 |
|
|
przez 83agunias » N maja 09, 2010 22:37
Mam na imię Kropeczka. Nikt mnie nigdy nie chciał. Nigdy nie kochał.Czułam się odrzucona, niechciana.Dzień płynął za dniem a ja czekałam na miłość. Marzyłam o dniu kiedy skończy się ten okropny zły sen… Starałam się nikomu nie przeszkadzać, skulona cichutko czekałam aż ktoś przejdzie. Ale i tak przeszkadzałam. Przeganiana z kąta w kąt poddałam się, przestałam wierzyć ,że moje życie się zmieni. Że ktoś mnie pokocha. Ale co to jest w ogóle miłość??Chciałam stać się niewidzialna. Bałam się. Aż pewnego dnia przyjechała do mnie jakaś Pani. I nie chciała mi zrobić krzywdy. Ale i tak bardzo się bałam. Wzięła mnie troskliwie na ręce. Potem pojechałam samochodem do dziwnego miejsca. Nie wiem co się dzieje. Ale wiem, że jest ciepło. Mam miseczkę z jedzonkiem i wodą. Tylko ludzie jacyś dziwni… nie przeganiają… tylko chcą przytulać… boję się bardzo, ale może im zaufam? Sunia została zabrana ze wsi. Na razie nie za wiele mogę o niej powiedzieć. Czeka nas wizyta u weterynarza i wtedy będzie wiadomo więcej. Sunia prawdopodobnie od narodzin była już niechciana. Nie poznała człowieka z dobrej strony dlatego bardzo się boi. Okazuje to całym swoim ciałkiem i oczkami.Na szczęście znalazła się osoba, której los suni choć troszkę nie był obojętny. Poinformowano Edytkę a ona zapragnęła pomóc. Zabrała sunię i już nie pozwoli jej skrzywdzić. Razem nie pozwolimy. Sunia musi poznać, co to znaczy być czyimś najlepszym przyjacielem. Co to znaczy być bezpieczną, szczęśliwą… sunia niedługo będzie szukała domku, ale potrzebuje trochę czasu aby oswoić się z zupełnie nową sytuacją w jej życiu. Dołożymy wszelkich starań aby stres był jak najmniejszy a z czasem aby zaufała nam - ludziom.   
-

83agunias

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 19:10
przez Ewelajna ;-) » Pn maja 10, 2010 12:26
Urocza ta Kropeczka... I biedna - musiała swoje przeżyć. Mam nadzieje, że czas pozwoli jej na zdobycie zaufania i odzyskanie radości życia. W jakim może być wieku? No i czekam na wieści po wizycie u weterynarza. Jak już dojdzie do siebie i troszkę ją poznacie to zajmę się ogłoszeniami.
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez 83agunias » Wt maja 11, 2010 13:31
z Kropki wyszło prawdziwe "ja" . Gdy przychodzę z kuchni to co widzę? Kropka na kanapie lub poduszce. Wczoraj chciała mi ukraść ciastko.  wychodzi już z klateczki, która jest dla niej oazą bezpieczeństwa. Chodzi za mną, merda ogonkiem, aż całe ciałko chodzi ze szczęścia, łasi się do pieszczot, chce być blisko, chce być głaskana, przytulana, kochana. Zaczęła rozumieć po co jest spacerek, chodzi pewniej, ale nie chce schodzić po schodach i z domu ją na razie na rękach wynoszę. Dziś skrzyczała natarczywego psiego kolegę. Boi się psów, stara się ich unikać na spacerze. Do ludzi w porządku. W piątek idziemy do weta, i będzie też socjalizacja z psami Kasi  Sunia jest bardzo delikatna,spokojna, grzeczna, łagodna, nieśmiało prosi o głaskanie wywijając się na dywanie w różne pozycje.Szybko robi postępy, widać, że mimo przykrych przeżyć chęć bycia kochaną jest silniejsza. Super z niej dziewczyna 
-

