FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Lunka - śliczna maleńka sunia... ma super dom w Poznaniu!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Postprzez sukkubi » Wt paź 28, 2008 08:21

Ta to juz chyba miny nie zmieni :lol: Całuski!!!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Marysia » Pt lis 14, 2008 10:25

Mrówa miewa się bardzo dobrze. Rozkręca się :lol: ślicznie mnie wita jak wracam z pracy skacząc i merdając. Oswaja się z mężem, juz nawet jego tez zaczyna zaczepiać. Pieszczoch mały jak się przestanie ją głaskać to skacze dopraszając się o jeszcze :wink:
No i zrobił się z niej głodomór! Miska ze śniadankiem i kolacją znika w parę chwil, a na spacerze tylko patrzy żeby coś ukradkiem wciągnąć. Na szczęście zwykle w porę wypatrzymy że dumnie w pysku niesie jaką "zdobycz". :wink:
Nadal jest bojaźliwa, co podejrzewam w dużym stopniu jej pozostanie, ale już i tak zrobiła postęp duży. Ostatnio pojechała z wizytą do moich rodziców, pierwszą godzinkę przesiedziała w kącie na posłaniu ich psa (totalnie ją ignorował - wolał nie widzieć konkurencji :wink: ) a potem ciekawość zwyciężyła i wynurzyła się z kryjówki.
Zabawek się boi, piłeczka jest wielkim wrogiem, jedynie podpasował jej sznur taki gruby, czasem go memła i gryzie...
miewa momenty że się rozkręca i biega zaczepiając w te i z powrotem jak szczeniak :lol:
Zdjęć nie mam nowych na razie :wink:
Marysia

1
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz paź 16, 2008 12:07

Postprzez sukkubi » Pt lis 14, 2008 11:53

:D no bosko po prostu! Bardzo się cieszę, widać Mrówka czuje się już jak u siebie!
a na spacerze tylko patrzy żeby coś ukradkiem wciągnąć. Na szczęście zwykle w porę wypatrzymy że dumnie w pysku niesie jaką "zdobycz".

łapę do tego przyłożył chyba jamnik- podziwiałam sunię na spacerach, że nie zjada nic z ziemi w odróżnieniu od Eosa...no cóż...

Czekamy na jakieś aktualne zdjęcia - może wreszcie bez miny psiej cierpiętnicy? :lol: Pozdrawiam serdecznie!!!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Marysia » Pt lip 03, 2009 20:04

Spieszę donieść co nowego u naszej kochanej Mróweczki :)
Miewa się dobrze, jest przekochana, grzeczna, mądra, po prostu cud pies. Niestety pozostała jej (i pewnie pozostanie na zawsze) strachliwość. Mała boi się obcych rzeczy i ludzi. Wystarczy że na przykład pojawił się teraz w upały wentylator w pokoju, który już budzi jej niepokój. Zarazem jednak jest ciekawska i podchodzi do ludzi, ale jak tylko ktoś się pochyli nad nią – juz jej nie ma. Zdarza jej się udawać groźną i szczekać na gości :) Z wszystkimi psami na osiedlu daje sobie buzi, często zachowuje się jak szczeniak :) Zwłaszcza rano staje się innym psem, ma tyle energii, że aż ją roznosi. Z nami jest oczywiście juz bardzo zżyta, wygląda na szczęśliwą ;) i nam tez daje dużo radości. W październiku czeka ją nowe wyzwanie – nowy domownik (pewnie wrzeszczący dość często ;) )

