|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez katya » Pn cze 23, 2008 17:11
Lisek Pisze Karola: "W środę wieczorem dzwoni teściowa, że od kilku godzin u nich na podwórku siedzi pies. Wszedł, usiadł i się nie rusza. Poleciałam i zobaczyłam. Mała, mokra kupka nieszczęścia. Pies wcisnął się w kąt przy garażu i nie chciał się ruszyć. Siedział tak bez ruchu przez kilka godzin. W pierwszej chwili pomyślałam, że jest bardzo zmęczony. Zasypiał na siedząco, a bał się położyć. Nie chciał ani jeść ani pić. Podsunęłyśmy my gąbkę by nie leżał na betonie, ale położył się na niej dopiero po kolejnej godzinie. Piesek ciężko oddychał i widać było, że cierpi. Coś go bolało, kiepsko chodził. Pomyślałam, że albo potrącił go samochód, albo ktoś go tak pobił. W końcu zawiozłam go do całodobowej. Psiak miał robiony RTG. Na szczęscie nie ma złamań, ale jest cały obolały. Możliwe, że był pobity. Lisek jest młodziutkim, ślicznym psiakiem. To taki kurdupelek na krótkich łapakach. Może Ty podarujesz mu wymarzony dom? " Kontakt w sprawie adopcji Liska: tel. 604 172 520 lub mail: allegro@niechcianeizapomniane.org
Ostatnio edytowano Śr sty 07, 2009 10:43 przez katya, łącznie edytowano 1 raz
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Śr wrz 24, 2008 12:58
Lisiątko miało małą przeprowadzkę.
Pojechał do hotelu Asi (której bardzo dziękuję za pomoc w awaryjnych sytuacjach).
Niedługo, jak mi się tylko uda wyrwać, podjedziemy i obfocimy 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez moriaaa » Cz paź 02, 2008 20:38
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » Cz paź 02, 2008 22:07
No i pięknie, jaki zadowolony 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Pt paź 03, 2008 08:39
A co mu innego pozostało? U Asi ma dobrze ale przecież nadal to tylko tymczas, Lisek tak pokornie czeka na swój własny dom, na swojego pana, szkoda,że nikt nie chce w nim zobaczyć wspaniałego, wiernego przyjaciela...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » So paź 18, 2008 18:05
Lisiątko domku szuka!
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » Śr sty 07, 2009 10:42
I nadal czeka i szuka... 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » So sty 10, 2009 17:21
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez jola » N kwi 19, 2009 17:32
Agni, myślisz o adopcji Liska?
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez agni » N kwi 19, 2009 18:34
-
agni

-
- Posty: 9
- Dołączył(a): N kwi 19, 2009 12:55
- Lokalizacja: świętokrzyskie
przez jola » N kwi 19, 2009 20:24
Kaja ankietę przeczytała,jest ok, nie odpisała bo padł jej komputer.Jeśli możesz prześlij jej Twój dokładny adres, w ciągu kilku dni postaramy się znaleźć kogoś do wizyty przedadopcyjnej a po wizycie Lisek będzie już na Ciebie czekał, gotowy do podróży.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez agni » Pn kwi 20, 2009 08:05
 Rozmawiałam z Kają
Lisek podobno nie lubi psów, obawy mam dotyczące jego wyjść na dwór - czy on atakuje każdego napotkanego na swojej drodze psa?
Mamy dużo osób z psami w bloku i nie chcielibyśmy żeby Lisek terroryzował "sąsiedzkie psy"
-
agni

-
- Posty: 9
- Dołączył(a): N kwi 19, 2009 12:55
- Lokalizacja: świętokrzyskie
przez jola » Pn kwi 20, 2009 11:10
Agni, z Liskiem jest tak, że on najprawdopodobniej ze strachu atakuje inne psy, aczkolwiek do suczek jest łagodny.Wiele psów po przejściach tak ma, mój ukochany Szkielecik był najłłagodniejszym psem, jakiego miałam, podczas bolesnych zabiegów bez znieczulenia wył z bólu ale nigdy nie próbował broniąc się ugryźć. Wszystko można było przy nim zrobić...
Ale psów nie lubił, bał się ich i widząc z daleka już szczerzył kły. Wyprowadzałam go zawsze na smyczy,tylko na działce biegał luzem. Szkielecio był znaleziony, tak jak Lisek i nie wiem, co go wcześniej spotkało w życiu. Nie wiemy też, co spotkało Liska...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez agni » Pn kwi 20, 2009 11:38
Czyli Lisek jest psem, którego nie można puścić na przykład na spacerze bądź na "nasiadówce na ławce przed blokiem", bo jak zobaczy psa to wtedy jest kiepsko?
 muszę to jeszcze przemysleć - syn (7 lat) będzie tez wychodził często z psem i boję się że jeśli doszło by do "starcia" Liska z innym psem to dziecko by mi spanikowało.
Była niedawno na osiedlu taka sytuacja że pan wyszedł na dwór ze swoim psiakiem na smyczy i doszedł do nich przełagodny pies bezpański i ten pierwszy jak złapał grugiego to długo ten męzczyzna nie mógł rozdzielić ich od siebie pomimo że miał swojego na smyczy
Lisek jest taki słodki ....
muszę to przemyśleć
-
agni

-
- Posty: 9
- Dołączył(a): N kwi 19, 2009 12:55
- Lokalizacja: świętokrzyskie
Powrót do Psy do adopcji
|
|
|
 |
|
 |
|
|