otóż Koleś przysporzył nam trochę zmartwień. okazał się bardziej złamanym psychicznie psem, niż nam się wydawało.
rzeczywiście, w marcu ugryzł osobę, która go adoptowała. trafił tak niefortunnie, że przebił żyłę na nadgarstku. oczywistym było już, że nie może w tym domu zostać, zresztą sama (była już) właścicielka miała duży uraz psychiczny wobec Kolesia.
Koleś zgodnie z procedurami od razu przebył dwutygodniową obserwację pod kątem wścieklizny, otrzymał także leki uspokajające i został poddany terapii behawioralnej. według opinii Moniki, która zajmuje się szkoleniem fundacyjnych psów, Koleś to psiak dominujący, ale też bardzo wrażliwy i nerwowy. nie był odpowiednio socjalizowany w okresie szczenięcym, a jego lęki wróciły gdy dorósł. wykazuje też objawy syndromu separacyjnego, być może także kiedyś był bity.
mimo całej dramatycznej przeszłości Kolesia i związanych z nią problemów psychologicznych psiaka, znaleźli się ludzie, którzy zdecydowali się nim zaopiekować i pokochali go takiego jakim jest. Koleś jest teraz w nowym domu

jego nowa rodzina cierpliwie pracuje z nim nad jego zachowaniem. już są pierwsze postępy.
to aż niewiarygodne, że ta historia się tak skończyła. pragniemy bardzo serdecznie podziękować nowym opiekunom Kolesia za ogromne serce i odwagę. mamy nadzieję, że dzięki takim ludziom więcej osób się przełamie i zdecyduje zaopiekować zwierzakiem z problemami. bo takich też nie brakuje, a o domy dla nich wyjątkowo ciężko.
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.