FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Mały kwiczołek czyli cd skrzydlatych przyjaciół Tuśki ;)


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Mały kwiczołek czyli cd skrzydlatych przyjaciół Tuśki ;)

Postprzez Tusia » Pn lip 20, 2009 18:24

To maleństwo przyniosła mi w sobotę sąsiadka. Niestety podejrzewam że ptak by sobie sam świetnie dał radę (za pewne rodzice go wcale nie opuścili...). Ale ta kobita nie pamięta skąd dokładnie go wzięła (a nie ufam jej szczególnie...), do tego na tym odcinku ulica jest że tak powiem, niesprzyjająca zostawieniu ptaka samego. Wąska, ruchliwa uliczka. No cóż, być może rodzice byli w pobliżu i by zadbali, a może nie. Trudno teraz gdybać.
Tak czy siak nie da rady tam sprawdzić czy rodzice by po malucha wrócili bo ptaszek bardzo ruchliwy i nie chybnie wypadłby prosto pod koła.
Pisklak nie je jeszcze samodzielnie ale jest już ładnie opierzony. Lotki są, choć nie w pełni ukształtowane. Pod skrzydełkami jeszcze łyso :wink:
Kondycja świetna, bardzo głośno domaga się jedzenia, otwiera dzioba, podskakuje, podfruwa. Miewa się świetnie. Szkoda że trafił do klatki, ale i tak bywa...
Na forum Ciconia kompetentne ludziska ustalili że to mały kwiczołek :D

Obrazek

Obrazek

A tak domaga się jedzenia od nowej ciotki :lol:

Obrazek

Dziś już ma mieszankę nabiałową i cały czas pięknie wcina jedzonko :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez jola » Pn lip 20, 2009 18:55

ale ma gardziołko...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez gajesia » Pn lip 20, 2009 22:08

to tak wygląda ten Twój kwiczołek :)
ja w niedzielę też miałam przygodę, ale z jaskółką
na szczęście wszystko się dobrze skończyło i jaskółka trafiła na odchowanie w bardzo dobre ręce, ale miałam przyspieszony kurs opieki nad pisklakiem ;) i z całą pewnością nie jest to prosta sprawa
a przy okazji - dziękuję Tusiu za rady i pomoc :*
Avatar użytkownika
gajesia

2
 
Posty: 90
Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55

Postprzez Tusia » Cz gru 31, 2009 12:56

No i trochę mi się zapomniało o wątku kwiczołka :wink: A ptaszyna była bardzo kochana i wdzięczna. I kontaktowa. Domagał się jedzenia że ho ho! Smakowała mu i mieszanka nabiałowa jak i owoce. Na szczęście odkarmienie go nie stanowiło większego problemu (może po za faktem że trzeba było to robić średnio co 1,5 h...).
Grunt że chłopak dorósł, dojrzał i co tu tu dużo mówić... odleciał.
Mam nadzieję że jeszcze żyje i uda mu się przetrwać zimę :wink:
Kasiu proszę o przesunięcie do szczęśliwych zakończeń :wink:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez katya » Cz gru 31, 2009 13:01

No to super, takie powroty na łono natury cieszą najbardziej :D
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Cz gru 31, 2009 14:03

ja przeniosę 8)
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13


Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość