Tak czy siak nie da rady tam sprawdzić czy rodzice by po malucha wrócili bo ptaszek bardzo ruchliwy i nie chybnie wypadłby prosto pod koła.
Pisklak nie je jeszcze samodzielnie ale jest już ładnie opierzony. Lotki są, choć nie w pełni ukształtowane. Pod skrzydełkami jeszcze łyso
Kondycja świetna, bardzo głośno domaga się jedzenia, otwiera dzioba, podskakuje, podfruwa. Miewa się świetnie. Szkoda że trafił do klatki, ale i tak bywa...
Na forum Ciconia kompetentne ludziska ustalili że to mały kwiczołek
A tak domaga się jedzenia od nowej ciotki
Dziś już ma mieszankę nabiałową i cały czas pięknie wcina jedzonko




