Ostatnio niestety zdarzyła się jej przygoda, otóż przez swój lęk Mrówka wpada czasem w panikę, dlatego właściwie nie spuszczamy jej ze smyczy, bo się boimy że coś ją wystraszy znienacka, a jej odruchem jest ucieczka. Tak niestety stało się niedawno na terenie ogródków działkowych, kiedy moja mama przez przypadek upuściła smycz Mrówy. Ta, sądząc, iż coś ją goni zaczęła uciekać. Niestety nie udało nam się jej dogonić, teren ogródków jest spory, obok las, poszukiwania trwały 3 doby, rozwieszaliśmy ogłoszenia, szczęście w nieszczęściu, dostaliśmy informację, że widziano ją dwa dni po ucieczce na terenie działek, więc wiadomo było że kręci się w pobliżu. Uciekła w szelkach z identyfikatorem i smyczą, ale znając Mrówkę, ona i tak nie pozwoliłaby się do siebie zbliżyć obcemu, więc istniała mała szansa, że ktoś ją złapie i odczyta dane na blaszce. Ponadto, czego obawiałam się najbardziej, że zaplącze się tą smyczą w jakieś krzaki i nie będzie mogła się uwolnić....I tak prawdopodobnie się stało. Ale dzielna malutka zdołała się jakoś uwolnić z szelek i tak na czwarty dzień poszukiwań, spotkaliśmy ją niedaleko naszej działki! Bez smyczy, bez szelek, ale całą i zdrową, jakże ona się cieszyła że nas widzi (a my jeszcze bardziej!). Wygłodniała była, ale nic poza tym jej nie było (może poza wszystkimi kleszczami z lasu....). Jaka byłam z niej dumna, przetrwała trzy doby w lesie, potrafiła uwolnić się z szelek, i mimo lęku musiała nas szukać tak jak my jej, bo trafiła z powrotem niemal na naszą działkę! Moja mądra Mróweczka...

Oto nasz psi skarb:

Ulubiona pozycja na działce w trawie :wink:

Obrazek

Mina: "no odłoż to, pora spaceru!" :wink:

Obrazek
Marysia

1
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz paź 16, 2008 12:07

Postprzez jola » Pt lip 03, 2009 21:33

Lunka to wielka szczęsciara! Po tej przygodzie sami już wiecie, jak bardzo trzeba ją pilnować. Taki z niej straszak...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Pn lip 06, 2009 07:07

No mina po prostu boska!!! :D Cieszę się, że taka wspaniałą rodzinę tworzycie, szkoda tylko, że Mrówcia jest taka strachliwa. Może oprócz szelek do smyczy założyć jeszcze małą, delikatną i nigdy niezdejmowalną obróżkę z indentyfikatorem? Z niej się łatwo nie uwolni...ja ostatnio musiałam zrobić podobnie bo mi sie pies z obrozy wysmyrgał więc spacerował na szelkach ale w obroży z adresatką 8)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez gajesia » Śr lip 08, 2009 11:16

śliczna ta Mrówa i jaka dzielna!
może po tej przygodzie sama będzie się bardziej pilnować
Avatar użytkownika
gajesia

2
 
Posty: 90
Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55

Postprzez Marysia » Śr lut 10, 2010 11:25

Postanowiłam napisać parę słów co u Mróweczki :wink:

Miewa się bardzo dobrze, od października zapoznaje się z nowym domownikiem :wink: który ma bardzo smakowite rączki :wink: i muszę pilnować Paskudę żeby go nie lizała. Chwilowo roznosi ją nadmiar energii, która zwykle pożytkowała na działce, ale z racji mroźnej zimy teraz nie może się porządnie wybiegać. Oczywiście pozostała lękliwa, ale cóż, taki już jej "urok" :wink: Bardzo całuśna jest :wink:
Na śniegu odstawia szaleństwo totalne :D i pozostał jej "szczeniacki" charakter :wink: nadal jak spotykam innych nieznajomych psiarzy to po cyrku jaki odstawia względem tego drugiego psa, pada pytanie - "pewnie młodziutka jest?" :lol: i zawsze muszę się tłumaczyć, że ona taka szalona mimo dojrzałego wieku :wink:

Najnowsze fotki modelki:
Obrazek
Obrazek

i z Małym domownikiem
Obrazek
Marysia

1
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz paź 16, 2008 12:07

Postprzez jola » Śr lut 10, 2010 17:01

Mrówa szczęściara! A nowy domownik...śliczny jest! Gratulacje!!!
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Pn lut 15, 2010 19:53

:cheers: Gratulacje!!! Mróweczka tyż śliczna!!! :lizak:
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości