Witam!
Livka nigdy nie zostaje bez nadzoru, ona do 15.00 jest w domu i ma otwarty taras a duża suka w ciągu dnia jest w kojcu. Jak już pisałam wcześniej nic sie między nimi nie działo,wcześniej tzn.na początku jak tylko Livka do nas przyjechała,obwąchały się i tyle,nie wiem co się stało,myślę,że może Dora ma cieczkę czego Livka nie będzie miała i może chodzi o zapach.W każdym razie dobrze,ze to wszystko działo się kiedy mój tata był w domu, bo nikt inny by jej nie wybronił, on ma pogryzione palce. Gdyby Livka nie zaczęła to pewnie Dora nic by jej nie powiedziała,rano (bo wtedy się to stało) wyszedł z nią mój mąż, nie została sama wypuszczona.Dora ją tylko powąchała a wtedy Livka do niej.
Ona jest bardzo temperamentna,myśle,że nigdy się nie zmieni i trzeba mieć to na uwadze,ale taka już jest.Najważniejsze,ze nic jej sie nie stało.
Pozdrawiamy!