83agunias

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 19:10
przez katya » Wt maja 11, 2010 16:01
Śliczna 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Wt maja 11, 2010 19:32
No to super!!! Bardzo się cieszę! PS. Śliczne zdjęcie! Zupełnie inna sunia!!! 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Śr maja 12, 2010 13:56
Genialnie! Zupelnie inna z niej sunia na tym zdjeciu ze spaceru 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez 83agunias » N maja 16, 2010 13:42
mała po wizycie u weterynarza.odrobaczona i zaczipowana:) była bardzo grzeczna i nawet nie pisnęła. Niedługo będzie sterylizacja. Kropka jest bardzo łagodna, skuli się ale nie ugryzie, tak myślę. Na razie nie miała kontaktu z dziećmi, jedna dziewczynka chciała ją pogłaskać ale to był pierwszy dzień Kropeczki u mnie i bardzo się bała gwałtownych ruchów dziecka, nie wykazywała agresji. Teraz jest już bardziej śmiała, była u Kasi, gdzie przyzwyczajała się do innych piesków, i kotka. Wizyta przebiegła pomyślnie:) zakolegowała się z Molly, a przy Samuelku wyglądała jak mały bobek:) choć na spacerze stara się unikać kontaktu z psami, zwłaszcza tymi hałaśliwymi. Była też z wizytą u mojej mamy. Jazda samochodem średnio jej idzie, trochę jej niedobrze, ale podałam jej kawałeczek aviomarinu i było już lepiej. Na co dzień jest wesoła i uwielbia przytulanie, pieszczoty i chce być blisko człowieka. Uwielbia kanapę i "mokre" jedzonko:) suchą karmę szturcha nosem, potem tak śmiesznie ociera pyszczkiem o kocyk, i znowu grzebie nochalem w misce, naprawdę nie wiem o co jej chodzi;)Jest bardzo spokojna, czysta i niekłopotliwa.Grzecznie zostaje w domu gdy muszę gdzieś wyjść. Taka przytulaneczka:)
-

83agunias

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 19:10
przez katya » Pt maja 21, 2010 06:52
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Pt maja 21, 2010 21:28
Kropeczka jest cudna  I jakie ma piękne ząbeczki 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Śr maja 26, 2010 23:48
Słodka z niej dziewczynka 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez 83agunias » So maja 29, 2010 23:02
Kropencja już po zabiegu sterylizacji. Bardzo go przeżyła, nie dała się dotknąć i cały czas była smutna. Choć jedno mnie zastanawia, na kanapę umiała wskoczyć ale zeskoczyć już nie, diabołek jeden. Na szczęście odzyskała już dobre samopoczucie. nabrała sił i nowej energii, biega a wręcz frunie po schodach na dwórek, uwielbia wychodzić:) chętnie skacze, podgryza zabawnie, wszyscy nas obserwują, bo ma na sobie jeszcze sterylizacyjny kaftanik bezpieczeństwa. Uwielbia swoje żółte ubranko, bez niego nie chce wyjść, piszczy, siada, aż się boję co to będzie po zdjęciu szwów:) mam kupę roboty z tymi kokardkami, za każdym razem jak wychodzimy i wracamy trwa proces przewiązywania gaciochów, żeby mogła załatwić potrzeby, a wierci się przy tym, włazi na mnie, kręci w kółko, oj mam z nią mnóstwo radości:) spiochy sa powyciągane do granic możliwości bo wiecznie w nich niochalem urzęduje, na szczęście nie dosięga do szwów, ale porozciągała nogawki;) Jest bardzo grzeczna, słucha się pięknie tylko jedna rzecz jej nie wychodzi: nie umie zeskakiwać z kanapy, wywija się wtedy rozkosznie do głaskania, robi maślane oczęta i próbuje mnie przekonać, że tu jest jej miejsce:) poza tym uczy się ze mną do egzaminów, siedzimy sobie razem przed komputerem i czytamy notatki:) sunia już dawno nie śpi w klatce i nigdy nic nie zmajstrowała tfu tfu. Oczywiście śpi gdzie? na kanapie, myśli, że jak jest ciemno to nikt jej nie widzi. Uwielbia pieszczoty, nadstawia doopcie, wygina się w esy floresy, i jest przeszczęśliwa gdy poświęca się jej uwagę, Jak wracam to tak mnie wita jakby mnie z tydzień nie było, przybierając przeróżne pozy i machając ogonem jak helikopter. Uwielbiam ją, a teraz jeszcze zaczęła się tak wspaniale zachowywać, jest taka wesoła, milutka, oddana...
-

83agunias

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 19:10
Powrót do W nowym domu
|
|
|