Myślę, że zagląda...
Cieszę się bardzo, że psiaki zostały uratowane.
Śliczna sunia, ma bardzo sympatyczną buźkę! Naprawdę wzbudza sympatię!
Ma ogłoszenia w necie? Dość dużo?
I jak? Żadnego zainteresowania?
Widziałam już ten wątek, ale nie pisałam nic, bo czasem nie radzę sobie ze swoją bezsilnością...
Wkurza mnie ten świat, te potwory... ilość cierpień...
Gdyby się chciało robić choćby ogłoszenia dla każdego psiaka, którego zobaczy się w necie należałoby nie odchodzić od komputera...
Teraz już miesiąc ponad staramy się o choćby tymczas dla suńki, prawdopodobnie bezpańskiej przesiadującej codziennie pod sklepem na Nowosolnej... mnożą się ogłoszenia, telefonów brak...
Oby Lusi i jej towarzyszkom się powiodło!



















