|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez sukkubi » Śr lis 19, 2008 08:57
jaka chudzinka  cudnie że dochodzi do siebie
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez nata » Śr lis 19, 2008 09:31
wygięta w pałąk jak etiopskie dzieci  Marta, to co z tą karmą RC?
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Agusia » Śr lis 19, 2008 10:48
Ale słodka... A te oczka tak litościwie i z nadzieją patrzące...
Nie rozumiem, kto mógł wyrzucić tak wspaniałego psiaczka
Ludzie nie mają serca...
Ale najważniejsze że sunia dochodzi do siebie i mam nadzieję, że za jakiś czas już będzie w pełni zdrowa i ktoś kochany ją przygarnie do swojego domku 
-

Agusia

-
- Posty: 213
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Arabella » Śr lis 19, 2008 19:04
ładniej jak miała imię Timi
-
Arabella

-
- Posty: 36
- Dołączył(a): Pn sie 25, 2008 10:47
przez nata » Śr lis 19, 2008 21:28
a kiedy miała tak na imię? 
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Arabella » Cz lis 20, 2008 13:17
a tam kiedyś
-
Arabella

-
- Posty: 36
- Dołączył(a): Pn sie 25, 2008 10:47
przez Tusia » Cz lis 20, 2008 20:51
Kudłatka pozostanie już dla mnie na zawsze Kudłatką.
Wczoraj po południu podczas zabiegu oczyszczania ropnia na łapce pod narkozą Kudłatce zatrzymała się akcja serca. Reanimowana powróciła na kilka minut po czym odeszła na zawsze. Najprawdopodobniej był to wynik ogólnego zakażenia organizmu, które zaatakowało najpierw nerki, po tem był ropień (przy czym okazało się że był to poważny stan, wdało się zakażenie, wcześniej operowań nie było można bo stan suni był zbyt poważny).
Kudłatka odeszła za tęczowy most. Tak młoda, taka bezbronna, lekka jak piórko....
Nie mogę w to uwierzyć. Byłam pewna że kryzys już za nami, że już tylko opatrzymy tą łapkę i idzie na tymczas...

-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez nata » Cz lis 20, 2008 21:23
pierwszy raz przenoszę jakiś wątek na "za tęczowym mostem"...
strasznie mi przykro 
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Tusia » Cz lis 20, 2008 22:01
A dla mnie to pierwszy fundacyjny pies za TM
Biegaj szczęśliwa Kudłatko ze Szkielecikiem i Berdysiem po zielonych łąkacha....
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez katya » Cz lis 20, 2008 22:06
Nie kumam tego świata... 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Pt lis 21, 2008 17:18
Biedna kudłatko...Spij spokojnie...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Pt lis 21, 2008 19:08
Bądź szczęśliwa tam gdzie jesteś...
Nasze psiaki zaopiekują się Tobą Malutka...
Piruś, Szkieleciu, Babulizda...zajmijcie się malutka, dopóki znów nie będziemy razem...

"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Tusia » Pt lis 21, 2008 19:22
Kudłatko na zawsze pozostaniesz w moim sercu. Na początku bałam się że odejdziesz i wolałam mieć do Ciebie pewien dystans. Nie chciałam się przywiązywać do psa który za moment zgaśnie. Ale dałaś mi wiarę że przeżyjesz. Dzielnie walczyłaś. Nie poddawałaś się. A ja wierzyłam że Ci się uda. I dałyśmy radę! Pokonałyśmy chore nerki. Myślę że to wszystko, ta cała walka była tylko po to by w Twoim życiu pojawił się ktoś kto Cię pokocha. Mam nadzieję że choć w części wywiązałam się z tego zadania jakie przede mną postawiłaś. Mam nadzieję że dzięki temu odeszłaś jako inny pies niż ten którym byłaś jeszcze miesiąc wcześniej. Jesteś i będziesz w mojej pamięci.
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez sukkubi » Pt lis 21, 2008 19:22
 dobijające
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
Powrót do Tęczowy Most
|
|
|
 |
|
 |
|
|