 |
|
|
przez katya » Śr paź 01, 2008 19:02
Lunka dość długo błąkała się na Bałutach. Dokarmiana przez jednych, przeganiana przez drugich, spędzała dnie i noce na kupce suchych liści.
Dzięki kilku osobom dobrej woli, udało nam się zabrać sunię z ulicy. Choć jeszcze troszkę strachliwa, to widać w jej oczach nadzieję na lepsze jutro, na szczęśliwe życie u boku swojego człowieka.
Mała jest już wysterylizowana i zaczipowana. Ma ok. 2 lata, waży jedyne 7 kg.
Oto śliczna jamnisiowata Lunka

Ostatnio edytowano Pn paź 20, 2008 12:08 przez katya, łącznie edytowano 2 razy
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Śr paź 01, 2008 19:14
Jejku, co za słodyczka!!! 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez moriaaa » Śr paź 01, 2008 20:00
Ciotka może opisz jakie Was przygody spotkały w czasie wyłapywania Lunki
Ja mogę tylko napisać, że wesoło było..oj wesoło! 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » Śr paź 01, 2008 20:25
moriaaa napisał(a):Ciotka może opisz jakie Was przygody spotkały w czasie wyłapywania Lunki  Ja mogę tylko napisać, że wesoło było..oj wesoło! 
Ciotka, mi to się już nie chce tego opisywać, ale może Jola zechce albo Madzia 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez magda801 » Śr paź 01, 2008 20:31
 tak, po akcji wyłapywania Luneczki, stwierdziłam, że im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. Hasło, stare, oklepane, jednak cały czas na czasie. Zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy, aby ją złapać, ale niektórzy tego nie rozumieją....i nie chcą zrozumieć
-
magda801

-
- Posty: 48
- Dołączył(a): Cz sty 11, 2007 10:29
przez Saskia » Cz paź 02, 2008 09:41
Dysponujemy wiatrówką  więc jeśli będziecie chciały zabrać na następną akcję w celach ludobójstwa tudzież strzelaniacoponiektórymwdu... to z chęcią użyczymy.
A sunia jest piękna, ale widać że bardzo wystraszona 
-
Saskia

-
- Posty: 109
- Dołączył(a): Pn gru 18, 2006 14:51
przez katya » Cz paź 02, 2008 10:57
Kto zechce naszą zastrzeloną słodyczkę?
Fakt, jeszcze jest wystraszona, ale myślę, że to szybko minie 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Cz paź 02, 2008 14:11
zastrzeloną słodyczkę
???
czy ja dobrze rozumiem, że musiałyście ją uśpić by złapać??? Jeśli tak to niezła niunia z niej 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez katya » Cz paź 02, 2008 18:56
A dokładnie.
Trzeba było ją "zastrzelić" i prawie zostałyśmy pobite, że krzywdzimy pieska 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez nata » Cz paź 02, 2008 19:10
ale zajebiaszczy bannerek, kto zrobił? też se wstawię
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez katya » Pt paź 03, 2008 22:49
Banerek zrobiła Danusia.
A Lunka już się uśmiecha i merdająco reaguje na człowieka  Lolek odwiedził ją dziś w lecznicy i się polubili 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Śr paź 08, 2008 20:35
Lunka już u sukkubi, Kalinko napisz coś 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Cz paź 09, 2008 07:31
Wczoraj, jak pisałam Kasi na gg, był totalny psi stres bo Eos-natręt nie chciał jej dać spokoju i zapędzał ją w róg, cały wieczór się chowała i szybko oddychała, spacer też się nie udał - nic nie zrobiła nie chciała za bardzo iść - przychodziła tylko jak ukucnęłam. No i te samochody - przemykała od auta do auta, sądziłam, że się pod nimi zwykle chowała ale Kasia opowiedziała mi gorszy scenariusz...Na szczęście dziś już prawie luzik - Lunka przywitała mnie radośnie, na spacerku obeszłyśmy cały blok  - wprawdzie sie jeszcze zatrzymuje i każdego boi ale poszło sprawnie, 2 sikania.
Z jedzeniem ciężko, zjadła dziś tylko parę smakołyków zostawionych wczoraj na podłodze, z ręki też nie chciała, nie skusiła się nawet na żwacza (Boże jak to cuchnie) ale interesuje się michą, mieszkaniem więc myślę, że to chwilowa nieśmiałość.
Eos już się uspokoił, rzygał wieczorem i w nocy ze 2 razy - stresuje się detronizacją  ale powoli wraca do normalności - całowali się dzisiaj więc luzik
mam 4 dni na wypracowanie szybszych spacerów bo inaczej pobudka po 5 rano 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » Cz paź 09, 2008 12:51
Malutka jednak miała dom, to czekanie kto wysiądzie z auta (przy mnie tego nie robi) to nie jedyny znak.
Na trzecim spacerku szła już prawie normalnie, zaczęła obwąchiwać sąsiedztwo.
Nieśmiałość jej minęła i wpiernicza z miski aż miło (mieli synchron z Eosem - w tym samym momencie jedli, napili się wody, skończyli i beknęli choć dzieliła ich ściana) - na razie gotuję bo suchej nie chcą oboje
Na trzepiących się na korytarzu ludzi nie szczeka tylko macha ogonem;
Wchodzi do łóżka by się przywitać ale w nim nie zostaje choć się pokłada - widać nauczona że nie wolno.
Argument ostateczny - zawołała na kupkę, co psu bezdomnemu od szczeniaka raczej się nie zdarza już pierwszego dnia. Kasia mówiła że w boksie, w którym była wcześniej tez miała czysto.
Na razie robi furorę na osiedlu 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
Powrót do W nowym domu
|
|
|