FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Kto pokocha Karolka? Pilnie potrzebny DT lub DS!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Kto pokocha Karolka? Pilnie potrzebny DT lub DS!

Postprzez Ewelajna ;-) » Śr lis 03, 2010 19:23

Karolka (bo tak dali mu na imię jego obecni, tymczosowi opiekunowie) znalazłam 27 października w tramwaju linii 46. Mała, czarna, brudna i bardzo zmęczona bidulka jechała nim prawie niezauważona przez tłum ludzi jadących obok. Czasem tylko ktoś rzucił spojrzenie i na tym koniec... Przez chwilę obserwowałam psiaka i nabrałam pewności, że niestety jest samodzielnym pasażerem. Wybrałam się tylko do weterynarza po leki dla mojego psiaka... ale do domu nie wróciłam sama. Wystarczyła chwila - jego spojrzenie prosto w oczy... polizanie mnie w rękę i zatrzymanie się przy moim siedzeniu. Wiedziałam już, że co by się nie działo moje sumienie nie pozwoli mi go tam zostawić. Mały wysiadł ze mną z tramwaju, pięknie przeszedł przez Rondo Lotników Lwowskich - nie miałam zupełnie nic co mogłoby zastąpić obrożę i smycz. Kilkanaście minut drogi na moje dawne osiedle, jak się okazało, nie stanowiło żadnego problemu... a "znał" mnie kilka minut...
Zostawiłam małego u taty, poleciałam po obrożę, smycz, coś do jedzenia i na pchły. Wróciłam i wybraliśmy się do mojego domciu na Retkinię. Przez całą drogę spoglądał do góry i patrzył mi prosto w oczy, lizał mnie po nogawce spodni mając chyba nadzieję, że trafił na kogoś kto mu pomoże. Po powrocie do domku tylko troszkę zjadł, pogłaskałam go i zaraz poszedł spać... Był tak zmęczony, że zasypiał na siedząco...
Mi głowa pękała z nerwów i stresu co teraz zrobić. Mam psiaka, który nie toleruje samców... kota... którego nie wiem jak potraktowałaby mój mały podróżnik... Zwierzaki pozamykałam w osobnych pomieszczeniach...
Zaczęłam przeglądać ogłoszenia w Internecie o zaginionych zwierzakach i po chwili skontaktowałam się z ludźmi, którzy od dawna szukają swojego pupila. Nie minęły dwie godziny jak byli u mnie, ponieważ psiak był naprawdę bardzo podobny...
Okazało się niestety, że to jednak nie on. Mimo to postanowili pomóc i zabrać ze sobą psiaka, który tak bardzo przypominał im ich ukochanego towarzysza. I tak Karolek trafił do swoich tymczasowych opiekunów. Niestety sytuacja jest dość trudna. Pani Ewelina ma kłopoty z poruszaniem się - a mieszkają na 3 piętrze, a jej mąż ma pracę, która powoduje, że czasem nie ma go całą dobę w domu. Gdyby nie to Karolek mógłby pozostać u nich na zawsze.
Teraz z Karolkiem wychodzi na spacery 83-letnia, schorowana babcia... Długo tak nie wytrzymają... To wspaniali ludzie, którzy naprawdę kochają zwierzęta, ale są też świadomi konsekwencji i obowiązków wynikających z posiadania zwierzaka. Karolek już podbił ich serca i chcą dla niego najwspanialszego domu!

A teraz kilka informacji o Karolku. Dziś jest po pierwszej wizycie u weterynarza.
Weterynarz ocenił jego wiek na około 7 lat. Waży 7,5 kg. Został odrobaczony i odpchlony.
Na spacerach jest posłuszny, ładnie chodzi na smyczy. Nie wiemy jeszcze czy nadawałaby się do domu z innymi psem, ale raczej nie z kotem. Nie ma z nim problemów z jedzeniem. Je i gotowane mięsko i suchą karmę. Utrzymuje czystość i potrafi pokazać, że potrzebuje wyjść na spacer. Boi się wody, choć oczywiście pozwolił się wykąpać. Jest ogromnym pieszczochem. Uwielbia czesanie, głaskanie i towarzystwo człowieka.

Mam nadzieję, że wkrótce jeszcze lepiej poznamy Karolka.

Kontakt:
Ewelina - 507 782 758
ewelinagotowicka@gmail.com
gg 3974896

A teraz troszkę zdjęć ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » So lis 13, 2010 15:54

Karolek miał przez kilka dni problem z biegunką, ale na szczęście już jest ok.

Mały jest naprawdę kochany...
Niestety na ogłoszenia nie było żadnego odzewu... - ani jednego telefonu... ;/
Sytuacja w dt jest tragiczna... Niestety Karolkowi grozi schronisko...
Ja już wysłałam kilkadziesiąt maili, wrzuciłam go na fb, dziś dorobiłam ogłoszeń...
Jutro mamy zamiar rozwiesić trochę ogłoszeń w formie papierowej...

Jeszcze żaden pies którego do tej pory znalazłam nie trafił do schronu... Przecież wiem jak to wygląda... ;/ To jest najgorsze co może być... ;/
Niech stanie się jakiś cud!!!
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » Wt lis 16, 2010 19:24

Karolek ma wątek na dogo:
http://www.dogomania.pl/threads/196442- ... 81%C3%B3dz

Znalazły się też osoby, które porozwieszały troszkę plakatów w Łodzi, w różnych okolicach...
Wielkie dzięki za to :flower:
Póki co... jesteśmy w martwym punkcie...
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Edi » So lut 19, 2011 18:37

co słychać u Karolka? jak się miewa maluszek?
jakaś martwa cisza ogólnie na forum :/
[color=#0000FF]Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy,
możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
[/color]
Avatar użytkownika
Edi

e-Wolontariusz
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz wrz 10, 2009 09:03
Lokalizacja: Łódź


Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość