Witam, pomyślałam, ze fajnie będzie zdac relacje z czteromiesięcznego Lejdowego pobytu u mnie. To może zacznę od gabarytów, trochę się jej przytyło, a w sumie to nabrała masy mięśniowej 10 kg w górę

Jestem jej jedyną i niezastąpioną właścicielką na którą do późnych godzin nocnych (imprezowych) potrafi warowac pod bramą, olewajac zaproszenia wzywające na salony

Świetnie chodzi bez smyczy, oczywiście w terenach leśnych, ciągle zgłasza się z hasłem "Halo, no jestem, jestem, na wypadek ciągle się obracam patrząc, czy mi nie uciekłyscie z Dianą." Przepłynęła już wzdłuż cały staw w konstantynowie, skubie za tyłki nieproszonych panów, którzy wejda na posesję i opanowala cały psio-haszczy alfabet, przy czym świetnie się nim posługuje w mowie, a za tydzień pobiegnie w zawodach "Biegu z psem" w Arturówku, na który wraz z Diana chciała serdecznie wszystkich zaprosic




