i nawet nie mogę tam podejść żeby sprawdzić.
Iwona

Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Cz cze 12, 2008 11:09

dzisiaj Iwonka napisała na miau:

Okienko zabite deską. Nie widzę czarnego oswojonego kocurka. Nie mam go jak znaleźć. Miejscowa karmicielka się boi. Sprzątaczka na urlopie. Nie jestem w stanie dostać się do tych piwnic sama za duże zagrożenie. Tam nie ma nawet wody dla kota.. Teoretycznie kot może wyjść na klatkę schodową ale musial by się nie bać czekac aż ktoś otworzy drzwi zewnętrzne i i trafić na kogoś życzliwego kto drzwi przytrzyma. (zamykają się automatycznie!!!!!). Nikt na osiedlu nie chce pomóc nie interesuje się.
Proszę o pomoc w znalezieniu kocurka i ewentualnie innych,ktore tam zostały( już mija 3 dzień od zamknięcia). Ale to trzeba w grupie oraz interwencje w administracji. Wszystko opisala mulinka ja nie mam dostępu do komputera nie wiem czy jeszcze dziś tu zajrzę.
Wszystkie dane poda mulinka jak ktoś poprosi
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pt cze 13, 2008 12:59

najnowsze wiadomości tutaj:

na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3177895#3177895

i na dogomanii:
http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... st10306866


potrzebne domy tymczasowe !!!

każda pomoc się przyda, kontaktujcie się bezpośrednio z Iwoną:
tel. 034 365 33 92
kom. 0603 395 323

prosimy o pomoc !!!
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » N cze 15, 2008 13:07

właśnie dostałam radosną wiadomość od Iwonki:

3 kocurki Borysek, Krzyś i czarnuszek zostały złapane
i w nocy zawiezione do Warszawy na kastrację

:D :D :D

pojadą potem do królewny (Magdy) do domu pod Warszawą :D
a w Warszawie pomagają Ewa :D Dorotka :D i Ania :D

dziękujemy

pomoc zaoferowała też Kinya z dogomanii z Wieliczki
Kinya jesteś kochana :D - bądź w kontakcie z Iwonką
może uda się złapać następne bezdomniaczki
i będą mogły pojechać do Ciebie

pozostałe koty czekają na pomoc
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Cz cze 26, 2008 11:48

Iwonka napisała mi wczoraj smsa, że kotka spod akademika (osiedle Tysiąclecia) ma maluchy w ruinie, która grozi zawaleniem, nikt nie może tam wejść, ma być zburzona lada dzień :(

Iwonka widziała 2 małe ale zaraz uciekły,
nie wie ile jest kociąt

są w piwnicy w głębi, całkowity brak dostępu do nich, kotki spore może maja trochę ponad 2 miesiące.

Błagamy o domy tymczasowe dla młodego Buraska i koteczki z małymi albo chociaż dla małych.
Iwonka ma klatkę-łapkę
pomóżcie !!! prosimy...
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Koty do adopcji

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości