FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> LIVIA - kochana czekoladowa sunia - ma dom!!!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Postprzez Tusia » Śr sie 26, 2009 07:52

I jeszcze coś. Pamiętajmy że Livka jest psem po przejściach. Przynajmniej przez jakiś czas musiała walczyć o pokarm, wodę i schronienie. Gdyby była łagodna i układna pewnie by nie przeżyła i nigdy nie miała nawet okazji zasmakować spokojnego życia u p Marzeny (czy u Ciebie Agato).
Oczywiście mogłaby się grzeczniej zachowywać ale pamiętajmy że dzięki tej zadziorności ona w ogóle z nami jest.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez marjenka » Śr sie 26, 2009 14:57

Witam!
Livka nigdy nie zostaje bez nadzoru, ona do 15.00 jest w domu i ma otwarty taras a duża suka w ciągu dnia jest w kojcu. Jak już pisałam wcześniej nic sie między nimi nie działo,wcześniej tzn.na początku jak tylko Livka do nas przyjechała,obwąchały się i tyle,nie wiem co się stało,myślę,że może Dora ma cieczkę czego Livka nie będzie miała i może chodzi o zapach.W każdym razie dobrze,ze to wszystko działo się kiedy mój tata był w domu, bo nikt inny by jej nie wybronił, on ma pogryzione palce. Gdyby Livka nie zaczęła to pewnie Dora nic by jej nie powiedziała,rano (bo wtedy się to stało) wyszedł z nią mój mąż, nie została sama wypuszczona.Dora ją tylko powąchała a wtedy Livka do niej.
Ona jest bardzo temperamentna,myśle,że nigdy się nie zmieni i trzeba mieć to na uwadze,ale taka już jest.Najważniejsze,ze nic jej sie nie stało.
Pozdrawiamy!
Obrazek
marjenka

1
 
Posty: 20
Dołączył(a): Pt lut 27, 2009 07:43

Postprzez gaga » Pt sie 28, 2009 12:56

Tuśka, ja nie panikuję. Ja tylko chciałabym wiedzieć, co w niej siedzi. Przecież z Betką też było wszystko ok przez kilka miesięcy. Przyjaźń, miłość, wspólne zabawy. I nagle coś, sekunda i poszło na całego. I na pewno nie chodziło o cieczkę. Rozumiałabym, gdyby od razu zaiskrzyło, ale po takim czasie?! Z Betką zawsze przegrywała, obrywała mocno,
bardzo mocno, wydawało się, że w końcu załapie, a tu nic. Po prostu nie rozumiem.
gaga

2
 
Posty: 51
Dołączył(a): Śr lis 19, 2008 02:47
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Pn sie 31, 2009 08:05

gaga napisał(a): I na pewno nie chodziło o cieczkę.

Agata może z Betką nie chodziło o cieczkę ale z Dorą jak najbardziej!!!
Livka ma charakter dominujący. Jeśli spotyka na swojej drodze suki uległe do walki nie dochodzi. Widocznie jak dotąd Dora była ustosunkowana pokojowo i zachowywała się wystarczająco ulegle. Ale wystąpienie cieczki jest odbierane jako jawny objaw dominacji. Wśród wilków czy dzikich psów tylko dominująca para się rozmnaża. Więc jeśli Dora dostała cieczki przez Livkę zostało to odebrane jako jawny atak na jej pozycję. I to że Livka jest po sterylizacji nie ma tu znaczenia.
Przy okazji warto powiedzieć że sterylizacja Dory byłaby wskazana. Na stosunki między sukami może ale nie musi mieć to wpływu. Na zdrowie Dory na pewno :)
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez gaga » Wt paź 13, 2009 02:50

Liweńko, co u ciebie? Dogadałaś się w końcu z Dorą?
gaga

2
 
Posty: 51
Dołączył(a): Śr lis 19, 2008 02:47
Lokalizacja: Łódź

Postprzez marjenka » Pn paź 19, 2009 17:37

Witam!
Livka z Dorą raczej się nie dogadają, zresztą nikt nie próbuje ich "godzić" - same rozumiecie :) Livce się też trochę bardzo przytyło bo wystarczy ruszyć w stronę lodówki (nawet nie drzwiczkami) a ona jest pierwsza. A poza tym wszystko u Livki w porządku.
Pozdrawiamy!
marjenka

1
 
Posty: 20
Dołączył(a): Pt lut 27, 2009 07:43

Postprzez gaga » Wt lut 16, 2010 04:21

Pamiętam o tobie, Liweńko. Buziaki.
gaga

2
 
Posty: 51
Dołączył(a): Śr lis 19, 2008 02:47
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości